Czyli się nie pomyliłem. Co do pikniku: w istocie słyszałem, że było to udane przedsięwzięcie. Oczywiście będę wdzięczny za wkład merytoryczny do regulaminu j.w.
Krzysztof Polak napisał/a:
Czy mógłbyś pokrótce opisać, co się stało pod Waterloo?
Lecąc wycinkami z prasy:
"The latest rumour is that today’s casualty was a soldier from the 23rd, who had the skin blown off the side of his face when his musket exploded as he was reloading it."
http://news.bbc.co.uk/1/h...ope/4110194.stm
...ano właśnie. Piknik był przepiękny, pole manewru piechoty dość ograniczone, a przecież nikomu nic sie nie stało, choć było parę dość ostrych starć, batalia w Nysie również - np. zachowanie się Czechów ktorzy umieli upozorować nawet w kłębach dymu, iż bateria pada po salwie przeciwnika. Do tej pory mi się przypomina i wypomina, jak podczołgałam sie tam i porwałam sztandar by nim trochę powymachiwać, a nota bene podmuch salwy poczułam na plecach z odległości dobrych kilkudziesięciu metrów. To jest kwestia umiejętności zgrania, dobrych komend [rzeczywiście SAD jest na złoty medal o ile nie na wyższe laury i nie dlatego chwalę, że tam jestem] i trochę "...pomyślunku..." [przepraszam za kolokwializm].
Podobnie jest z oswojeniem się z końmi. Ja jeżdżę konno i wiem co to sympatyczne zwierzę może zrobić, stąd gdy mam na rekonstrukcji "...wroga..." który o tym wie, lub wie jak ja się zachowam - kto to w Nysie zbierał "...fanty..." i znalazł zerwaną po takim starciu ładownicę - trochę na siebie "...szarżujemy...".
To jest kwestia po pierwsze ćwiczeń, ćwiczeń i jeszcze raz ćwiczeń - a z tym...przyznajmy się jak jest
i po drugie - zaufania. Czy to co robię robie bezpiecznie i dobrze nie narażając siebie i kolegów na wypadek.
...myślę cóż tu jeszcze napisać...ale nic.
PS
W Boulogne był w ubiegłym roku wypadek i jakoś poza wzmianką, iz komus pozeszywano ciało w szpitalu rzecz cała sie skończyła
"...Un seul incident sérieux est à déplorer : un participant anglais a été victime d'un arrêt cardiaque mais il a pu être réanimé par les services de secours..."
Witam Panie Koroniarzu
Wreszcie "...otworzył..." mi się normalny zapis. Tego nieboraka reanimował mój kolega Rudy [czyli "...docteur Percy..." w rekonstrukcji i szef Szkoły Ratownictwa prof Leo Bossaert'a w "...realu..."]. A co u licha robiłam 3 - go Maja ubiegłego roku, że tego w 2006 nie wspomnę. Zemdlała owszem jedna z dziewcząt rekonstruktorek, ale gdzie mnie tak "...wywiało..." na długo. Dzień był upalny i kilka osób z widzów zasłabło, a ochrona palcem nawet nie kiwnęła i musiałam się trochę z "...reko..." przedzierzgnąć w "...real...". Czy to my mamy odpowiadać za to, że na uroczystości państwowej i masowej nie ma sprawnej łączności czy karetki pogotowia przy wylocie ulicy, ale jest "...gdzieś...".
To jest połączenie dwóch zupełnie różnych spraw - owszem rzutujących na całokształt postrzegania ruchu rekonstrukcyjnego, ale nie możemy za tego rodzaju ewidentne błędy organizatorów przypisywać sobie odpowiedzialności.
Pozdrowienia z Paryża
I nasuwa sie pytanie ?? czy ładunek był w folii aluminiowej ? czy była armata wygaszona po strzale i wygrajcarowana ?? sądzę że nie!!
i pytanie kolejne gdzie koles miał rękawiczki ?? skoro piszą że miał poparzone dłonie
pozdrawiam
St.specjalista d/s BHP Kaczmarski Piotr
Owi "...niedzielni artylerzyści..." a takich coś sie ostatnio namnożyło rzecz taką jak grajcar mają w głębokiej pogardzie. Z wygaszeniem - różnie bywa.
Kochany Pedro - gdy Cię widzę i słyszę moge byc pewna, że nikomu nic sie nie stanie.
Pozdrowienia
Wysłany: 2010-03-22, 08:57 BHP przy dziale dla piechoty i kawalerii
Na Jonkowie specjalnie ustawiliśmy marzannę na wprost mozdzieża , wazyła ok 30 kg (była nasiąknięta wodą ) poleciła 15 mterów do tyłu .Dlatego apeluję do oddziałów piechoty i kawalerii żeby uważali jak jest nabite działo
http://pedro3300.wrzuta.p...tCl2So/marzanna
My, piechota, manewrując posuwaliśmy się do przodu, zdobywając mozolnie teren.
Wszystko to było widać i jest do sprawdzenia.
Nie wchodziliśmy sami pod ostrzał.
Darek, dostaliśmy ognia od podciągniętej baterii już na szczycie pagórka. A staliśmy w tym miejscu już jakiś czas.
Z całą pewnością było to dłużej niż trwa spojrzenie na pole bitwy.
Piotrze, manewrowaliśmy w miejscach i w sposobie jaki wymagał teren i przeciwnik.
Nie mam pretensji, po prostu stwierdzam fakt ostrzelania z bliskiej odległości.
Nikomu nic się chyba nie stało (przynajmniej nikt mnie o tym nie powiadomił), ale kłopot ze słuchem przez pewien czas miałem.
Myślę, że to był syndrom "pierwszej batalii"
Koledzy, na gorąco przekazuję informację o wykluczeniu folii aluminiowej z ładunków używanych podczas rekonstrukcji. Może być ważne dla artylerii podczas rekonstrukcji historycznych w innych krajach UE:
Cytat:
Foil is banned from use under uk and european law in reenactment.
Concerns over the use of Aluminium for cartridges
There are a number of concerned over the use of aluminium in the use in the construction of cartridges for re-enactment cannon. It should be noted that aluminium is not used as a metal for the construction of ammunition for modern guns despite being cheaper and easier to machine than bronze.
Aluminium foil is produced by rolling this soft, durable, lightweight, malleable metal that appears silvery to dull grey, depending on the surface roughness. Aluminium is non-magnetic and non-sparking. Aluminium has about one-third the density and stiffness of steel.
Physical Danger
1. Not all the aluminium is combusted by the deflagration of the gun powder. This is particularly true for the twist portion.
• I have been present when a number of re-enactors have been hit by very hot aluminium fragments.
Corrosion.
Corrosion can be easily see by the appearance of white appearance and powder to the surface.
1. Corrosion resistance is normally excellent due to the formation of the oxide layer. This occurs within milliseconds on contact with the air.
2. Galvanic reactions with copper means that aluminium looses its protective oxide coating making aluminium very reactive and suffers from severe corrosion.
• Bronze gun tubes are composed of copper.
3. Aqueous salts such as saltpetre [potassium nitrate] and the various combustion products from gunpowder increases corrosion greatly.
• Gun are swabbed out after each discharge so there is a considerable amount of water in the gun tube and salt residues from the deflagration of the gun powder. This increases the reactivity considerably.
• This would cause almost immediate corrosion of the aluminium foil. This is shown by white powder or coloration to the aluminium.
Thermite Reaction
The Thermite reaction between a metal oxide and aluminium can produce a huge amount of heat and light. This is the reaction for sparklers.
1. Thermite reactions between aluminium and copper oxide.
3CuO + 2Al → 3Cu + Al2O3 + Heat
2. Thermite reaction for Aluminium and iron oxide.
Fe2O3 + 2Al → 2Fe + Al2O3 + Heat
3. Aluminium is a good thermal and electrical conductor, having 62% the conductivity of copper.
• Concerns of premature discharge from a gun that is still hot from firing.
Toxicity Issues
Burning of aluminium forms a fume of aluminium and compounds that can be inhaled.
1. Aluminium competes with calcium for absorption so may contribute to the reduced skeletal mineralization (osteopenia).
2. A few people are allergic to aluminium and experience contact dermatitis, digestive disorders, vomiting or other symptoms upon contact or ingestion of products containing aluminium, such as deodorants or antacids.
3. Aluminium has been linked as a risk factor for Alzheimer disease.
Dr Stephen Summerfield MRSC CSci, CChem
Fellow in Chemistry
Loughborough University
Ashby Road
Loughborough
Leicestershire
LE11 3TU
United Kingdom
_________________ "Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum