Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Magnateria
Hubzal 
bywalec



Wiek: 42
Dołączył: 30 Maj 2006
Posty: 66
Wysłany: 2007-04-23, 11:44   

Caryca, to akurat wykazywała niebywałą mocność w tych sprawach...
 
     
szwoleżer 
bywalec
I Régiment de chevau-légers (Polonais)



Wiek: 34
Dołączył: 21 Gru 2005
Posty: 250
Skąd: Sanok
Wysłany: 2007-04-24, 09:34   

Czołem!
Już Cesarz stwierdził, że "po co szukać orderów na polu bitwy skoro można je znaleźć w alkowie" (czy jakos tak).
Zresztą Caryca i reszta byli ludźmi ze wszystkimi "+" oraz "-" z tym człowieczeństwem się łączącymi.
Co do Krasińskiego i jego syna, to pewnie ojciec mu zabronił bić się w powstaniu, bo był jedynym spadkobiercą rodowej fortuny i "głupio" tak narażać z takim trudem uratowane rodowe dobra.
POzdrawiam
_________________
Vivat Cesarz! Vivat Woysko Polskie!
Nie masz pana nad ułana!
 
     
Koroniarz 
bywalec
I Régiment de chevau-légers (Polonais)



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 923
Wysłany: 2007-04-24, 09:42   

Na tym polegał problem, że niemało miało zbyt wiele do stracenia, by ryzykować. W końcu Napoleona do (pierwszej) abdykacji zmusili jego marszałkowie.
_________________
"Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
 
     
szwoleżer 
bywalec
I Régiment de chevau-légers (Polonais)



Wiek: 34
Dołączył: 21 Gru 2005
Posty: 250
Skąd: Sanok
Wysłany: 2007-04-24, 11:51   

Święte slowa, ale przy ocenie tamtych ludzi i ich decyzji zapomina sie o takich drobiazgach jak np. posiadłości jak połowa dzisiejszej Polski.
A z takim "drobiazgiem" ciężko się rozstawać.
Należy niezpominać, że ci szwoleżerowie,którzy pozostali przy Cesarzu w 1814 jako szwadron wyspy Elby to w większości ludzie pochądzący z mieszczaństwa lub drobnej szlachty, którzy nie mieli "nic do starcenia".
pozdrawiam
_________________
Vivat Cesarz! Vivat Woysko Polskie!
Nie masz pana nad ułana!
 
     
Darek 
bywalec



Wiek: 39
Dołączył: 21 Gru 2005
Posty: 348
Skąd: z garnizonu
Wysłany: 2007-05-21, 22:06   

"Bo insza jest rzecz zdradzać, insza dać się złudzić - Problem zdrady w Polsce przełomu XVIII i XIX w."
Bardzo dobra pozycja, wyjaśnia jak krystalizowała się społeczna świadomość pojęcia zdrady.
To jak my ją postrzegamy, jest zupełnie z gruntu inne, niż opinie naszych antenatów. Bardzo złożona kwestia.
Polecam do przeczytania.
Przy okazji, wiecie ile osób złożyło podpisy pod aktem zawiązania "Konfederacji Wolnych", potocznie zwanej TARGOWICĄ?
Czternaście osób!!!
Oto imienna lista tych 'reprezentantów narodu':
kasztelan przemyski Antoni Światopełk Xżę Czetwertyński - senator,
Franciszek Ksawery Branicki - hetman,
Seweryn Rzewuski - hetman,
Adam Moszczeński - poseł,
Szczęsny Potocki - poseł,
Jan Suchorzewski - poseł,
Jan Świeykowski - poseł,
Jan Zagórski - poseł,
Antoni Złotnicki - poseł,
Szymon Kossakowski - gen. armi carskiej,
Jerzy Wielhorski - poddany carycy,
oraz Benedykt Hulewicz, pułkownik Michał Kobyłecki i Dyzma Bończa Tomaszewski - trzech klientów i totumfackich Szczęsnego.
Dla mnie to są zdrajcy rodaków i ojczyzny, ale dla wielu im współczesnych byli praworządnymi obywatelami.
Spisy konsyliarzy konfederacji wojewódzkich i ziemskich w koronie obejmują jedynie / aż 88 nazwisk.
Nadmienić jednak należy, iż wielu z nich wytypowano bez ich zgody. To trochę mało jak na terenowe władze konfederacji, prawda?
 
     
Koroniarz 
bywalec
I Régiment de chevau-légers (Polonais)



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 923
Wysłany: 2007-05-22, 07:22   

Darek napisał/a:
To trochę mało jak na terenowe władze konfederacji, prawda?

Konfederacja była tworem dynamicznym. Trzeba pamiętać, że zwyczaj konfederowania się był tworem "rycerskim" i w pewnym stopniu opierał sie o lokalne sejmiki. Tak więc targowica zaczęła się od paru osób, a potem rosła. Dla mnie ciekawostka jest opis jednostek wojskowych targowicy zawarty w rodowodach Gembarzewskiego. Temat zupełnie w naszej powojennej historiografii przepadł. Postaram się w przyszłym tygodniu nieco poszperać i z tym wrócić. Jako odtrutkę polecam:


Pozdrawiam!
_________________
"Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
 
     
Darek 
bywalec



Wiek: 39
Dołączył: 21 Gru 2005
Posty: 348
Skąd: z garnizonu
Wysłany: 2007-05-23, 05:17   

Cytat:
Tak więc targowica zaczęła się od paru osób, a potem rosła.

Ale dlaczego rosła, co było powodem przystępowania ludzi do niej ?
 
     
Koroniarz 
bywalec
I Régiment de chevau-légers (Polonais)



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 923
Wysłany: 2007-05-23, 07:37   

Darek napisał/a:
Ale dlaczego rosła, co było powodem przystępowania ludzi do niej ?

Przyczyn było więcej niż jedna. Z marszu można podać parę: część targowiczan miała majątki na ziemiach przyłączonych do Rosji. Byli więc zależni materialnie. W wyniku pierwszego rozbioru Rosja zagarnęła m.in. krańce Rzeczypospolitej za Dnieprem i Dźwiną (ok. 92 tys. km² z 1,5mln mieszkańców). Część targowiczan wierzyła w "złotą wolność", a że reformatorzy byli w sprzeciwie względem mocarstw ościennych, to zwalczali ich za pomocą obcych wojsk. W innych przypadkach działał system kliencki, gdzie za danym magnatem podążała powiązana z nim szlachta. Do pewnego stopnia ilustrują to nazwy jednostek targowiczan:

- Brygada Kawalerii Narodowej znaków husarskich pod imieniem województwa kijowskiego

- Brygada Kawalerii Narodowej złotej wolności pod imieniem województwa podolskiego

- Brygada Kawalerii Narodowej znaków husarskich pod imieniem województwa bracławskiego

- Pułk lekkiej jazdy pod im. humańskiej

- Pułk Straży Przedniej wolnej konfederacji

- Regiment pieszy pod im. Konfederacji Wolnych.

Pojęcie narodu nie istniało wówczas w dzisiejszym znaczeniu, a pojęcie zdrady dopiero miało się ukształtować po doświadczeniu targowicy. Wciąż jednak nie do końca, skoro targowiczaninowi urządziliśmy w 1995 roku uroczysty pogrzeb i pochówek w katedrze św. Jana.
_________________
"Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
 
     
Darek 
bywalec



Wiek: 39
Dołączył: 21 Gru 2005
Posty: 348
Skąd: z garnizonu
Wysłany: 2007-06-03, 19:30   

Cytat:
Do pewnego stopnia ilustrują to nazwy jednostek targowiczan

Tak, ale jednostki te miały ogrome problemy w uzyskaniu ludzi. Odnotowywano liczne przykłady dezercji z ich szeregów. Owszem wcielano do nich jeńców z armii koronnej, niemniej szlachta nie garneła się tłumnie jak to przewidywali Potocki i Branicki. Nawet w województwach wschodnich dominowała zdecydowanie postawa bierna. Nieliczni opowiadali się zdecydowanie za konfederacją lub za Konstytucją. Akcesy do targowicy wynikały raczej z potrzeby chronienia swych majątków. Nasiliły się z chwilą przystąpienia do konfederacji Stanisława Augusta. Powstawały one "przy osobie i dostojeństwie JKM". Z pewnością był to rodzaj przechwycenia władzy czy zachowania wpływów w terenie. A pamiętajmy iż w takim postępowaniu król był mistrzem! Lata lawirowania zrobiły z niego przebiegłego człowieka, ale niestety bardzo uległego Rosjanom. To go ostatecznie zgubiło.
 
     
Koroniarz 
bywalec
I Régiment de chevau-légers (Polonais)



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 923
Wysłany: 2007-06-05, 05:53   

Darek napisał/a:
Odnotowywano liczne przykłady dezercji z ich szeregów.

O ile pamiętam ten stan był w ogóle charakterystyczny dla okresu, nie tylko dla samych jednostek. Skoczmy do 1794-tego i Racławic: po pierwszej wymianie ognia Kawaleria Narodowa w panice zbiegła z pola walki zatrzymując się dopiero w Krakowie z wiadomościami o przegranej lub zgoła śmierci naczelnika. Trafili potem do aresztu. Podobne sytuacje miały przecież miejsce i w 1792-gim.

Pozdrawiam!
_________________
"Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
 
     
Darek 
bywalec



Wiek: 39
Dołączył: 21 Gru 2005
Posty: 348
Skąd: z garnizonu
Wysłany: 2007-06-05, 07:01   

Tak ale pobudki były inne. W 1792 w targowickich jednostkach znalazła się spora liczba jeńców, jednak nikt nie miał zamiaru wysyłać ich na front. Mieli jedynie stanowić zrąb nowych jednostek. Jeżeli zatem masowo uciekali do Kamieńca, to wynikało to raczej z innych powodów niż lęk przed śmiercią na polu bitwy. Jednym z nich mógł być patriotyzm (nawet lokalny!).
 
     
Koroniarz 
bywalec
I Régiment de chevau-légers (Polonais)



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 923
Wysłany: 2008-01-31, 13:06   

Darek napisał/a:
"Bo insza jest rzecz zdradzać, insza dać się złudzić - Problem zdrady w Polsce przełomu XVIII i XIX w."
Bardzo dobra pozycja, wyjaśnia jak krystalizowała się społeczna świadomość pojęcia zdrady.
To jak my ją postrzegamy, jest zupełnie z gruntu inne, niż opinie naszych antenatów. Bardzo złożona kwestia.
Polecam do przeczytania.
Przy okazji, wiecie ile osób złożyło podpisy pod aktem zawiązania "Konfederacji Wolnych", potocznie zwanej TARGOWICĄ?
Czternaście osób!!!

Czytam parę książek naraz, a tak się złożyło, że ostatnio wszystkie one w mniejszym czy większym stopniu dotykają kwestii zdrady i targowicy. Tak jest z Kukielem, którego "Próby powstańcze po trzecim rozbiorze" razi rozwlekłą narracją, ale przypomina szereg faktów, które zupełnie się w powszechnej pamięci zatarły, czy też z wydaną w ubiegłym roku książką prof. Andrzeja Nowaka "Historie politycznych tradycji". Ciekawe, że obie te, tak odległe od siebie w czasie i rzeczywistości prace mają pewien element wspólny, pewną wstrzemięźliwość ocen. Przyznam, że mając na uwadze doświadczenie rozbiorów, upadku państwa i dramatu wieku XX, to trawestując komunistów "mówiąc Targowica, myślę sznur". Niemniej sądzę, że dla możliwie pełnego zrozumienia czasów i ówczesnej rzeczywistości wiedza ta jest nieodzowna. Cokolwiek przewrotnie ujął to
Adam Zamoyski w artykule opublikowanym przez dziennik Rzeczpospolita pt. Zrozumieć targowiczan napisał/a:
W XVI wieku społeczeństwo polskie wybrało zupełnie inny kierunek i inny model polityczny niż przyjęty w większości państw europejskich. Tam następowała centralizacja władzy i tworzenie organów państwowych – rządu, ministerstw, policji, wojska itd. Natomiast Polacy słusznie uważali te organy za wredne, bo krępujące wolność osobistą. Już pod koniec XVII wieku stało się jasne, że minimalistyczny model Polski nie miał szans się utrzymać wobec mocarstw, które w międzyczasie wyrosły naokoło. Mądrzejsi Polacy zaczęli więc nawoływać do budowania równie silnego państwa polskiego, nawet kosztem wolności osobistej. Głupsi (stanowiący jak zwykle większość) argumentowali, że skoro nikomu Polska nie zagraża, a Panu Bogu jest miła, to nic jej nie grozi, więc budowanie machiny państwowej jest niepotrzebne, wręcz szkodliwe. Dlatego mądrzejsi musieli przygotować zamach stanu, aby wprowadzić Konstytucję 3 maja. (...) A targowiczanie? Czy naprawdę zasługują na piętno zdrajców? Wśród tych, którzy stawiali opór programowi reformatorskiemu Familii i Patriotów, niewątpliwie przeważały bałwany. Nie ulega wątpliwości też, że kierował nimi w dużej mierze duch prywaty. Lecz to wszystko nie oznacza, że nie mieli swej racji. Byli wychowani w ustroju zbudowanym na pewnym porządku moralnym, w który wówczas wierzyła cała Polska. Politycznie przedkładali ponad wszystko złotą wolność, dzięki której każdy szlachcic korzystał z praw cywilnych, o których inni w Europie mogli tylko marzyć. A tu raptem jacyś samozwańczy patrioci chcą cały ten ustrój zastąpić państwem, w którym wolność i prawa osobiste są bezwzględnie podporządkowane racjom stanu. Mało tego, i przy wyborze króla Stanisława Augusta, i przy uchwaleniu Konstytucji 3 maja chwycili się metody zamachu. I to wszystko się odbywało na tle rewolucji we Francji, w której bezbożność i królobójstwo tańczą na ruinach cywilizacji europejskiej. Nie dziw, że w carycy Katarzynie wypatrzyli najpewniejszą ochronę. A to, co zaczęło się dziać, kiedy Kościuszko ogłosił powstanie narodowe, mogło tylko ich w tym utwierdzić. Doszli do władzy ludzie pokroju Jakuba Jasińskiego linczującego tych, którzy mu się nie podobali, czy Kołłątaja, który okradał szlachtę i Kościół (popełnił przy tym istny akt wandalizmu wobec dziedzictwa kulturowego, topiąc wyroby ze złota i srebra na cele „narodowe”).

Całość znaleźć można tutaj: http://www.rp.pl/artykul/87275.html W tym kontekście ciekawe jak prof, Nowak wskazuje na trwałość koncepcji oparcia się o Rosję w polskiej myśli politycznej. Najpierw na przykładzie targowicy, potem ks. Adama Czartoryskiego, Wielopolskiego czy wreszcie myśli narodowej Adama Dmowskiego. Niemniej zajmującym jest też, że dyskusja ta w pewnej mierze dzieliła magnaterię z jej pojmowaniem szlachty jako narodu i gwarantowaniem jej swobód republikańskich, a republikanizmem takim jak ten Staszica, Kościuszki, czy Lelewela (mimo wszelkich różnic między nimi) który rozciągał pojęcie narodu na resztę społeczeństwa, oraz widział odbudowę Polski w opozycji względem Rosji. Wydaje się, że ta dyskusja w różnych odsłonach trwa.
Pozdrawiam!
_________________
"Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
 
     
Darek 
bywalec



Wiek: 39
Dołączył: 21 Gru 2005
Posty: 348
Skąd: z garnizonu
Wysłany: 2008-07-02, 11:45   

Gwoli przypomnienia tematu, coś pozytywnego.
31 VII 1789 roku Xżę Kurlandzki 4080 karabinów, o wartości ok. 163 tysięcy złotych.
6 X 1790 szef regimentu 10, ofiarował dla swego regimentu 4 armaty 3-funtowe wraz z osprzętem jak i cztery wozy amunicyjne. Wartość 8000 plus 2800 plus około 610 złotych. Razem 11 410 złotych.
1 XI 1791 wpisano do ksiąg wójtowskich nurskich datek w wysokości 200 tys. złotych,złożony przez Ordynata Jędrzeja Zamoyskiego.
12 VI 1792 roku Komisja Skarbowa Oboyga Narodów nakazała przepuścić przez granicę bez pobierania cła 8 armat ofiarowanych przez Xcia Franciszka Lubomirskiego. Ich wartość biorąc pod uwagę najtańsze działa 3-funtowe wynosi 16 tys. złotych.
Przepuszczono również 600 karabinów z daru Ordynacji Zamoyskiej o minimalnej wartości 24 tys. złotych.
Jak widać choćby z tych przykładów, bywały i przypadki 'zdrowej' magnaterii.
Nadmienię jedynie, że koszt sprowadzanej z Berlina broni, tj. karabinów z bagnetami wynosił 45 złotych za sztukę.
Do swych wyliczeń przyjąłem sumę 40 złotych bez bagnetu.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
 
   






Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpBB Assistant
Template created by Qbs.
Template theme based on Unofficial modifications.
Strona wygenerowana w 0,3 sekundy. Zapytań do SQL: 14