Stowarzyszenie Regimentów i Pułków Polskich 1717 - 1831 Strona Główna Stowarzyszenie Regimentów i Pułków Polskich 1717 - 1831


Ulubione tematyUlubione tematy RegulaminRegulamin Powiadom znajomego o forum FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat :: Następny temat
Film
Autor Wiadomość
Brykiet 
bywalec
Sierżant


Dołączył: 20 Maj 2006
Posty: 137
Skąd: majątek Grabów
Wysłany: 2007-11-22, 15:06   

Jeśli słyszeliście o filmie KOLBERG zajrzyjcie tutaj:



Hitlerowska propaganda, ale jaki rozmach!
(jak nic o filmie nie wiecie to też warto spojrzeć)
_________________
Kto miał zaszczyt służyć Napoleonowi, temu wolno służyć tylko Panu Bogu przy Mszy świętej.
-gen. J.Kossakowski
 
     
Koroniarz 
bywalec
I Régiment de chevau-légers (Polonais)



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 923
Wysłany: 2007-12-14, 11:56   Filmowe mundury

Kolbergu jeszcze nie widziałem. Kiedy to uczynię, z chęcią wrócę, zwłaszcza, że film ponoć można obejrzeć w całości.
Brykiet o filmie "Ja i Napoleon" napisał/a:
Szwoleżerowie (a są, są...) maj dość poprawne wykończone mundury, ale niestety błękitne.

Może to wszystko trębacze? W końcu w całym pułku by się ich trochę zebrało... W Google znalazłem np. coś takiego:

Trailer oczywiście też łatwo znaleźć:

Co się tyczy mameluka-żuawa to zdjęcie można znaleźć na stronie poświęconej muzyce filmowej, Przyglądając się różnym innym obrazom ukazującym okres napoleoński w wielu przypadkach widzę raczej pełną swobodę twórczą, aniżeli rekonstrukcję. Chwalebnym wyjątkiem był bodajże The Duellists Ridleya Scotta. W innych, zwłaszcza coraz to nowszych produkcjach tej staranności braknie. Raz mundur pochodzi z zupełnie innego okresu (np. koledzy z LN w migawkach filmu "1805"), kiedy indziej głowię się jaki właściwie mundur mam przed sobą. Takim sztandarowym przykładem jest napoleońska kawaleria w serii o imć p. Sharpe. Mundur niby francuski, czapka zdecydowanie polska. Pokrowiec na nią oficerski niezależnie od stopnia. Kurtka w kolorach, która kojarzą się najwyżej z kolorem mundurów trębaczy w niektórych jednostkach lansjerskich. Rząd i siodło raczej współczesne. Ponieważ temat jest bogaty, myślę że warto również i pod tym względem dokonać przeglądu tytułów, o których dyskutujemy.

Może ktoś zaspokoi moja ciekawość i wskaże co to za mundur. Czy w książce jest coś na ten temat. Ponieważ widziałem ją w księgarni amerykańskiej w Warszawie zawsze jest szansa, ze ktoś wie co autor miał na myśli. Czy to nie jest przypadkiem jakieś podzwonne po Los Infernos Picadores?

Pozdrawiam!

:think:
_________________
"Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
 
     
gwain 
bywalec



Dołączyła: 11 Wrz 2006
Posty: 133
Wysłany: 2007-12-14, 12:34   

Podejrzewam, że jest to jednak jakaś (jak tu celnie wspomniał Koroniarz) bitwa, o której nic nie wiemy, a w której walczyli sami trębacze.Pewnie wybili w szystkich co do nogi, zostali tylko trębacze "a na bezrybiu i rak ryba..." ;P
_________________
Bo serce ułana, gdy położysz je na dłoń
Na pierwszym miejscu panna, przed panną tylko...koń.
 
     
Koroniarz 
bywalec
I Régiment de chevau-légers (Polonais)



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 923
Wysłany: 2007-12-14, 13:56   

Moja zgryźliwość jest połowiczna, bo jeśli przyjrzeć sie ilustracjom z Osprey'a i serii Sharpe'a, to pewne podobieństwa są, z tym że poprawnie cały szarżujący pułk trębaczy powinien mieć kaski jak ten:
_________________
"Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
 
     
Krzysztof Polak 
bywalec
Pułk 3-ci Piechoty



Wiek: 24
Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 170
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-14, 19:36   

Koroniarzu - przeca na moich płytkach jest i Kolberg :lookdown: Spakowany w rar, ale jest :] I to chyba z podpisami! A`propos - płytki oddasz mi na Balu, oki? :bye:
_________________
Honor to bóg wojska!
Kiedy nie masz honoru, nie masz wojska!
 
 
     
Koroniarz 
bywalec
I Régiment de chevau-légers (Polonais)



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 923
Wysłany: 2007-12-14, 19:47   

Płyty oddam choćby na mieście, bo i tak nadużywam Twojej uprzejmości. Jakieś sugestie co do mundurów j.w?
_________________
"Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
 
     
Krzysztof Polak 
bywalec
Pułk 3-ci Piechoty



Wiek: 24
Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 170
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-14, 23:02   

Spłowiałe eks-francuskie sorty mundurowe :D
Żeby nie było tak wesoło - to wg. Dempsey`a część szwoleżerów miała tak znoszone czapki (lub tak słabo wykonane?), ze w 1808 część z nich nosiła zdobyczne angielskie futrzane kołpaki huzarskie... hmmm?
_________________
Honor to bóg wojska!
Kiedy nie masz honoru, nie masz wojska!
 
 
     
Koroniarz 
bywalec
I Régiment de chevau-légers (Polonais)



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 923
Wysłany: 2007-12-14, 23:12   

Biorąc pod uwagę, że z kampanii rosyjskiej zachowała się ilustracja szwoleżera w bermycy i spodniach a la Lasalle, jakoś nie uważam tego za zupełnie nieprawdopodobne. Wiem, że w Hiszpanii używali niekiedy angielskich szabel. Ponieważ była to jednostka gwardyjska zapewne były to wydarzenia incydentalne i starano się zachować regulamin. Z drugiej strony byli cały czas w walce i trudy kampanii pewno wymuszały swoje. Co do Dempseya to bardzo mi się podoba twórcze tłumaczenie tytułu.
_________________
"Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
 
     
Krzysztof Polak 
bywalec
Pułk 3-ci Piechoty



Wiek: 24
Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 170
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-14, 23:45   

Hehe. Autor ma typowo angielskie wyczucie "kwestii polskiej" :] , ale z drugiej strony - to praca znakomita, niemal fundamentalna w polskich warunkach - kompilacja ogromnej bibliografii, źródeł, kompilacja wiedzy o jednostkach, o kórych coś tam słyszeliśmy, ale mało wiemy.
No, ale to offf, wracajmy do filmów... ponoć 22-go ma być start nowej "Wojny i Pokoju"?
_________________
Honor to bóg wojska!
Kiedy nie masz honoru, nie masz wojska!
 
 
     
Koroniarz 
bywalec
I Régiment de chevau-légers (Polonais)



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 923
Wysłany: 2007-12-18, 22:18   

Krzysztof Polak napisał/a:
Autor ma typowo angielskie wyczucie "kwestii polskiej"

Rzeczywiście miejscami osobliwe. Jednak ową historię potwierdza również Kujawski pisząc: "Po kilku dniach odpoczynku i po wielkiej rewii wojsk zebranych 19 grudnia pod Madrytem pułk został z resztą armii rzucony przeciw Anglikom i po słynnym przejściu wśród niesłychanego zimna i śnieżnej zawiei przez przełęcz Guadarrama poszedł oddziałami na daleki rozpoznanie i w pościg. Jeden z tych oddziałów starł się 27 grudnia z kawaleria angielską i spędziwszy ją z pola zagarnął konwój furgonów i uniósł jako trofeum kilkadziesiąt dobranych szabel i czak angielskich, którymi pozwolono szwoleżerom zastąpić własne zniszczone czapki." (WOJSKA FRANCJI W WOJNACH REWOLUCJI I CESARSTWA 1789-1815, str. 365).
_________________
"Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
 
     
Krzysztof Polak 
bywalec
Pułk 3-ci Piechoty



Wiek: 24
Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 170
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-19, 00:55   

Hehe. Ale ostatnio p. Kujawski zebrał kiepską opinię, bodaj na napoleon.gery Ogólnie w duchu, ze pociął fragmenty dwu książek i skleił :]
_________________
Honor to bóg wojska!
Kiedy nie masz honoru, nie masz wojska!
 
 
     
Koroniarz 
bywalec
I Régiment de chevau-légers (Polonais)



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 923
Wysłany: 2007-12-19, 07:57   

Książka została wydana pośmiertnie z pracy nieukończonej, zredagowanej przez kogo innego. Trudno czynić z tego zarzut dla Kujawskiego. Prędzej do redakcji, ale to już kwestia kolejnych wydań. Wycięto z niej zresztą część poświęconą Legii Nadwiślańskiej, która jak rozumiem ma być wydana osobno. Tu będę ciekaw jej zestawienia z Kirkorem i książką p. Ziółkowskiego na ten sam temat.

Krzysztof Polak napisał/a:
No, ale to offf, wracajmy do filmów... ponoć 22-go ma być start nowej "Wojny i Pokoju"?

25 i 26-ego o 16:45 na Polsacie. Więcej na ten temat w filmweb oraz na http://programmes.france2.fr/guerre-et-paix/ . W sierpniowym poście w tym wątku Darek zamieszczał zwiastun.

Pozdrawiam!
_________________
"Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
 
     
gwain 
bywalec



Dołączyła: 11 Wrz 2006
Posty: 133
Wysłany: 2007-12-31, 09:51   

W czasie świąt obejrzałam sfilmowaną ostatnio, bo w 2007 r książkę Lwa Tołstoja "Wojna i pokój", no i zawiodłam się okrutnie. Z monumentalnego dzieła , w którym meandry uczuciowe bohaterów, były zaznaczone tylko lekką kreską, wyszło coś w rodzaju książek Jane Austin. Myślę, że reżyser chciał zrobić świąteczny prezent wszystkim paniom, no i nakręcił film w rodzaju "Rozważna i romantyczna". Film bardziej mi przypominał spektakl teatralny, ponieważ większość zdjęć kręcona była we wnętrzach. Liczyłam, że choć może bitwę pod Borodino i pożar Moskwy reżyser pokaże jak Pan Bóg przykazał, a tu nic... :] Jakiś ciągle i ten sam szwoleżer spadał z konia :bad: , coś gdzieś wybuchało, trochę dymu z kadzidełek i kilkudziesięciu żołnierzy na łące. Jeszcze tylko saren brakowało do całej tej sielanki.... ]:) W Moskwie spalił się dom i jakaś cerkiew.O animacji komputerowej nie wspomnę...
Aktorka grająca Nataszę bez wdzięku i urody, niestety. W filmie Siergieja Bondarczuka z 1968 r. rolę Nataszy wspaniale zagrała młodziutka gwiazda baletu - Ludmila Saweljewa. W wersji amerykańskiej - Audrey Hepburn , w której ogromnych oczach kochali się wszyscy panowie..... :heart:
Reasumując. Po Bondarczuku nikt już nie powinien filmować dzieła Tołstoja. On to zrobił najlepiej.
Całuję.
_________________
Bo serce ułana, gdy położysz je na dłoń
Na pierwszym miejscu panna, przed panną tylko...koń.
 
     
Maria J. Turos 
bywalec
Medyk



Wiek: 52
Dołączyła: 12 Maj 2006
Posty: 239
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-31, 12:37   

Czyli nic nie straciłam, że spędziłam Boże Narodzenie bez telewizora, laptopa i innych XXI wiecznych przyjemności, a 26 - go "...zaliczyłam..." blisko 40 kilometrów w Puszczy Kampinowskiej [na piechotę w "...epokowych..." butach z cholewami]. Było cudownie, a oparzelisko koło Cichowęża jak zawsze przywiodło mi na myśl Berezynę...
Pozdrowienia.
 
     
Brykiet 
bywalec
Sierżant


Dołączył: 20 Maj 2006
Posty: 137
Skąd: majątek Grabów
Wysłany: 2008-01-02, 10:52   

Niestety, zgadzam się z Gwain, w pojedynku na "Wojnę..." Bondarczuk wygrywa 1:0. Ta ostatnia wersja zrobiona była, mówiąc dyplomatycznie, bardzo kameralnie. Teraz czekam na "jedno pokojową" wersję Indiany Jonesa...
Szkoda, że Natasza była taka nieudaną, zimną rybą. O wiele bardziej podobała mi się księżniczka Maria Bołkońska.
Na koniec złośliwości zagadka: jak zgadłem już po pierwszych scenach (nie patrząc na końcowe napisy), że kostiumografem ds. militariów był p. A. Szenajch?
_________________
Kto miał zaszczyt służyć Napoleonowi, temu wolno służyć tylko Panu Bogu przy Mszy świętej.
-gen. J.Kossakowski
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  





Support forum by phpBB Assistant
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template snowSilver modified by Unholy Team v.1.0




Strona wygenerowana w 0,29 sekundy. Zapytań do SQL: 12