Dołączył: 20 Maj 2006 Posty: 137 Skąd: majątek Grabów
Wysłany: 2007-11-08, 10:30 Manewry Pułtuskie 2008
Witam,
W dniu 12. stycznia odbędą się kolejne zimowe MANEWRY PUŁTUSKIE.
Impreza bez publiczności tylko dla nas. Odbędzie się w pięknych, zimowych i odludnych okolicach Pułtuska i Gołymina, zdala od XXI wieku. Jej szczegółowy program zależy tylko od uczestników i ich pomysłowości.
Zaproszam szczególnie wszystkich, którzy poszukują w rekonstrukcji "tego czegoś"...
Program ramowy:
9-12 - zbiórka i ćwiczenia grup
12-14 - Manewry
14 - Obiad w polu (biwak)
15 - zakończenie imprezy
Program ćwiczeń ustalają dowódcy grup.1
Założenia operacyjne manewrów:
Po bitwie pod Czarnowem korpusy Francuskie maszerują obejść prawe skrzydło Rosjan. Ze względu na trudne warunki pogodowe stracono kontakt bojowy z przeciwnikiem. Wojska Rosyjskie pośpiesznie wycofują się na Różan opóźńiająć działania nieprzyjaciela.
Zadanie dla strony Francuskiej: Rozpoznać zamiary przeciawnika nawiązując z nim kontakt bojowy. Jak najszybciej opanować Pułtusk.
Zadanie dla strony Rosyjskiej: Osłonić wycofanie sił głównych opóźniając nacierającego nieprzyjaciela z wykorzystaniem przeszkód terenowych.
Warunki uczestnictwa
Gotowość ponoszenia trudów wojennych w każdych warunkach
dojazd i wyżwienie - własne.
Proszę o nadsyłanie zgłoszeń.
_________________ Kto miał zaszczyt służyć Napoleonowi, temu wolno służyć tylko Panu Bogu przy Mszy świętej.
-gen. J.Kossakowski
Koroniarz bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Dołączył: 17 Gru 2005 Posty: 923
Wysłany: 2007-11-08, 11:50
Na mnie możesz liczyć bez zmian. Powstrzymać mnie może jedynie brak deszczu ze śniegiem i błota.
_________________ "Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
Wiek: 52 Dołączyła: 12 Maj 2006 Posty: 239 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-11-09, 16:29
Monsieur Briquet
Medyk "...już się pisze...". Wrażenia tegoroczne sa niezapomniane. No i mam już pelerynę - sukno ponoć nieprzemakalne, więc warto spróbować azali to prawda.
Pozdrowienia
PS.
I w Czarnowie i w "...koszmarnym błocku..." między Gołyminem a Pułtuskiem był Larrey, więc chętnie sie wciele w Jego skórę. Oby tylko błoto dopisało
Dołączył: 20 Maj 2006 Posty: 137 Skąd: majątek Grabów
Wysłany: 2007-12-07, 13:54
Wraz z końcem roku krystalizują się plany MANEWRÓW, a więc porszę wszystkich zainteresowanych o nadsyłanie zgłoszeń, abym mógł przygotować OdB.
W tej chwili niemogę jeszcze ujawnić obszeru na którym odbędą się manewry - to będzie niespodzianka.
Szczególnie zachęcam do uczestnictwa grupy rosyjsko-pruskie bowiem "Francuzi" znacznie latoś obrodzili...
_________________ Kto miał zaszczyt służyć Napoleonowi, temu wolno służyć tylko Panu Bogu przy Mszy świętej.
-gen. J.Kossakowski
Wiek: 52 Dołączyła: 12 Maj 2006 Posty: 239 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-30, 20:02
Czy można coś więcej w temacie manewry, gdzie sie spotykamy i etcetera.
Pozdrowienia
Koroniarz bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Dołączył: 17 Gru 2005 Posty: 923
Wysłany: 2008-01-07, 10:04
Kol. Brykiet ma jakieś problemy z logowaniem i prosi o podanie wiadomości następującej:
Brykiet napisał/a:
Według ostatnich ustaleń spotykamy się o g. 9.30 na rynku od strony zamku (parking), o g. 10.00 nastąpi wymarsz na Popławy. Tam, na wydmie "Napoleonka odbędą się manewry z zakresu szkoły plutonu i batalionu (dla piechoty) kawaleria będzie ćwiczyła szkołę żołnierza. Na zakończenie - żołnierski obiad przy ognisku a w razie złej pogody w gospodach w mieście. Zaopatrzenie wojsko nosi w tornistrze lub mantelzaku.
_________________ "Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
Wiek: 52 Dołączyła: 12 Maj 2006 Posty: 239 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-01-13, 14:11
Koroniarz napisał/a:
Kogo nie było, niech żałuje
Sto procent racji imć Panie Koroniarzu, ponieważ mokry śnieg, kretowiska [podówczas "...kretowiny..."] tudzież inne "...atrybuty..." zimowej aury były autentyczne i później dyskusja - a właśnie jakoś była "...siadła..." - o "...pierwiastku niematerialnym..." byłaby dużo bardziej ożywiona, gdyż pewnych rzeczy nie da się zainscenizować. Lecz widać, iż Komuś na tym zależy by poznawać nie tylko niuanse strzelania czy musztry, ale i warunków w jakich się to mogło odbywać, w ubiegłym roku było nas bodajże o połowę mniej, w bieżącym całkiem przyzwoita grupka. Mnie osobiście bardzo to cieszy, wiadomo można było - szczególnie na lesnej drodze - poćwiczyć jeszcze więcej, nawet marsz oddziału ze zwiadem, ale było naprawdę CUDOWNIE .
Dziękuję "...monsieur Briquet..." za transport i bardzo ciekawe pytania praktyczne w lesie - swoją "...stronę..." zawodową z przyjemnością ćwiczę w Puszczy Kampinoskiej.
A wczoraj sama byłam ciekawa czy sucha - autentycznie - świeżo spadła kora z sosny zapaliłaby się od mojej dobrze nasączonej olejem huby.
Ale nic straconego - nasz dziarski szwoleżer "...gwain..." doprasza sie pokazu medycznego, więc jestem do dyspozycji...
...i oczekuję propozycji.
Pozdrowienia i wyrazy najgłębszych podziękowań za genialny pomysł i jego realizację.
Dołączył: 20 Maj 2006 Posty: 137 Skąd: majątek Grabów
Wysłany: 2008-01-14, 10:18
Dziękuję za obecność wszystkim którzy się pofatygowali w ten styczniowy dzień do P. Tym razem poznawaliśmy Popławy, czyli miejsca gdzie noga rekonstruktora jeszcze nie stanęła, a szkoda. Za zdjęcia (Koroniarzowi) i nauki (Pani Profesor) i towarzystwo (pozostałym) Tą drogą dziękuję, za błędy i niedociągnięcia przepraszam. Za rok, daj Boże, będzie lepiej!
_________________ Kto miał zaszczyt służyć Napoleonowi, temu wolno służyć tylko Panu Bogu przy Mszy świętej.
-gen. J.Kossakowski
Wiek: 52 Dołączyła: 12 Maj 2006 Posty: 239 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-01-14, 13:43
Rzeczywiście miejsce było wspaniałe, okolica piękna i własnie - my dla siebie a nie dla "...publiki...", która ogląda wszystko co ciekawe na zasadzie "...panem et circenses...".
Monsieur Briquet - pomyślał by Pan może o jakimś pokazie, wczoraj, aż mi sie chciało rozpalić ogien na łęgu, przejść za zarośla po wodę - naledzi było sporo - i zrobić jeszcze wiele innych przynależnych medykowi czynności.
Bo sam las też ujawnił nam swoja tajemnicę - suchą ściółkę pod starymi sosnami [było to tam, gdzie za młodnikiem nie było śniegu pod starymi sosnami, które działają jak parasole zatrzymując drobne opady zamarzającego śniegu] miejsce na ambulans wymarzone, bo jest biedaków na czym położyć.
I te trzciny - ba morze trzcin: suchych jak pieprz na wietrze.
Jeśli czas mi pozwoli to służę swoją "...fizjopaszczą..." o ile sie nie znudziła.
Pozdrowienia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum