Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Pytania
Koroniarz 
bywalec
I Régiment de chevau-légers (Polonais)



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 851
Wysłany: 2007-11-20, 08:41   Pytania

Ponieważ dostajemy dość sporo listów zapytaniami na rozmaite tematy związane z historią, a przez wielość nie ma możliwości pełnej odpowiedzi na wszystkie, pomyślałem, ze warto pytania te przedstawiać tutaj i starać się wspólnymi siłami na nie odpowiedzieć. Zacznę od dwu ostatnich:
Cytat:
Na cmentarzu parafialnym w Szczeglicach ( powiat Staszów), (...) znalazłam dwa stare nagrobki z okresu wojen napoleońskich i Księstwa Warszawskiego. Poświęcone są wg inskrypcji
- Piotr Dąbrowa Budzyński oficer Legionów Włoskich
- Franciszek Moszyński kapitan Wojsk Polskich
Proszę o garść informacji o tych oficerach.

oraz kolejne:
Cytat:
Wybralam sobie taki temat "Ubiór jako element kolorytu epoki. Omów zjawisko odwołując się do wybranych przykładów z literatury i malarstwa dowolnego okresu historycznego." -oczywiscie wybralam epoke napoleonska. Ktos polecil mi jako literature ksiazke Łysiaka "Szachista" lecz niestety nigdzie nie moge znalezc opracowan do tej ksiazki a w szczegolnosci jesli chodzi o stroj !!

Oba tematy ciekawe i myślę, że warto je rozwinąć, choć ten drugi, aż prosi się o szerszą wypowiedź autora.
_________________
"Otóż to, szlachta polska, szabelką wywijać, śmierć połykać, a rozkazów nie słuchać." Kostanecki pod Albuerą
 
     
niepij
bywalec
Początkujący



Dołączył: 13 Lip 2006
Posty: 149
Skąd: KompaniaWoltyżerów
Wysłany: 2007-11-25, 13:15   

Zastanawiam się czy w przypadku tematu o ubiorze nie byłoby wygodniej odnieść się do mickiewiczowskiego "Pana Tadeusza". Przecież to jest dzieło napisane przez człowieka który żył w świecie napoleńskim, widział tamtą modę i sam miał w szafie ubrania z tamtego okresu. Ponadto przetrwały doskonałe ilustracje Andriolliego i szkice Juliusza Kossaka sumiennie obrazujące zarówno treść książki jak i nieopisane w tekście elementy stroju.
Załączam dla przykładu kilka cytatów o ubiorach z czterech pierwszych ksiąg "Pana Tadeusza".

O Zosi

Przypadkiem oczy podniósł, i tuż na parkanie
Stała młoda dziewczyna. - Białe jej ubranie
Wysmukłą postać tylko aż do piersi kryje,
Odsłaniając ramiona i łabędzią szyję.
W takim Litwinka tylko chodzić zwykła z rana,
W takim nigdy nie bywa od mężczyzn widziana;
Więc choć świadka nie miała, założyła ręce
Na piersiach, przydawając zasłony sukience.
Włos w pukle nie rozwity, lecz w węzełki małe
Pokręcony, schowany w drobne strączki białe,
Dziwnie ozdabiał głowę, bo od słońca blasku
Świecił się, jak korona na świętych obrazku.

O Telimenie

1
Weszła nowa osoba, przystojna i młoda;
Jej zjawienie się nagłe, jej wzrost i uroda,
Jej ubiór zwrócił oczy; wszyscy ją witali,
Prócz Tadeusza, widać, że ją wszyscy znali.
Kibić miała wysmukłą, kształtną, pierś powabną,
Suknię materyjalną, różową, jedwabną,
Gors wycięty, kołnierzyk z koronek, rękawki
Krótkie, w ręku kręciła wachlarz dla zabawki
(Bo nie było gorąca); wachlarz pozłocisty
Powiewając rozlewał deszcz iskier rzęsisty.
Głowa do włosów, włosy pozwijane w kręgi,
W pukle, i przeplatane różowymi wstęgi,
Pośród nich brylant, niby zakryty od oczu,
Świecił się jako gwiazda w komety warkoczu,
Słowem, ubiór galowy; szeptali niejedni,
Że zbyt wykwintny na wieś i na dzień powszedni.
Nóżek, choć suknia krótka, oko nie zobaczy,
Bo biegła bardzo szybko, suwała się raczéj,
Jako osóbki, które na trzykrólskie święta
Przesuwają w jasełkach ukryte chłopięta.
Biegła i wszystkich lekkim witając ukłonem
Chciała usieść na miejscu sobie zostawionem.
Trudno było; bo krzeseł dla gości nie stało,
Na czterech ławach cztery ich rzędy siedziało,
Trzeba było rzęd ruszyć lub ławę przeskoczyć;
Zręcznie między dwie ławy umiała się wtłoczyć,
A potem między rzędem siedzących i stołem,
Jak bilardowa kula toczyła się kołem.
W biegu dotknęła blisko naszego młodziana;
Uczepiwszy falbaną o czyjeś kolana
Pośliznęła się nieco i w tym roztargnieniu
Na pana Tadeusza wsparła się ramieniu.
Przeprosiwszy go grzecznie, na miejscu swym siadła
Pomiędzy nim i stryjem, ale nic nie jadła;
Tylko się wachlowała, to wachlarza trzonek
Kręciła, to kołnierzyk z brabanckich koronek
Poprawiała, to lekkim dotknieniem się ręki
Muskała włosów pukle i wstąg jasnych pęki.

2
Stanąwszy nad strumieniem, rzuciła na trawnik
Z ramion swój szal powiewny, czerwony jak krwawnik,
I podobna pływaczce, która do kąpieli
Zimnej schyla się, nim się zanurzyć ośmieli,
Klęknęła i powoli chyliła się bokiem;
Wreszcie, jakby porwana koralu potokiem,
Upadła nań i cała wzdłuż się rozpostarła,
Łokcie na trawie, skronie na dłoniach oparła,
Z głową w dół skłonioną; na dole, u głowy,
Błysnął francuskiej książki papier welinowy;
Nad alabastrowymi stronicami księgi
Wiły się czarne pukle i różowe wstęgi.

W szmaragdzie bujnych traw, na krwawnikowym szalu,
W sukni długiej, jak gdyby w powłoce koralu,
Od której odbijał się włos z jednego końca,
Z drugiego czarny trzewik; po bokach błyszcząca
Śnieżną pończoszką, chustką, białością rąk, lica,
Wydawała się z dala jak pstra gąsienica,
Gdy wpełźnie na zielony liść klonu.

3
Telimena, ku lewej iźbie obrócona,
Wachlując batystową chusteczką ramiona


Inne fragmenty o ubiorze

1
Pamiętam, chociaż byłem wtenczas małe dziecię,
Kiedy do ojca mego w oszmiańskim powiecie
Przyjechał pan Podczaszyc na francuskim wózku,
Pierwszy człowiek, co w Litwie chodził po francusku.
Biegali wszyscy za nim jakby za rarogiem,
Zazdroszczono domowi, przed którego progiem
Stanęła Podczaszyca dwukolna dryndulka,
Która się po francusku zwała karyjulka.
Zamiast lokajów w kielni siedziały dwa pieski,
A na kozłach niemczysko chude na kształt deski;
Nogi miał długie, cienkie, jak od chmielu tyki,
W pończochach, ze srebrnymi klamrami trzewiki,
Peruka z harbajtelem zawiązanym w miechu.
Starzy na on ekwipaż parskali ze śmiechu,
A chłopi żegnali się mówiąc: że po świecie
Jeździ wenecki diabeł w niemieckiej karecie.
Sam Podczaszyc jaki był, opisywać długo,
Dosyć, że nam się zdawał małpą lub papugą,
W wielkiej peruce, którą do złotego runa
On lubił porównywać, a my do kołtuna.
Jeśli kto i czuł wtenczas, że polskie ubranie
Piękniejsze jest niż obcej mody małpowanie,
Milczał; boby krzyczała młodzież, że przeszkadza
Kulturze, że tamuje progresy, że zdradza!
Taka była przesądów owoczesnych władza!
2
Nareszcie rzekł Woźnemu, że się chce rozbierać.
Woźny pas mu odwiązał, pas słucki, pas lity,
Przy którym świecą gęste kutasy jak kity,
Z jednej strony złotogłów w purpurowe kwiaty,
Na wywrót jedwab czarny, posrebrzany w kraty;
Pas taki można równie kłaść na strony obie,
Złotą na dzień galowy, a czarną w żałobie.
Sam Woźny umiał pas ten odwiązywać, składać;
Właśnie tym się zatrudniał i kończył tak gadać
3
I stają mu przed oczy sąd, strony i świadki;
I ogląda sam siebie, jak w żupanie białym,
W granatowym kontuszu stał przed trybunałem,
Jedna ręka na szabli, a drugą do stoła
Przywoławszy dwie strony: "Uciszcie się!" woła
4
Widząc myśliwców w polu, czwałem do nich pędził;
Surdut swój angielskiego kroju, biały, długi,
Połami na wiatr puścił; z tyłu konno sługi
W kapeluszach jak grzybki, czarnych, lśniących, małych,
W kurtkach, w butach stryflastych, w pantalonach białych;
Sługi, które pan Hrabia tym kształtem odzieje,
Nazywają się w jego pałacu dżokeje.
5
Zawsze nosił Horeszków liberyją dawną,
Kurtę z połami żółtą, galonem oprawną,
Który dziś żółty, dawniej zapewne był złoty.
Wkoło szyte jedwabiem herbowne klejnoty,
Półkozice, i stąd też cała okolica
Półkozicem przezwała starego szlachcica.
6
Lecz on zwał się Rębajło, a o jego herbach
Nie wiadomo. Klucznikiem siebie tytułował,
Iż ten urząd na zamku przed laty piastował.
I dotąd nosił wielki pęk kluczów za pasem,
Uwiązany na taśmie ze srebrnym kutasem.
7
Pośrodku szła dziewczyna w bieliznę ubrana,
W majowej zieloności tonąc po kolana;
Z grząd zniżając się w bruzdy, zdała się nie stąpać,
Ale pływać po liściach, w ich barwie się kąpać.
Słomianym kapeluszem osłoniła głowę,
Od skroni powiewały dwie wstążki różowe
I kilka puklów światłych, rozwitych warkoczy;
Na ręku miała koszyk, w dół spuściła oczy,
8
Bliżej siedzi wiewiórka, orzech w łapkach trzyma,
Gryzie go; zawiesiła kitkę nad oczyma,
Jak pióro nad szyszakiem u kirasyjera;
9
Na końcu wiszą gałki, coś na kształt guzików,
Które Żydzi modląc się na łbach zawieszają
I które po swojemu "cyces" nazywają.
10
W środku arendarz Jankiel, w długim aż do ziemi
Szarafanie, zapiętym haftkami srebrnemi,
Rękę jedną za czarny pas jedwabny wsadził,
Drugą poważnie sobie siwą brodę gładził;
 
     
Koroniarz 
bywalec
I Régiment de chevau-légers (Polonais)



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 851
Wysłany: 2007-11-25, 13:24   

niepij napisał/a:
przetrwały doskonałe ilustracje Andriolliego

Całość do znalezienia (m.in) tutaj: http://www.pinakoteka.zas...Pan_Tadeusz.htm
_________________
"Otóż to, szlachta polska, szabelką wywijać, śmierć połykać, a rozkazów nie słuchać." Kostanecki pod Albuerą
 
     
nornik
początkujący


Dołączył: 11 Paź 2007
Posty: 19
Wysłany: 2007-12-14, 18:47   

Dobra ja też mam pytanie Czy ktoś ma dostęp doczasopism: Śląskiego Labiryntu krajoznawczego, Odkrywcy albo Studiów i Materiałów do Historii Wojskowości tom X z 1969
r.?

A a może ktoś ma trochę czasu i mieszka w Wrocławiu, Lublinie albo Warszawie?
Potrzebna jest pomoc !
Chodzi o obejrzenie kilku książek .... Proszę bardzo o pomoc !
P.S. Chodzi o pewien Herbarz
P.S. do administratora zdaję sobie sprawę że umieszczenie innych postów o tej zawartości będzie źle odebrane ale dzięki temu jest szansa na jakiś pozytywny odzew
 
     
nornik
początkujący


Dołączył: 11 Paź 2007
Posty: 19
Wysłany: 2007-12-17, 12:22   

Sprostowanie chodzi o tom XV SMHW.
 
     
Darek 
bywalec



Wiek: 38
Dołączył: 21 Gru 2005
Posty: 297
Skąd: z garnizonu
Wysłany: 2007-12-17, 22:17   

Dostępu nie mam, ale może inaczej. Co tam ma być????
 
     
Koroniarz 
bywalec
I Régiment de chevau-légers (Polonais)



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 851
Wysłany: 2007-12-19, 12:06   

Ja zaś wrócę do jednego z pierwszych pytań w tym wątku:
Cytat:
"Ubiór jako element kolorytu epoki. Omów zjawisko odwołując się do wybranych przykładów z literatury i malarstwa dowolnego okresu historycznego."

Wybierając się na zakupy świąteczne w empiku zobaczylem szereg ciekawych, choć niestety drogich pozycji albumowych na temat historii stroju. W tym dwu angielskich i jednej polskiej. Tytułu dwu pierwszych nie zapamiętałem, tytuł ostatniej o dziwo się ostał: "Militaria" autorstwa Giovanni Santi-Mazzini. Jakiś czas temu widziałem też Fashion history oraz Fashion Design 1800 - (data w XX wieku), nazwisk autorów niestety również nie pamiętam. Sądzę, że we wszystkich przypadkach można by się rozejrzeć po bibliotekach, albo zwyczajnie wybrać do księgarni i porobić notatki. W empiku podczytywanie książek jest dość powszechne. Przypominam też o wątku: stroje z epoki na naszym forum.

Pozdrawiam!
_________________
"Otóż to, szlachta polska, szabelką wywijać, śmierć połykać, a rozkazów nie słuchać." Kostanecki pod Albuerą
 
     
Lusiewicz
początkujący


Dołączył: 12 Maj 2008
Posty: 1
Wysłany: 2008-05-12, 15:55   portrety wodzów powstania listopadowego - gen. Ludwika Bogus


Interesuję się postacią generała Ludwika Bogusławskiego - jednego z generałów w postaniu listopadowym , ktory był bohaterem wielu waznych bitew, także w okresie napoleońskim, a w powstaniu 1831 bił się pod Olszynką Grochowską i Ostrołęką. Wokół tej postaci jest wiele niejasności. Np. jedne źródła podają, że po klęsce Napoleona ożenił się i miał jakieś potomstwo, inne mówią, że był bezżenny. Podobnie mówi się o jego pamietnikach :- były, ale zginęły , albo nigdy ich nie pisał. Poszukuję także portretu tego niezwykle walecznego i mądrego dowódcy. Wiadomo, że jedna rzeźba znajduje się w Muzem Wojska Polskiego, ale podobno jest także portret w mundurze generalskim, kŧórego nie potrafię zlokalizować. Jeśli Ktoś z państwa posiada takie informację z góry dziękuję za odpowiedź.
 
     
Koroniarz 
bywalec
I Régiment de chevau-légers (Polonais)



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 851
Wysłany: 2008-06-26, 12:25   

Kolejne ciekawe pytanie:
Cytat:
Szanowni Panstwo,
Kolega Hiszpan pisze artykul nt. Bitwy pod Somosierrą ? i szarzy 3. szwadronu 1 Pulku Szwolezerow. Prosi mnie o zrobienie zdjec wszystkim tablicom pamiatkowym poswieconym temu wydarzeniu, ktore zdajnduja sie w Warszawie. czy moglibyscie mi Panstwo wskazac, gdzie one sie znajduja. Z gory dziekuje za pomoc, Z powazaniem (...)

Pierwsze miejsce, do którego bym skierował do popiersie Kozetulskiego w Łazienkach. Kolejne to grobowiec w Belsku. Inne propozycje?
Pozdrawiam!
_________________
"Otóż to, szlachta polska, szabelką wywijać, śmierć połykać, a rozkazów nie słuchać." Kostanecki pod Albuerą
 
     
nornik
początkujący


Dołączył: 11 Paź 2007
Posty: 19
Wysłany: 2008-07-17, 15:55   

Miał to być artykuł lecz jużem go zdobył (chodzi o XV tom studiów i Materiałów). Zbieram polską bibliografię dotyczącą wojny siedmioletniej.
Co do Herbarza gromadzę informacje na temat okładek i pierwszej strony Herbarza polskiego podług Niesieckiego.... przez Kazimierz Łodzię Czarnieckiego, gdyż wg moich wstępnych założeń istnieje szansa iż były dwa wydania tegoż herbarza o czym nauka o książce najogólniej milczy. Herbarz maił by być wydawany w latach 1872-1882 (oba wydania i oba tomy) :bye:
Dziękuje za zainteresowanie Darku
P.S. Grałeś kiedyś w HNM?
 
     
Darek 
bywalec



Wiek: 38
Dołączył: 21 Gru 2005
Posty: 297
Skąd: z garnizonu
Wysłany: 2008-07-20, 13:01   

Przykro mi, ale nie wiem co to jest HNM. To jakiś system rozgrywania gier?
Pzdr - D.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
 
   






Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpBB Assistant
Template created by Qbs.
Template theme based on Unofficial modifications.
Strona wygenerowana w 0,28 sekundy. Zapytań do SQL: 12