Wiek: 41 Dołączył: 14 Sie 2006 Posty: 16 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-04-14, 20:07
Wybór mundurów z okresu Powstania Listopadowego wynikł z kilku powodów:
-Patronem pułku był gen. Józef Dwernicki
-pułk najswietniejsze karty historii zapisał podczas Powstania Listopadowego
-Poczet sztandarowy 2 puGrochowskich z okresu IIRP występował w mundurach z Powstania
-Działalności naszego Stowarzyszenia dzielnie wspierają duchem i nie tylko Państwo Roman i Joanna Dwerniccy (pra,pra,pra-chyba wystarczy- wnuk gen. Józefa Dwernickiego) i oficerowie weterani 2pu.
- w MWP jest kompletny mundur i został on skopiowany.
Problem jest jednak taki, że nie ma za bardzo rekonstrukcji z tego okresu lub kolidują one z imprezami IIwojennymi, oraz to co poruszył Hubzal- rosyjskośc umundurowania i wyposażenia i jak odbierane będzie takie pomieszanie np oporządzenia z okresu napoleońskiego i munduru z Powstania.
Wiek: 24 Dołączył: 21 Kwi 2006 Posty: 169 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-04-14, 21:07
Litwin napisał/a:
jak odbierane będzie takie pomieszanie np oporządzenia z okresu napoleońskiego i munduru z Powstania.
Nie ukrywam, ze ja osobiście wolałbym, abyście dążyli do jednolitości, niezaleznie od wyboru okresu, ktory będziecie rekonstruować. Poniekąd wynika to z samej idei rekonstrukcji, ze skoro wybieramy jednostkę z danego okresu, to reonstruujemy ją możliwie najpełniej.
A co do wyboru okresu - sam, Litwinie, podałeś rozliczne powody za powstaniem. JA już pisałem - chętnie obaczyłbym wybornie wyszkolony w polu, hardcorowy na biwaku pułk jazdy Xięstwa, ale...
_________________ Honor to bóg wojska!
Kiedy nie masz honoru, nie masz wojska!
Wiek: 24 Dołączył: 21 Kwi 2006 Posty: 169 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-04-14, 23:04
Nawet chyba wiem, o kim mówisz , alem jeszcze owych moskiewskich ułanów w polu nie widział. A i poznański Pułk 6.ty Jazdy tylko na zdjęciach z defilady poznańskiej.
_________________ Honor to bóg wojska!
Kiedy nie masz honoru, nie masz wojska!
W I pułku ułanów armii rosyjskiej (powstał około 1812 roku) wyłogi były właśnie MALINOWE!
Na wkus i cwiet tawariszcza niet
Pułk był umundurowany bogato i zgodnie z wówczas panujacą modą w wojsku.
Kwatery czapek w kolorze, jak wyłogi i lampasy, trojstrefowe pasy główne i nośne do ładownic, smuklejsze, "taliowane" czapki. Te trendy w modzie wystepują po obu stronach frontu. W moim odczuciu "typowo rosyjskie" są malutkie, bardzo strome daszki u czapek i duze ale zaokrąglone na wszystkich naroznikach czapraki.
Te dwa ostatnie "elementy rozpoznawcze" carskiej siły zbrojnej, zostały potem narzucone przez Konstantego dywizji ułanów Królestwa Polskiego.
Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 3 Skąd: Pułk 3 Piechoty XW
Wysłany: 2007-05-09, 09:07 Czapki ułanów
Wszystkie pułki ułanów Królestwa Polskiego nosiły czapki rogatywki wzoru rosyjskiego. Czapki te zdecydowanie różnią się od czapek noszonych przez ułanów Księstwa Warszawskiego, są jednak bardzo zgrabne w swej formie. Dla porządku podam wymiary tych czapek i szczegóły wykonania. Rogatywka ma wysokość 24 - 24,5 cm. Szerokość denka 22 cm. Otok zwęża się w górnej części. Bryty rogatywki są usztywnione drewnianymi patykami, rogatywka nie posiada całego korpusu z tektury. Daszek jest mocno pochylony do dołu, jest dośc długi 6,7 cm. Daszek jest wszyty pod skórą otoku.
W wersji dla szeregowych rogatywka ma denko z czarnej skóry, daszek jest wykonany z jednego kawałka skóry z ozdobnymi wytłoczeniami. Sutarz (sznurek, tasiemka) umieszczony na łaczeniu brytów jest wykonany z bawełny. Taśma zakrywająca łaczenie otoku z brytami jest wykonana z bawełny.
W wersji dla oficerów denko rogatywki jest pokryte materiałem w barwie brytów i posiada naszyty krzyż z sutarzu. Sutarz umieszczony na łaczeniu brytów i na krzyżu jest wykonany z taśmy w kolorze srebrnym.
Taśma zakrywająca łaczenie otoku z brytami jest w kolorze srebrnym.
Daszek oficerski jest tego samego kroju jak w czapce żołnierskiej, ale jest okuty metalową taśmą - bez wytłoczeń.
Kokarda umieszczona na czapce jest jajowata wys. ok. 7 cm. Jest wykonana z drewnianego klocka obszytego jedwabiem (oficerska) lub suknem (żołnierska). Pompon jest wykonany z drewnianej kuli obszytej srebrnym sznurem (oficerski) lub wełną (żołnierski).
Na prawym rogu czapki (na denku) jest umieszczony guz służacy do przypinania kordonów - jest to drewniany guzik obszyty materiałem w kolorze czapki (oficerski) lub skórą (żołnierski).
W środku czapka ma typowe wykończenia - skórzany potnik i lniany miech wiązany sznurkiem.
Czapka polskich ułanów różni się od czapki rosyjskich ułanów: orłem (na marginesie: orzeł posiada trzy pętelki z drutu do przewlekania rzemieni, aby mógł być w każdej chwili zdjęty do czyszczenia) i guzami podpinki. W przypadku polskich czapek wszystkie metalowe dodatki są w kolorze srebrnym, w przypadku rosyjskich czapek - dodatki metalowe w kolorze srebrnym lub złotym - w zależności od pułku.
Bardzo możliwe że pod Austerlitz wystapili ułani Polskiego Ułańskiego Pułku... tyle że na służbie cara.
Mieli praktycznie takie same mundury jak nasi ułani. W zasadzie też byli nasi bo rekrutowano ich z polskich ochotników.
Pułk sformowano w 1797 roku. W wojnie 1812 osiem szwadronów pułku wchodziło w skład 1 zachodniej armii, w drugim korpusie kawalerii generała-majora Korfa, dwa rezerwowe szwadrony znalazły się w garnizonie w Rydze.
Pułkiem dowodził pułkownik Guriew.
Po utracie Moskwy Rosjanie przydzielili pułk do jednego z większych oddziałów partyzanckich Fignera.
Rosjanie mieli świadomość że pułk jest "podróbką" Polaków na służbie Napoleona i z premedytacją to wykorzystywali. W jednej z bitew, gdy partyzantów otoczyła francuska kawaleria, ukryty wcześniej w lesie oddział polskich-carskich ułanów pod dowództwem porucznika Biskupskiego wyjechał i wziął partyzantów do "niewoli" na oczach atakujących Francuzów. Ci myśląc że to "ich" Polacy załatwili sprawę zatrzymali się. A partyzanci z polskimi-carskimi ułanami czmychneli do lasu bez strat.
Mundury granatowe typowo ułańskie z malinowymi wyłogami i biało srebrnymi dodatkami, czapka rogatywka w typie jaki opisał ArturGT - nieco szczuplejsza od czapek polskich i z daszkiem mocno opuszczonym w dół, kwatera czapki malinowa, sukienna, żeberkowana, a otok czarny skórzany. Proporczyk na lancy biało-malinowy.
Jedyna znacząca różnica to cyfra na czapraku, zamiast N to A, no ale sami rozumiecie że z daleka trudno odróżnić...
Na znanych mi przedstawieniach ten kolor "malinowy" jest chyba trochę bardziej jaskrawy niż nasz karmazyn, ale może to wynikać z użytych farb przecież, orginalnego munduru nie widziałem niestety.
"Ruskaja Armija 1812 goda" album II, A.A.Smirnow, O.K.Parhajew, Moskwa 1988
Znalazłem kilka przedstawień tych carskich-polskich ułanów w internecie.
Kiedyś też spotkałem kilku rekonstruktorów tego pułku.
Myslę sobie, że za równo dla znawców, jak i dla nieznawców tematu, kazdy lansjer w wysokiej czapie z kwadratowym denkiem = polski ułan. To, że jest on wsłużbie Republiki Cisalpińskiej, I Cesarstwa, monarchii austro-wegierskiej, rosyjskiej, pruskiej czy jakiejkolwiek innej - ma znaczenie drugożędne. Dla europejskiej opinii publicznej bylismy, jesteśmy i chyba bedziemy już na zawsze condotierami i najemnikami podobnie jak Szwajcarzy czy Gurkhowie.
Czytając wypowiedzi np.dot. Bitwy pod Monte Cassino - tak jestesmy postrzegani na forach anglojęzycznych.
Wracając do tematu 2 Pułku Ułanów Królestwa Polskiego...
(bo chyba nas zniosło trochę) - jestesmy chyba ciut przewrazliwieni na punkcie rzekomego postrzegania wszystkiego przez pryzmat rosyjskosci.
Przepraszam że tak zboczyłem z tematu Waszego 2go pułku, ale wydało mi się abstrakcyjne nieco by Rosjanie odtwarzali 1 Pułk Ułanów Królestwa Polskiego i dodatkowo jeździli z nim na bitwy napoleońskie...
Znając kilka rosyjskich grup rekonstruktorskich, a szczególnie tą, która rekonstruuje Ułanów Polskich i Litewskich na służbie carskiej, założyłem że to może być nieporozumienie i chciałem je sprostować.
Pułki Królestwa Polskiego chcąc nie chcąc przez Eropę faktycznie są widziane jako skłądnik armii carskiej, bo za zgodą całej Europy Polska stała się częścią rosyjskiego imperium i nic na to nie poradzimy.
Dla przeciętnego Francuza czy Włocha Powstanie Listopadowe o ile wogóle o nim słyszał to wojna domowa w Rosji wywołana przez mniejszość polską.
Niezależnie od tego gorąco wam kibicuję, bo 2 Pułk KP - dla mnie - jest jedną z najulubieńszych jednostek w historii Wojska Polskiego.
Sądzę że warto żebyście się na nim skupili, bo za te 5-8 lat kiedy już nabierzecie doświadczeń jako jednostka, będziecie elitą rekonstrukcji Królestwa, które wtedy, jak sądzę będzie przeżywało rozkwit.
nipi
p.s. więcej się nie wtrącam bo na kawalerii się nie znam
szwoleżer bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
czolem!
Szwoleżer to ten, który stoi bokiem i trzyma czapkę.
Poznalem od razu, bo miałem przyjemność spotkać go na 3-go Maja w W-wie.
Inaczej troche dłużej bym ślęczał nad tym zdjęciem!!!
Pozdrawiam
_________________ Vivat Cesarz! Vivat Woysko Polskie!
Nie masz pana nad ułana!
Koroniarz bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Dołączył: 17 Gru 2005 Posty: 889
Wysłany: 2007-05-16, 17:29
niepij napisał/a:
Ułanów w rogatywkach miały praktycznie wszystkie państwa europejskie owych czasów.
Jak zawsze piękny przegląd. Parę innych zdjęć w cyfrowej galerii i w wątku My z Napoleonem? W czasach napoleońskich powstawały nawet tak egzotyczne formacje jak organizowani przez ks. Lubomirskiego (o ile dobrze pamiętam bez konsultacji ze źródłami) ułani w służbie korony brytyjskiej. Mieli być polscy, z braku chętnych byli tam głównie dezerterzy o ogólnie towarzystwo, którego gdzie indziej nie chciano. Ilustrację poświęcił nawet Knoetel.
Co się tyczy podobieństwa mundurów, to kapitalne zdjęcie niepija miało również swój rzeczywisty odpowiednik. Jarosław Czubaty opisuje, jak Francuzi w 1812-tym osaczyli oddział rosyjskiej piechoty, który jednak nie myślał się poddawać. Zrobił to dopiero zaatakowany przez polskich ułanów, którzy wzięli go w całości do niewoli i odprowadzili na tyły. Clue, w tym, że ułani byli w służbie moskiewskiej, o czym Rosjanie wiedzieli, a przeważający Francuzi nie. "Niewola" polegała zaś na tym, że po "poddaniu się", oddział rosyjski dołączył wraz eskortującymi go ułanami do rosyjskich sił głównych.
Generał Karol Kniaziewicz w 1799 r. w liście do Kościuszki napisał/a:
Męstwa Polaków już rewolucja, już Legiony dowiodły; lecz mówiąc o męstwie, stosując to do egzystencji Polski, Francuzi widzą, że się Polacy z równą biją odwagą pod Moskalem, Prusakiem, Austriakiem; czemże Francuzów przekonamy, że Polak tylko za wolność i ojczyznę bić się pragnie, kiedy przeciwnych skutków w szeregach nieprzyjacielskich doświadczają?
Pozdrawiam!
_________________ "Naprzód psiekrwie! Cesarz patrzy!" Kozietulski pod Somosierrą
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum