Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Pamięć o szwoleżerach.
marcinszypowski
początkujący


Dołączył: 25 Gru 2008
Posty: 2
Wysłany: 2009-02-03, 07:26   

Hipolit Bartłomiej Szypowski
Urodził się 1789 r. w Brachonicach powiat Zgierski, przeszedł kampanię
napoleońską, został odznaczony medalem Świętej Heleny. (ustanowionym przez
Napoleona w 1812 r.)
Zmarł w 1875 roku w Grankowiznie pow. Orłowski, pochowany na cmentarzu
w Orłowie.
Zachowała się tablica nagrobna z napisem „oficer byłych wojsk polskich”.
Wg przekazów rodzinnych był z Napoleonem na Elbie, na pamiątkę nosił złoty kolczyk w prawym uchu, co jest uwidocznione na portrecie .
Kazał się pochować na ścieżce, aby ludzie po nim chodzili,
był człowiekiem bardzo skromnym.

Córka Ambrożego Skarżyńskiego-Eleonora wyszła za mąż za syna Hipolota Szypowskiego-Narcyza.
 
     
Koroniarz 
bywalec
Lekkokonny



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 1607
Wysłany: 2009-08-11, 00:40   

Podczas pierwszej wojny polskiej, Napoleon mocą dekretu podpisanego 9 kwietnia 1807. w Kamieńcu Suskim (Finckenstein) nakazał organizację I Régiment de cheveau-légers (Polonais) de la Garde Impériale:
Cytat:
W obozie naszym cesarskim w Finkenstein dnia 6 kwietnia 1807 roku Napoleon, cesarz Francuzów i król włoski, postanowiliśmy i stanowimy co następuje:

Art. 1-y. Utworzony będzie pułk Lekko-konny polski gwardyi.

Art. 2-gi. Pułk ten składać się będzie z czterech szwadronów, każdy o dwuch kompanijach.

Art. 3-ci. Każda kompanija składać się będzie z jednego kapitana, dwóch poruczników 1-ej klasy, dwuch poruczników 2-ej klasy, jednego wachmistrza – szefa, sześciu wachmistrzów, jednego furjera, dziesięciu brygadjerów, dziewięćdziesiąt siedmiu szwoleżerów, trzech trębaczy, dwuch kowali.

Art. 4-ty. Sztab pułku będzie złożony: z jednego pułkownika dowódcy, dwuch majorów francuzów wziętych z gwardyi, czterech szefów szwadronu, jednego kwatermistrza podskarbiego, jednego kapitana instruktora wziętego z gwardyi, dwuch adjutantów majorów wziętych z gwardyi, czterech podadjutantów majorów wziętych z pomiędzy Polaków, co służyli w legjonach we Francyi, jednego podchorążego, z czterech oficerów zdrowia, z których dwuch 1-ej klasy, a dwuch 2-ej lub 3-ej klasy, jednego podinstruktora w randze wachmistrza – szefa, jednego artysty konowała, dwuch pomocników artystów konowałów, jednego sztabs – trębacza, dwuch trębaczy brygadierów, jednego majstra krawca, jednego majstra rajtużnika, jednego majstra szewca, jednego puszkarza, jednego siodlarza, jednego płatnerza, dwuch kowali.

Art. 5-ty. Żeby być przyjętym do korpusu szwoleżerów, trzeba być właścicielem lub synem właściciela, nie mieć mniej niż 18-tu, a nie więcej nad 40-stu lat wieku i opatrzyć się własnym kosztem w konia, mundur, w rzęd i rynsztunek kompletny, stosownie do wydanego wzoru; co się zaś tyczy osób, któreby nie były w stanie sprawić sobie zaraz konia, munduru, rzędu i rynsztunku, tym dana będzie zaliczka. Koń będzie mieć miary 4 stóp i 9 cali najwięcej, a 4 stóp i 6 cali najmniej.

Art. 6-ty. Szwoleżerowie gwardyi polskiej będą mieli tę samą pracę co strzelcy konni gwardyi. Pobierać będą żywność, furaże i będą mieć massy, stosownie do taryfy oznaczonej przez pułkownika generalnego, dowódcę całej jazdy gwardyi.

Art. 7-my. Koszt pierwszego ekwipowania, jaki będzie zaliczony przez Radę administracyjną tym, coby nie mieli dostatecznych funduszów własnych, potrącany będzie aż do umorzenia żołdu, licząc po 15 soldów dziennie.

Art. 8-my. Rada administracyjna, rachunkowość, rejestra, urządzone będą w taki sam sposób jak w innych pułkach gwardyi konnej.

Art. 9-ty. Osoby, chcące się zaciągnąć do szwoleżerów gwardyi, mają się przedstawić bezzwłocznie księciu Poniatowskiemu, dyrektorowi wydziału wojny, przed którym usprawiedliwiają się z przymiotów i warunków wymaganych w artykule 5-ym. Następnie przedstawiają się majorowi wyznaczonemu do organizacji pułku, który zrobiwszy ich przegląd, wcieli takowych do pułku i zapisze w kontrolę ich wiek, rysopis, kraj, z którego są rodem, nazwisko ojca i matki. Kontrola ta podaną nam będzie do naszego podpisu.

Art. 10-ty. Nasz major generalny, minister wojny, ma sobie poleconem wykonanie tego naszego dekretu.

Obóz cesarski ulokowany był w jednej z najpiękniejszych, o ile nie najpiękniejszej rezydencji ówczesnych Prus Wschodnich:

Jeszcze sześć lat temu wydawało się, że pałac ten jakkolwiek spalony przez Sowietów w 1945 roku ma szanse na zatrzymanie dalszego upadku i być może stopniową odbudowę (patrz: http://napoleon.gery.pl/osen/finkenstein.php ). Niestety ponownie zarasta i każdego lata ubywa jakaś jego część. Zresztą zobaczcie sami. Szerzej o tym i innych zabytkach na szlaku kampanii 1807 już wkrótce.
Pozdrawiam!
_________________
"Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
 
     
Koroniarz 
bywalec
Lekkokonny



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 1607
Wysłany: 2009-08-17, 22:09   

Szanowni Państwo!
Niezależnie od ram czasowych stowarzyszenia czuję się zobowiązany przypomnieć, że kpt Daniel Ambroziński, który poległ w Afganistanie, służył w 1 Dywizjonie Szwoleżerów z Leźnicy Wielkiej, który wchodzi w skład 25-ej Brygady Kawalerii Powietrznej. To skłania do refleksji.
_________________
"Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
 
     
Koroniarz 
bywalec
Lekkokonny



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 1607
Wysłany: 2009-09-16, 10:59   

Polecam uwadze zainteresowanych informację o pozostałościach somosierskiego pomnika w Niegolewie, zamieszczoną na stronie: http://www.niegolewo.info/ , a za zgodą kol. Nawrota zamieszczoną również u nas: Istniejące-nieistniejące.

Pozdrawiam!
_________________
"Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
 
     
Horhe
bywalec


Dołączył: 02 Sie 2006
Posty: 138
Wysłany: 2009-09-16, 14:47   

Wrzuciłem na fotosik trochę zdjęć z 2003 roku, z pierwszej imprezy w Kamieńcu Suskim
http://horhe1807.fotosik.pl/albumy/686347.html
Ehhh szkoda tego pieknego miejsca
 
     
Koroniarz 
bywalec
Lekkokonny



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 1607
Wysłany: 2009-11-30, 09:12   Odbudowa pomnika w Niegolewie

Dnia 19 listopada o godzinie 13:00 w Niegolewie odbyło się spotkanie przedstawicieli instytucji, osób i organizacji, które odpowiedziały na apel Arsenał - Stowarzyszenie regimentów i pułków polskich 1717-1831 w sprawie odbudowy pomnika somosierskiego w Niegolewie. Przedmiotem spotkania była wizja lokalna na miejscu, w którym pomnik ten znajdował się w przeszłości. Obecni wyrazili swoje poparcie dla idei odbudowy oraz omówili dostępne informacje na temat monumentu i koncepcje związane z jego odbudową, ze szczególnym uwzględnieniem uroczystego przeniesienia figury Matki Boskiej, w jej historyczne miejsce. Omówiono konieczne kroki. W pierwszym rzędzie obejmują one ocenę stanu prawnego nieruchomości, na której pomnik miałby stanąć, dalej ocenę prawna statusu samego pomnika, jak też kwerendę obejmującą dokumentację, ikonografię i zachowane elementy pomnika. Na zakończenie spotkania obecni zwiedzili niegolewski pałac, kaplicę i park. Krótki wycinek z blisko trzygodzinnych rozmów przedstawiamy niżej.

_________________
"Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
 
     
kajot 
początkujący
kajot


Wiek: 58
Dołączył: 12 Wrz 2008
Posty: 17
Skąd: Montmorency
Wysłany: 2011-03-14, 21:09   

Witam !

Wczoraj byłem w Chantilly. Wielkie Stajnie częściowo w konserwacji, w szczególności pomieszczenia przedstawiające historię kawalerii. Znikła też, z pewnością na czas konserwacji..., tablica informacyjna prezentująca historię obiektu, na której życzliwie wspomniano naszych szwoleżerów.

Ale nie dlatego piszę niniejszego posta. Otóż zapoznawszy się z programem na bieżący rok, coś gdzieś tam głęboko nieco mnie ukłuło... :

Wielkie Stajnie, będąc Muzeum Konia, oferują zwiedzającym kilka razy w tygodniu zachwycający "koński" spektakl o zmieniającej się co parę miesięcy tematyce. A najbliższy, którego reprezentacja zacznie się w kwietniu a skończy w październiku, zatytułowany Un Prince Russe a Chantilly, nawiązując do pobytu tamże w 1782 roku księcia Pawła - przyszłego cara, przestawi jeździeckie tradycje Rosji...

No cóż, nie powiem, że marzyłby mi się kiedyś taki spektakl ze szwoleżerami w roli głównej, to może nie najlepszy pomysł... ale póki co... tablicy upamiętniającej ich pobyt, o której mówiło się na okoliczność somosierskiej rocznicy, jak nie ma, tak nie ma...

Nie to, żebym się czepiał, uchowaj Bóg! To tylko tak gwoli przypomnienia...

Refleksyjnie pozdrawiam!
kajot
 
     
Hahn 
bywalec



Wiek: 45
Dołączył: 14 Mar 2009
Posty: 108
Skąd: Neumark
Wysłany: 2011-03-15, 07:26   

No cóż, to jest dokładnie przedstawiona z francuskiej optyki proporcja między Rosją a Polską.

Ostatnio byłem dwa lata temu w Chantilly, przyznam jednak że o wiele więcej jest w tej miejscowości wspomnień i pamiątek po ks. d'Enghien niż po szwoleżerach. Może patrzyłem tam gdzie nie trzeba, bo więcej czasu spędziłem w zamku.
_________________
40 IR Alt=Kreytzen
 
     
Koroniarz 
bywalec
Lekkokonny



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 1607
Wysłany: 2011-03-15, 11:19   

Dobrze patrzyliście. Z przyjemnością mogę więc powiedzieć, że pracujemy nad umieszczeniem tam tablicy pamiątkowej, oraz zorganizowaniem pokazu kawalerii gwardii. Zainteresowanie przedsięwzięciem wyraziły już Ambasada RP w Paryżu, oraz le Souvenir napoléonien. Ustalamy teraz spotkanie z merem Chantilly. Mamy też wsparcie od kolegów z innych oddziałów kawalerii gwardii, w szczególności od Xème Escadron des Chasseurs à cheval de la Garde. Zależnie od dostępnych środków tablica ma być trzyjęzyczna: francusko-polsko-angielska, lub jedno czy dwujęzyczna.

Proponowany zapis (z tym, że jest to wczesna wersja, która jest przedmiotem konsultacji, również językowych :-) ):



CETTE PLAQUE EST DEDIEE A LA MEMOIRE
DES OFFICIERS ET DES SOLDATS DU
1ER I RÉGIMENT DE CHEVEAU-LÉGERS (POLONAIS) DE LA GARDE IMPÉRIALE
QUI A LOYALEMENT ET HEROIQUMENT SOUTENU L'EMPEREUR NAPOLEON
DE 1807 À 1815 ET DONT LE ÉTAT - MAJOR SITUE À CHANTILY,
SOUS LE COMMANDEMENT DU COLONEL COMTE VINCENT KRASINSKI AU COURS DE CETTE TEMPS.

Nad całością pracują szwoleżerowie z Polski, Anglii i Francji, więc mamy nadzieję, że uda się ten pomysł wcielić w życie.
_________________
"Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
 
     
kajot 
początkujący
kajot


Wiek: 58
Dołączył: 12 Wrz 2008
Posty: 17
Skąd: Montmorency
Wysłany: 2011-03-17, 11:06   

Bardzo się cieszę! Tuszę, że informacja o wydarzeniu pojawi się na stronach Arsenału odpowiednio wcześniej...

Śladów pobytu Polaków z tamtych czasów spotyka się niewiele... Na cmentarzu Bourillon kilka polskich grobów, których zdjęcia załączam, w tym generała Kazimierza Małachowskiego. Pozostali to : Wincenty Chełmicki i pułkownik Konstanty Borowy.

Pozdrawiam
kajot
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
 
   






Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpbb3 Assistant forum phpbb