Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Szable szwoleżerskie i ich kopie: AnIX z Cold Steel
Damian 
początkujący
2PUXW



Dołączył: 10 Sie 2008
Posty: 5
Wysłany: 2008-08-10, 23:13   Szable szwoleżerskie i ich kopie: AnIX z Cold Steel

Witam,
Mam prośbę. Noszę się z zamiarem kupna szabli AnIX sprzedawanej przez firmę „Cold Steel” http://www.coldsteel.com/88ns.html
Czy ktoś korzystał z ich wyrobów? Jak się sprawdzają? Można nimi uprawiać szermierkę i ścinać łozy? Czy nie jest to czasem badziewie li tylko blaszano-ozdobne? Jak jest z ich „wiernością oryginałom”?
Informację sprzedających, że szabla jest „ ostra i gotowa do walki” traktuję z przymrużeniem oka (takie niestety mam doświadczenia). Faktycznie ostrzą szable?
Proszę o jakiekolwiek info, bo z uwagi na czas potrzebny na przesłanie nie zostaje mi go zbyt wiele na podjęcie decyzji. Z góry dziękuję i pozdrawiam.
Damian

Od Admina: były dwa tematy o tym samym tytule i kolejny o zbliżonym wątku. Miałem scalić, niestety zgrzeszyłem i miast tego skasowałem niewłaściwy. Na wypadek gdybym nie zdołał tego odwrócić, przytaczam odpowiedź elmijakke na pytanie Damiana:
elmijakke 2008-08-21, 10:19 napisał/a:
Kupiłem takową miesiąc temu. Szabla ostra (chociaż w razie czego zawsze można naostrzyć - tylko pamiętaj żeby robić to pilnikiem - http://www.awar.pl/index.php/pMenuId/6/pCatId/572) i gotowa do boju! Można nią bez problemu ciąć łozy. Ogólnie przedsatwia się ok i na pewno nie jest to okaz kominkowo-naścienny. Jedyny i może najważniejszy problem to jest to, że kiepsko "chodzi w ręku", rękojeść jest zdecydowanie za krótka. Jeżeli możesz wybrać inny model to bardziej polecam Bluchera http://www.coldsteel.com/88s.html.

...i dalej kolejną wypowiedź Damiana:

Kupiłem. Jak obiecałem moje podsumowanie, może się komuś przyda.

Cena
Sympatyczna - ok. 400 zł. Problem to transport z USA. Całość bardzo porządnie wykonana i wykończona. Wszystko trzyma się kupy, nie lata i pasuje do siebie. Transakcja szybka i przyjemna, żadnych przykrych niespodzianek (te mi dostarczył belgijski urząd celny, ale potem się zrehabilitowali ;-) )

Wartość rekonstrukcyjna
Porównałem ją z posiadanymi wymiarami wzorcowych oryginałów z Klingenthal. Najbardziej zbliża się wymiarami do modelu ANXIII, którego różne warianty bito ponoć pod różnymi nazwami aż do 1852 r. Dla porządku, z opisów, porównań i tekstów wynika, że różnice między modelami były niewielkie. Największe dotyczyły wzmocnienia (pogrubienia) blachy pochwy w modelu XI i późniejszym, co odbiło się znacznie na wadze całości (od 1,6 kg na początku po 2,9 kg w ostatnim modelu) szabli. Tak więc:
Głownia - długość jest ok., natomiast odbiega nieco od parametrów najmniejsze wzorcowej – jest cieńsza (o 4 mm) i węższa (ok. 3-4 mm). Dzięki czemu jest nieco lżejsza od oryginałów (najlżejsza oryginalna to 1,04 kg), krzywizna i kształt są OK. Również kształt bruzd oraz ich poprowadzenie oddają te oryginalne, jakkolwiek są nieco płytsze – myślę, że jest to związane z faktem, że głownia jest o te 4 mm cieńsza od oryginału;
Pochwa – generalnie trzyma parametry, zwłaszcza kółka do wieszania na pasie są przepisowej średnicy i w odpowiednich miejscach, jedynie piętka jest nieco większa niż w oryginałach ( szersza o 1-2 cm i dłuższa);
Rękojeść – no i tu jest problem. Ponieważ wąsy gięto różnie, nie odnoszę się tutaj do tego, ale faktem jest, że jest krótsza o ok. 2 cm od oryginału. I to niestety czuć. Innych danych na temat oryginalnych rękojeści nie mam więc nie mogę się odnieść.

Wartość użytkowa
- nie jest to szabla do szermierki, bo jest za ciężka, choć i tak lżejsza od oryginałów. To faktycznie szabliszcze do walenie z konia szerokimi, kołowymi cięciami czy pchnięciami (francuska specjalność). W cięciu idzie dobrze, choć wyważenie trochę na ostrze (do przodu), dlatego jak się ja puści z góry to leci. Do ideału wyważenia, który kiedyś miałem szczęście mieć w ręku, trochę brakuje, ale nie jest źle;
- giąć, gnie się dobrze – sprawdziłem. Nie wiem natomiast jak z hartowaniem, bo nie miałem serca naparzać na maksa po bagnetach i innych szablach. Wg opinii innych użytkowników (mających również doświadczenia z szablami z innych epok) głownie tych szabel są ok. – wytrzymałe i porządne;
- niestety trochę, za krótka rękojeść (i moim zdaniem za gruba – przynajmniej dla mnie) powoduje, że trochę się ją czuje przy robieniu nadgarstkiem. Przy kończeniu mocnego cięcia w dół potrafi „przygiąć” trochę na nadgarstku. Nic strasznego, ale niestety nie ideał. Mimo tych problemów w szarży mimo braku temblaka nie miałem problemu z jej utrzymaniem - no ale też nie powalczyliśmy za bardzo;
- pochwa jest ok. jeżdżąc w szyku nieraz towarzysz z lewej walił mi po niej strzemieniem albo próbowaliśmy ją zgnieść miedzy nami – nie ma śladów ani tym bardziej wgnieceń. Tu ciekawostka - w nizinnej i wigotnej Belgii szabla wchodzi ciasno i mocno trzyma się w pochwie. W Hiszpanii w suchym klimacie, kiedy deseczki się podsuszyły(?), zwiększył się wyczuwalny luz. :-P ;

Moje osobiste uwagi: przy porównaniu ze zdjęciami oryginałów ze strony Cold Steel widać, że rękojeść jest trochę inna – moje (i widziane przez mnie u innych) wąsy są gięte trochę inaczej i proporcje też wyglądają inaczej. Fakt ten pozwala mi przypuszczać, że być może kupowane przez nas modele to hinduska nadprodukcja. Czyli głownie są te same, ale oprawy inne, albo robione gdzie indziej (może w USA) i być może stąd ta różnica w cenie (200 USD moja na ebay’u- 370 USD w Cold Steel). Tak a porpos to takie samo zjawisko występuje przy półszablach piechoty (briquet). Hinduskie repliki, kóre miałem w ręku miały trochę małe rękojeści, a oryginały z epoki leżały w dłoni idealnie.

Drugie odkrycie: o żesz … co bok i pot konia robią z pochwą. Jak po jeździe się nie dobrze napoci nad nią, to bardzo trudno potem to doczyścić. Nie chce mi się wierzyć, żeby tak dzień w dzień w polu ułani je czyścili. Pytałem jak sobie z tym radzić, zaproponowano mi niklowanie, którego z oczywistych powodów wolałbym uniknąć. Inni smarowali olejkami ale niewiele pomogło. Jakieś pomysły…???

W sumie jest ok., choć niestety nie ideał. Myślę, że zważywszy na okoliczności i tempo w jakim musiałem coś nabyć oraz cenę, jest dobrze. Da się nią machać, ale jeśli będę miał kiedyś możliwość przerobić (wydłużyć i pocienić) rękojeść u jakiegoś zaufanego rzemieślnika i za przyzwoite pieniądze, to chyba bym na to poszedł.
Pozdrawiam,
Damian
 
     
Koroniarz 
bywalec
I Régiment de chevau-légers (Polonais)



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 924
Wysłany: 2008-10-08, 08:09   

Przy okazji rekonstrukcji bitwy pod Somosierrą ucieliśmy sobie rozmowę o szablach szwoleżerskich. Tych gwardyjskich i liniowych. W nawiązaniu do tej rozmowy podaję parę przydatnych łączy:
Różne: http://www.militaryheritage.com/
Różne, w tym Sabre de cavalerie légère de la Garde impériale, oraz Sabre de cavalerie légère de la Ligne: http://www.armae.com/cont...sieclecadre.htm
Blucherówka: http://www.coldsteel.com/88s.html
An XI (błędnie opisana jako Napoleon 1830): http://www.coldsteel.com/88ns.html
Pozdrawiam!
:lekkokonny:
_________________
"Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
 
     
elmijakke 
początkujący
I Régiment


Dołączył: 16 Mar 2007
Posty: 34
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-10-08, 12:10   Re: Szable szwoleżerskie i ich kopie: AnIX z Cold Steel

Damian napisał/a:

Drugie odkrycie: o żesz … co bok i pot konia robią z pochwą. Jak po jeździe się nie dobrze napoci nad nią, to bardzo trudno potem to doczyścić. Nie chce mi się wierzyć, żeby tak dzień w dzień w polu ułani je czyścili. Pytałem jak sobie z tym radzić, zaproponowano mi niklowanie, którego z oczywistych powodów wolałbym uniknąć. Inni smarowali olejkami ale niewiele pomogło. Jakieś pomysły…???

Damian


Dzień!? to za mało, ja swoją czyszczę od Samosierry..... :] ;P
Muszę pogadać z Markiem Sobuckim, czy nie dałoby się tak zrobić żeby nie rdzewiała, a wyglądała cały czas "żelaźnie"
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
 
   






Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpBB Assistant
Template created by Qbs.
Template theme based on Unofficial modifications.
Strona wygenerowana w 0,33 sekundy. Zapytań do SQL: 14