Karl Philipp von Schwarzenberg
Drodzy moi, czy posiadacie wiadomości, kiedy w/w sprawił sobie polski mundur i dlaczego?
I czy ja dobrze widzę u niego na piersi VM?
szwoleżer bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
czołem!
a może Schwarzenberg jest w mundurze pułku ułanów Schwarzenberga, stąd ten polski krój munduru.(?)
pozdrawiam
[ Dodano: 2006-06-19, 18:36 ]
W roku 1793 był on dowódcą Ulanen FreiKorps- z którego powstał w 1798 regularny 2-gi pułk ułanów, a w latach 1800-1820 był właścicielem pułku( po niemiecku "inhaber").
_________________ Vivat Cesarz! Vivat Woysko Polskie!
Nie masz pana nad ułana!
Wiek: 24 Dołączył: 21 Kwi 2006 Posty: 170 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-06-19, 20:17
Na czasy frikorpsowe wskazywałaby też "młodzieńczość" portretowanego księcia i bujna fryzura - z późniejszych przedstwaień wiadomo, ze książę nieco był sie roztył i skócił fryzurę
Poza tym - późniejesze mundury regularnych ułanów były nieco barzdiej "regularne", tu widac ewidentny "luz" a`la mundury kawalerii narodowej.
_________________ Honor to bóg wojska!
Kiedy nie masz honoru, nie masz wojska!
Dołączył: 20 Maj 2006 Posty: 137 Skąd: majątek Grabów
Wysłany: 2006-06-23, 13:45
Sprawdziłem w Wesołowskim, Schwarzenberg nie miał Virtuti. Może to było coś podobnego?
_________________ Kto miał zaszczyt służyć Napoleonowi, temu wolno służyć tylko Panu Bogu przy Mszy świętej.
-gen. J.Kossakowski
Koroniarz bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Dołączył: 17 Gru 2005 Posty: 923
Wysłany: 2006-06-23, 18:02
To nie Virtuti lecz Order Wojskowy Marii Teresy.
Mundur najprawdopodobniej 2. pułku ułanów ks. Schwarzenberga, z którymi szwoleżerowie stali się pod Wagram, co Szwoleżer słusznie wskazał. Widać pamięta jak
Józef Załuski napisał/a:
[Zaczęło się] "uganianie naszych z ułanami tymi i dziwny, a nieszczęsny wypadek, że obie strony wyzywały się najobelżywszymi wyrazami w mowie rodowitej".
szwoleżer bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
czołem!
Ułani Schwarzenberga, gdy zobaczyli i usłyszeli, że atakują Polaków, odrzucili lance, najpewniej chodziło o sentymenty narodowe i honor. Pewnie gdyby szarżowali na Francuzów nie mieliby najmniejszych skrupułów wykorzystać przewagi lancy nad przeciwnikiem.
pozdrawiam
_________________ Vivat Cesarz! Vivat Woysko Polskie!
Nie masz pana nad ułana!
Koroniarz bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Dołączył: 17 Gru 2005 Posty: 923
Wysłany: 2006-06-26, 12:11
Kniaziewicz w sierpniu 1799 r. w liście do Kościuszki napisał/a:
Męstwa Polaków już rewolucja, już Legiony dowiodły; lecz mówiąc o męstwie, stosując to do egzystencji Polski, Francuzi widzą, że się Polacy z równą biją odwagą pod Moskalem, Prusakiem, Austriakiem; czemże Francuzów przekonamy, że Polak tylko za wolność i ojczyznę bić się pragnie, kiedy przeciwnych skutków w szeregach nieprzyjacielskich doświadczają?
Warto zauważyć, że w okresie bitwy pod Wagram więcej Polaków służyło w armiach zaborczych niż w formacjach u boku Napoleona.
W potyczce tej obie formacje bluźniły w mowie ojczystej i ublizały sobie ile wlezie, wiec czynnika honorowego bym nie przeceniał.
W moim odbiorze, sytuacja taktyczna była taka: Najpierw saperzy czy inne austriackie inzyniery nakopały dołów w ramach umacniania pozycji.
Potem austryjackie dowództwo kazało Ułanom galicyjskim atakować szwolezerów gwardii stojacych przed tymi dołami.
Potykano się w niewielkich grupach, na zasadzie "harcowników".
Szwoleżery brały górę ilosciowo, bo mieli łatwiejszy dostęp (nie musieli sie przeciskać miedzy dołami).
Czemu galicyjscy rzucili lance? Są dwie wersje:
1. Że tacy honorowi byli (w co nie wierzę)
2. Że liczbą szwolezerów przyciśnięci, w tłoku zatrzymani, lance musieli rzucić i szablami się bronić.
szwoleżer bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Czołem!
Że ktoś kogoś wyzywa to jeszcze nie oznaka niehonorowości.
Wyzywanie sie to bardziej sposób na dodanie sobie animuszu w tak stresowej sytuacji jak bitwa.
Hubzal napisał/a:
Szwoleżery brały górę ilosciowo, bo mieli łatwiejszy dostęp (nie musieli sie przeciskać miedzy dołami).
We spomnieniach szwoleżerów na temat tego spotkania spotkałem sie ze stwierdzeniem, że szwoleżerowie również nie mogli sie rozwinąć i podjeżdżali małymi grupami pomiędzy te doły aby walczyć z ułanami.
_________________ Vivat Cesarz! Vivat Woysko Polskie!
Nie masz pana nad ułana!
Szyszkownik początkujący I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Wiek: 40 Dołączył: 07 Cze 2006 Posty: 40
Wysłany: 2006-06-27, 09:40
Witam Towarzystwo !
sekunduję dyskusji ale z tego co pamiętam, to właśnie Szwoleżery POODBIERAŁY lance i dawaj walić pułki austryjackie więc o jakimś honorowym rozwiązaniu tu bym nie wspominał - zastanawiająca jest jednak liczba wziętych do niewoli...
W oparciu o moje skromne doświadczenie rekonstruktora śmiem twierdzić, że wraz ze spadkiem prędkości konia, skuteczność lancy znaczaco maleje.
Koroniarz bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Dołączył: 17 Gru 2005 Posty: 923
Wysłany: 2006-06-27, 15:12
Drodzy Koledzy! Po moderatorsku muszę zauważyć, że dyskusja stopniowo schodzi z podanego tematu ("Galeria postaci"). Ponieważ tak w tym wątku, jak i w wątku o szwoleżerach lanca zajmuje niepoślednie miejsce proponuję rozpoczęcie tematu "Lanca" w dziale BARWA I BROŃ lub też przeniesieniu rozmowy do wątku poświęconego GRH 1 Pułku Szwoleżerów Gwardii. Przypominam o artykule Wielhorskiego Lanca zamieszczonym w portalu napoleon.gery.pl, który moze posłużyć za dogodny punkt wyjścia lub przyczynek do dalszej rozmowy na temat "królowej broni".
Pozdrawiam!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum