Wysłany: 2009-12-04, 14:22 Rękawice z mankietami - ułańskie
W ramach uzupełniania braków i poprawiania niedoróbek w naszym XIX, ułańskim oporządzeniu próbuję się zmierzyć z tematem ułańskich rękawic.
Zgodnie z regulaminami, powinne być białe z makietami. Wg opisów sama rękawiczka powinna być ze skóry, którą dzisiaj nazywamy chyba zamszem (nie jestem pewien, może to się nazywa ircha?) – generalnie nie ma gładkiej lakierowanej powierzchni tylko taką jak skóry bez lica. Dzieje się tak chyba z dwóch przyczyn: 1) dłoń lepiej oddycha, 2) nawet mokre nie ślizgają się po wodzy i dają lepszy chwyt, również do lancy i szabli.
Natomiast makiet powinien być zrobiony z grubszej, sztywniejszej skóry (na oko z licem), tak, żeby można było po nich oberwać i nie bać się o rękę.
Korzystając z tego, że podczas mojego ostatniego pobytu w Londynie większość czasu spędziłem naprzeciw budynków Household Cavalry (to ci co eskortują i pilnują królową) przeszedłem przez ulicę i wszedłem do ich muzeum. Tam miałem okazję m.in. zobaczyć i założyć używane przez kirasjerów rękawice. Wszystko się zgadzało, skóra rękawiczki była miękka i bez lica, dość obszerna, a mankiety twarde i grube. Bez żadnej podszewki/futrówki/wyłożenia - sama skóra. Jedyna różnica z XIX – mankiety nie były częściowo rozcięte tylko zszyte na całej długości), no i chyba trochę dłuższe. Wszystko klasycznie było pobielone kredą (podobnie jak ich pasy od szabli i ładownic). Żadnej lakierowanej na biało skóry.
Zdjęcia są niestety z komórki w ciemnej stajni, ale coś tam widać.
Zastanawiam się teraz nad możliwościami uszycia, nabycia, skombinowania porządnych rękawic.
W wersji zrób to sam można by obstalować tylko same rękawice – mankiety można doszyć we własnym zakresie.
Będę wdzięczny za wszelkie podpowiedzi czy podzielenie się doświadczeniami w tej mierze. Jeden z rękawiczników w Warszawie zażyczył sobie 250 zł za parę – to trochę drogo.
Witaj! Ogólnie to powinni wiedzieć ludzie z Twojego regimentu, bo większość to rycerze i wiem, że często szyją sobie rękawice do swojej epoki. Rękawice były szyte z tak zwanej łosiówki, a mankiety z licówki. Ja posiadam rękawice angielskiej kawalerii, ale w wersji oficerskiej, bo mają krótszy mankiet. Polecam też odwiedzenie stron sklepów zaopatrujących wojnę secesyjną- tam takie posiadają. Z tego, co wiem, można takie rękawice uszyć u rękawicznika na Marszałkowskiej w Warszawie.
Rękawice wykonuje Piotr z IR52.Dotychczas szył pruskie podoficerskie z mankietem oraz dla kawalerzysty-ręczna robota.
Dzięki. Jakiś namiar na niego?
Senator napisał/a:
Witaj! Ogólnie to powinni wiedzieć ludzie z Twojego regimentu, bo większość to rycerze i wiem, że często szyją sobie rękawice do swojej epoki. Rękawice były szyte z tak zwanej łosiówki, a mankiety z licówki. Ja posiadam rękawice angielskiej kawalerii, ale w wersji oficerskiej, bo mają krótszy mankiet. Polecam też odwiedzenie stron sklepów zaopatrujących wojnę secesyjną- tam takie posiadają. Z tego, co wiem, można takie rękawice uszyć u rękawicznika na Marszałkowskiej w Warszawie.
Darku, to nie jest tak proste. Wiem co mamy w regimencie i dlatego szukam (i nie robię tego tylko dla siebie i w swoim imieniu ). W „sprincie” przed Raszynem znaleźliśmy jednego rękawicznika – jak napisałem chciał 250 zł. To było dla nas drogo, zważywszy na inne wydatki. Dzięki również za wskazanie odpowiedniego słownictwa – „łosiówka”,a nie zamsz.:-). Na szybko znalazłem w necie firmę, która szyje męskie rękawice z jeleniej skóry (bez mankietów) za 40-60 zł. Spróbuję tam sprawdzić. Ale czy jelenia/ircha =łosiówka?
Dzięki za podpowiedź o wojnie secesyjnej. Byłem na stronie Milk Creek, to jednak nie to. Wszystko z miękkiej, licowej lub lakierowanej skóry.
Czy podawany przez Ciebie rękawicznik z Marszałkowskiej to ten sam co z Chmielnej (Pracownia Rękawiczek. Tomasz Kowalski, Chmielna 10).
Dzięki raz jeszcze, pozdrawiam,
Damian
Temat zamarł, ale ja dalej szukam. Zwłaszcza uśmiecham się o namiar na Piotra z IR52 ...
Podrzucam zdjęcia oryginałów, trochę późniejsze (Francja, połowa XIX - info z aukcji). Zwraca uwagę ten sam szew co w dzisiejszych angielskich (zdjęcia wyżej).
Pzdr.,
Damian
Sławek czyli kto...?
Jakiś namiar? Mam już pierwszą odpowiedź od jednego z "normalnych" producentów rękawiczek. Para w hurcie kosztuje połowę mniej niż te z USA, ale szyją bez mankietów - te by trzeba doszywac samemu.
Pzdr., Damian
Darku, a możesz jaśniej, please...
Które "te"? Bo załącznika do Twojego postu nie ma. Chodzi może o "te Sławka"? Byłbyś tak miły i podał jakiś namiar do Sławka albo jego rękawicznika? Bo jelsi to cena z mankietmi i są OK to na razie nie ma lepszej oferty.
Pozdrawiam,
Damian
Dzięki piękne. ALe teraz do mnie dotarło, że cena jest w USD, czyli na nasze to prawie 200 zł + koszty sprowadzenia. Hmmm ... trzeba się zastanowić.
Mam pytanie technologiczne do Sławka: czy dobrze rozumiem, że cała rękawica razem z mankietem jest zrobiona z jelenij skóry? Na zdjęciu to tak wygląda, ale wolę spytać? Czy pamiętasz ile wyszły koszty sprowadzenia rękawic z USA?
Pozdrawiam,
Damian
Mam pytanie technologiczne do Sławka: czy dobrze rozumiem, że cała rękawica razem z mankietem jest zrobiona z jelenij skóry? Na zdjęciu to tak wygląda, ale wolę spytać?
Całe rękawice są zrobione z jeleniej. Na dodatek mankiety są szyte dwóch warstw w/w skóry. Co do kosztów przesyłki to nie wiem czy dixi wysyła rzeczy do Europy. O ile wiem to nie. Najprościej kupić z Polski a wysłać na adres znajomych rodziny itp do USA.
_________________ Erudituli omnium terrarum, coniungimini!
Do wszystkich zainteresowanych rękawicami "muszkieterkami".
Znalazłem firmę, któa szyje takie rękawiczki wg. dostrczonego wzoru.Solidne, ze wzmocnieniem na palcach tam, gdzie trzyma sie wodze.Koszt pomiędzy 130 - 180 PLN.W przypadku większych zamówień, cena do negocjacji.
Jesli skrzyknęlibysmy siewiększą grupą, byłoby lepiej..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum