Stowarzyszenie Regimentów i Pułków Polskich 1717 - 1831 Strona Główna Stowarzyszenie Regimentów i Pułków Polskich 1717 - 1831


Ulubione tematyUlubione tematy RegulaminRegulamin Powiadom znajomego o forum FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat :: Następny temat
Kampania 1807 na Warmii
Autor Wiadomość
Krzysztof Polak 
bywalec
Pułk 3-ci Piechoty



Wiek: 24
Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 170
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-11-14, 12:47   Kampania 1807 na Warmii

Czołem!

W dniach 9-11 listopada P3P XW wraz z delegacjami inszych regimentów wykonał przemarsz w warunkach bojowych pograniczem Warmii i Mazowsza.
Relacja z marszu jak niżej:
http://www.pulk3piechoty....=artykuly&art=6

zaś zdjęcia:
http://www.pulk3piechoty....leria&id_gal=17

Miłej lektury i oglądania:D


(p.s.do admina - uznałem, że ten post będzie tu najlepiej pasował, ale, oczywiście, proszęciąć lub przenosić wedle uznania)
_________________
Honor to bóg wojska!
Kiedy nie masz honoru, nie masz wojska!
 
 
     
Koroniarz 
bywalec
I Régiment de chevau-légers (Polonais)



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 923
Wysłany: 2007-12-12, 23:29   

Ha! Widać wszyscy wzięliśmy sobie szkolenie do serca. W Starej Miłosnej mieliśmy ćwiczenia kawalerii. Uczestniczyli szwoleżerowie z Anglii, Walii, Łotwy i oczywiście z Polski.

Pozdrawiam!
:ulan:
_________________
"Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
 
     
Krzysztof Polak 
bywalec
Pułk 3-ci Piechoty



Wiek: 24
Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 170
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-13, 00:08   

na czele szwoleżer w hełmie Adrian wz. 15.
1815 rzecz jasna :lookdown:
_________________
Honor to bóg wojska!
Kiedy nie masz honoru, nie masz wojska!
 
 
     
Koroniarz 
bywalec
I Régiment de chevau-légers (Polonais)



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 923
Wysłany: 2007-12-13, 13:18   

Ćwiczenia konne wyglądają zupełnie inaczej niż piesze. Tylko niektóre z nich są mundurowe. Co się tyczy toczków (w tym stylizowanych na Adriany), to przepisy stanowią, że bez nich na konia wsiadać nie wolno. Akurat pierwsze dwie sekcje, które widać na zdjęciu jeżdżą bardzo dobrze. Szczerze mówić nie sądzę by mi się udało kiedyś Krzysztofa pod względem umiejętności dogonić. W mundurach, polecam zdjęcia z Detling :twisted:



Jak się policzyliśmy wyszło, że jesteśmy jedyną napoleońską jednostką kawaleryjską o międzynarodowym składzie i do tego najliczniejszą w Europie (jak w Stanach to nie wiem, bo mówiono mi, że prócz wojny secesyjnej mają również pokazy nawiązujące do innych konfliktów, w których USA nie koniecznie były stroną). Część mundurów jest gotowa. Kolejne w szyciu, choć ekwipowanie jest procesem długim, i nie da się ukryć, kosztownym. Do munduru i oporządzenia, znanego z piechoty (za wyjątkiem plecaka), dochodzi cały rząd koński, czaprak, mantel etc. Z uzbrojenia (dla okresu późniejszego), prócz szabli i karabinu, lanca, władanie którą jest sztuka samą w sobie. Nie miej mi więc za złe, ale korci mnie by przytoczyć powiedzonko o tym, co po pięknym mundurze, jeśliby się miało siedzieć na koniu, jak ... Ale to w osobnej rozmowie, bo jest równie dosadne co prawdziwe. Jazda konna wymusza umiejętności, związane z żywym stworzeniem, do tego dość płochliwym, które nie jeżdżąc można przegapić. Wiem, bo jakkolwiek mam na głowie organizację, to kawalerzystą jestem świeżej daty i (np.) takiego ataku z lancą j.w. jeszcze długo nie zrobię.

Pozdrawiam!
_________________
"Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
 
     
Krzysztof Polak 
bywalec
Pułk 3-ci Piechoty



Wiek: 24
Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 170
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-13, 21:49   

To była taka życzliwa uszczypliwość ;P

A co do siedzenia w siodle, tom słyszał anegdotkę międzywojenną, jak to młody i przystojny podchorąży miął dosiad kiepski i tak go strofował wachmistrz - instruktor:

-Podchorąży! Schowajcie Wy to siedzenie!
<podchorąży robi co może, ale bez skutku>
- Podchorąży! Wy macie to siedzenie wielkie jak Miłosierdzie Boskie!
<i trzask palcatem tudzież trzcinką w owo "miłosierdzie">
_________________
Honor to bóg wojska!
Kiedy nie masz honoru, nie masz wojska!
 
 
     
gwain 
bywalec



Dołączyła: 11 Wrz 2006
Posty: 133
Wysłany: 2007-12-14, 10:44   

Krzysztof. Gratuluję tego, czego dokonaliście. Wasz marsz, to prawdziwa "droga przez mękę". Szczęście, że deszcz nie lał.
Uczestnicząc w tego typu zadaniach, można zobaczyć w jakim stopniu mamy w sobie rozwinięte postawy społeczne, odpowiedzialność za innych, koleżeństwo. Jest to bardzo dla nas ważne.
Chylę czoła przed Kasią i Wandą. Odważne, wspaniałe dziewczyny. Jesteście superrrrrrr !!!!!!!!!! :heart: :heart: :heart: :heart:
Pozdrawiam.
_________________
Bo serce ułana, gdy położysz je na dłoń
Na pierwszym miejscu panna, przed panną tylko...koń.
 
     
Koroniarz 
bywalec
I Régiment de chevau-légers (Polonais)



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 923
Wysłany: 2007-12-14, 16:07   

Krzysztof Polak napisał/a:
To była taka życzliwa uszczypliwość

Wreszcie znalazłem czas by obejrzeć zdjęcia. Moje ulubione: http://www.pulk3piechoty.pl/src/gfx//img_2798.jpg Musiałeś reprezentować dużą siłę ognia, czy też koledzy byli zajęci? ;P Serio: uwielbiam się włóczyć o lasach, a barwy zachodzącego słońca robią swoje. Jak będziecie coś nowego planować, dajcie znać. Czy wybieracie się na manewry pułtuskie ?
_________________
"Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
 
     
Krzysztof Polak 
bywalec
Pułk 3-ci Piechoty



Wiek: 24
Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 170
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-14, 19:28   

Dzięki za słowa uznania.

Co do "ptuluska" ;) to pytaj Artura, ale chyba tak.
Co do kolejnych marszy - są planowane :haha: ;P
_________________
Honor to bóg wojska!
Kiedy nie masz honoru, nie masz wojska!
 
 
     
niepij
bywalec
Początkujący



Dołączył: 13 Lip 2006
Posty: 145
Skąd: KompaniaWoltyżerów
Wysłany: 2007-12-14, 22:18   

Miałem zaszczyt należeć do maszerujących i nie zdzierżę nie wzbudzając jeszcze boleśniejszej :haha: zazdrości u Koroniarza. Zachód słońca był nie tyle piękny co zniewalający :] a do tego tak samo piękny był wschód słońca i cały dzień. Jakby wymarzony do takiej wędrówki.
Poważnie zastanawiam się czy pogoda nie była wynikiem logistycznych przedsięwzięć chłopaków z 3PP bo dzień wcześniej i dzień później deszcz lał się strumieniami, a w ten jeden dzień tylko troszkę śnieżku, drobniutkiego, który rozproszył zachodzące słońce i sprawił, że było jeszcze bardziej malowniczo.
Jak na starych obrazach.

Ale poważnie. Marsz był zorganizowany wzorcowo i moim zdaniem powinien stanowić stały "element gry" w polskim kalendarzu imprez.

nipi
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  





Support forum by phpBB Assistant
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template snowSilver modified by Unholy Team v.1.0




Strona wygenerowana w 0,24 sekundy. Zapytań do SQL: 14