Czołem Kolegom!
Gdzieś kiedyś przeczytałem,że Aleksander hr. Fredro stał się wśród kolegów z Pułku Szwoleżerów niezwykle popularny dzieki "Odzie do gaci".
Moje pytanie nie dotyczy jednak spodni( bo pewnie o to Fredrze chodziło), a o majtki.
Mamy koszule halsztuki ale co z majtkami?
Jakie były wzory, z czego szyte?
czy Koledzy maja jakieś informacje na ten temat?
Pozdrawiam serdecznie!
_________________ Vivat Cesarz! Vivat Woysko Polskie!
Nie masz pana nad ułana!
Wiek: 52 Dołączyła: 12 Maj 2006 Posty: 239 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-09-19, 15:48
Może to śmiesznie, że medyk musi odpowiadać na takie pytania, ale z racji higieny, czy też kontroli tejże w "...naszych kochanych czasach..." czyli epoce, ktora pieczołowicie rekonstruujemy mogę coś na ten temat rzec. Hrabia Fredro miał rzeczywiście na myśli męskie hm... długie, szyte z cienkiego lnianego płótna tzw. z łąki [chodziło tu o technikę bielenia, było to płótno moczone w wodzie i wielokrotnie rozkładane na trawie do suszenia] zawiązywane w pasie na tasiemkę czyli "...obertelek..." i na takież same tasiemki przy kostkach. Krój był bardzo prosty, przypominał czechczery. Trochę droższe i lepsze były z barchanu - na zimę [i to do nich wzdychał Pan Hrabia - z przyczyn wiadomych bo jednak cały czas siedziało sie w siodle, więc było choc trochę bardziej miękko. Wykroje zachowały się - o dziwo - w pełnym wydaniu Kolberga "Lud" [numeru tomu nie pamiętam, ale dotyczy Biłgoraja, skąd zreszta brano owe płotna]. Rzecz to była wygodna, bo szybko schła, więc i mozna sie było - od biedy - tym wytrzeć, no i [ale to już moja "działeczka"] darto na prowizoryczne opatrunki.
Pozdrawiam.
szwoleżer bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Czołem!
A czy nie było czasem krótszej "wersji" do kolan i również wiązanej "tasiemką"?
A czy jest możliwość zamieszenia rysunków obu wersji męskiego dessou(mam nadzieję, że dobrze to napisałem ).
Pozdrawiam
_________________ Vivat Cesarz! Vivat Woysko Polskie!
Nie masz pana nad ułana!
Wiek: 52 Dołączyła: 12 Maj 2006 Posty: 239 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-09-20, 11:06
A owszem były,ale rzadziej używane. Czy jest gdzieś zeskanowany Kolberg nie wiem - ja mam scanner w rozsypce i mogę to zrobić dopiero po powrocie z Francji.
Generalnie jednak noszono długie z bardzo prostej przyczyny - sukno z folusza to nie nasze współczesne i drapało jak stado dzikich kotów [coś wiem bo mam z czegoś takiego frak], a o złej jakości suknie o ile mnie pamięć nie myli równięz Hrabia Fredro gdzieś pisał.
Czy medyk musi sie i na tym znać..."...oto jest pytanie...".
Pozdrawiam
Do realiów A.D.1939 zrealizowalismy takie koszule i gacie, jako że na zdjęciach z epoki często widać ułanów przy ciężkiej fizycznej pracy jeno w koszulach.
Fakt, pod sukienne spodnie bardzo się przydają, niezależnie od epoki.
szwoleżer bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Do realiów A.D.1939 zrealizowalismy takie koszule i gacie
Czy Kolega mógłby użyczyć rysunek, bądź scan takich gaci nawet z ciekawości chciałbym porównać to z gaciami XIX wiecznymi i jak moda męska jest (nie)zmienna.
Bo coś mi sie wydaje, że "oba" gacie będą dosyć podobne do siebie.
pozdrawiam
_________________ Vivat Cesarz! Vivat Woysko Polskie!
Nie masz pana nad ułana!
Koroniarz bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Dołączył: 17 Gru 2005 Posty: 924
Wysłany: 2006-09-21, 07:28
Wiadomo, że najbliższa ciału koszula. Historia majtek i nie tylko była omawiana na forum historycy.org. W Łodzi, 26 września 2006 r. rozpoczyna się trwająca do 30 listopada, wystawa "Od pantalonów do stringów" - kolekcja bielizny damskiej i męskiej w zbiorach Centralnego Muzeum Włókiennictwa . Zgodnie z informacją prasową:
Cytat:
Wystawa Od pantalonów do stringów jest kolejną tematyczną prezentacją zbiorów Działu Odzieży Centralnego Muzeum Włókiennictwa (wcześniej były prezentowane akcesoria i strój karnawałowy, i kolekcja kapeluszy). Ekspozycja przedstawia kolekcję bielizny damskiej i męskiej, dziennej i nocnej z XX wieku. Scenariusz wystawy napisany przez Aleksandrę Trella i Ewę Sierańską, powstał na bazie zbiorów własnych gromadzonych przez 30 lat istnienia Działu Odzieży, który specjalizuje się w kolekcjonowaniu ubiorów z XX wieku.
Założeniem głównym ekspozycji jest umożliwienie prześledzenia zmian i ewolucji form, jakie dokonały się w bieliźnie osobistej w ciągu ostatnich 100 lat. Dwudziesty wiek to epoka, w czasie której diametralnie zmieniło się spojrzenie na tę część ubioru, a zwłaszcza zmienił się sposób jej noszenia. Z elementu ubioru, który zakrywano, ale który większość społeczeństwa nosiła, bielizna trafiła na pokazy mody, na wybiegi, na międzynarodowe targi; stała się widoczna, stała się częścią stroju wierzchniego, stała się niezbędna dla każdego. Dotychczas bielizna z XX wieku nigdy nie była prezentowana tak szeroko. Pojedyncze sztuki bielizny osobistej zwykle pojawiały się na wystawach poświęconych modzie. Na wystawie znalazło się ponad 200 sztuk bielizny - eksponatów, które zostały zakupione przez muzeum, darowane przez osoby prywatne i przez firmy. Są wśród nich przykłady bardzo charakterystyczne dla danego okresu jak: kombinacje (lata 20. i 30.), majtki "otwarte" i majtki z klapą (pocz. XX w.), gorsety (lata 30. i 40.), jedwabne piżamy i koszule nocne (lata 30.), czy też na przykład już późniejsze majtki z elastycznej przędzy helanco (lata 60. i 70.).
W kolekcji, a tym samym na wystawie przeważa bielizna kobieca. Męskiej bielizny jest niewiele, ale na pewno są to fasony, które były bardzo popularne - kombinacja męska, kalesony długie, z dzianiny i z tkaniny, kalesony krótkie. Bielizna, którą prezentujemy, bez wątpliwości, była noszona, była używana (oprócz tej podarowanej przez firmy); takie fasony były popularne, modne (chyba można zaryzykować takie stwierdzenie), a wiele z nich zostało opisanych bądź wspomnianych we wstępie katalogu, który towarzyszy wystawie, a cała kolekcja muzeum została przedstawiona w notach katalogowych.
Jak to się ma do przyodziewku sprzed lat 200-tu nie wiem. Przypuszczam, że podobnie jak odzież wierzchnia, ulegała daleko idącym zmianom.
Czy ktoś ma wspominaną odę Fredry? Może warto ją jako ciekawostkę tutaj zacytować?
Pierwsza partia bielizny powstała w oparciu o zbadany "organoleptycznie" egzemplarz koszuli i rysunki xreowane z jakiegoś przedwojennego regulaminu lub podręcznika.
Ponieważ brakowało elementarnych danych nt. kroju itp. metodą dedukcji i analogii do "Warunków technicznych spodni szeregowego broni jezdnych" z roku 1936, owe gacie są bez szwu po wewnętrznej stronie uda - czego i ja kolegom kawalerzystom życzę!
Jeśli badania kolegów w tej materii ujawniły kolejne żródła, postaram się je udostepnić.
P.S:
Owe koszule i gacie na potrzeby naszej formacji szyła moja żona
Wiek: 52 Dołączyła: 12 Maj 2006 Posty: 239 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-09-21, 10:30
Szwy zawsze były z przodu i z boków - ja mam takie spodnie właśnie szyte na wzór biłgorajski i są arcywygodne. Na temat hm... pisała również - ale wywiało mi z głowy nazwisko - moja koleżanka z KUL. Postaram sie dotrzeć do tej książki, dużo o obyczajach początku XIX wieku - toaletowych też [mydło - choc zasmrodziłam całą pralnię - wyszło idealne]. A wystawa powinna byc ciekawa tym bardziej, ze moga mieć [był w zbiorach o ile mnie pamięć nie myli - szukałam tekstów o środkach opatrunkowych] katalogi firmy Scheibler i Grohmann która produkowała barchan w Łodzi - a przedtem w Niemczech [pogranicze dzisiejszej Belgii - Walonia].
Koroniarz bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Dołączył: 17 Gru 2005 Posty: 924
Wysłany: 2006-09-28, 12:54
Szukając materiałów na temat tego zaniedbanego cokolwiek elemntu ubioru natrafiłem przypadkiem na scenariusz NAPOLEON. A Screenplay by Stanley Kubrick gdzie rola bielizny w opinii Napoleona ma wręcz walor strategii:
Cytat:
NAPOLEON
Ah, well, that is the first rule of warfare. You must wear long-sleeved and long-legged underwear. You can never conjure up brilliancies with a cold bottom.
Niestety, w części "krawieckiej" mówi to jedynie o długości rękawow i nogawek.
Wiek: 52 Dołączyła: 12 Maj 2006 Posty: 239 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-09-28, 15:51
I miał świętą rację, szkoda, że nie potrafił - może nie On sam, ale Jego administracja wcielić tego w czyn, o odparzeniach oraz innych tego typu "kwiatkach" pisało paru lekarzy tamtej doby - Larrey też.
A tak a propos - czy mój "...gniot..." przeszedł.
Pozdrowienia.
Koroniarz bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Czystym przypadkiem znalazłam tą pozycję na allegro: "Lud" Kolberga. Ponadto chciałam przypomnieć, że są w sieci biblioteko cyfrowe, gdzie nierzadko można znaleźć pozycje tego typu. Np. w Polskiej Bibliotece Internetowej, może być sporo pomocnej literatury. Z rzeczy, które przychodzą mi teraz do głowy to jeszcze Ewy Szyller "Historia ubiorów" z 1965r. dość popularna w bibliotekach książka.
Edit: n.b. o gaciach tylko, że dużo wcześniejszych można przeczytać na stronie Bagrita, i choć chodzi tu o gacie piętnastowieczne, to jest ładnie narysowane jak się w nich montuje sznurek.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum