Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Nysa 2010
Adam Zwoiński 
bywalec
10 Regiment Koronny



Wiek: 34
Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 189
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-08-03, 00:59   Nysa 2010

W sobotę 31.07 odbyła się inscenizacja oblężenia Nysy z 1807, zapraszam na mój filmik

http://www.youtube.com/watch?v=44DEo2M0ATA
_________________
Piechota Regimentu Działyńskiego pod Maciejowicami twardo odpierała Moskali bagnetami
 
     
Krzysztof63
bywalec


Dołączył: 14 Mar 2010
Posty: 105
Wysłany: 2010-08-03, 15:45   

Podtytuł jest mocno mylący, bo jest to najbardziej obciachowa zbieranina wszystkich możliwych oddziałów, które obowiązuje tylko wymóg pstrokacizny.
 
     
Pedro 
bywalec
Rotgiesser


Wiek: 42
Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 251
Skąd: Nysa
Wysłany: 2010-08-04, 09:21   

To że odtwarzasz siedmiolatke nie daje ci prawa obrażania oddziałów , i dziwne że plujesz na Nysę bo te oddziały co były na Nysie biorą udział we wszystkich imprezach na Dolnym Ślasku (no może oprócz białorusinów i czechów spod Austeriliz ) w których czasami bierzesz udział, a twoi ludzie którzy brali udział żeby nie robić pstrokacizny nie wystapili w rózowych gaciach :bye:
_________________
Obojętnie co jest wypisane na sztandarach, kiedy się biją, zawsze chodzi o pieniądze.
 
 
     
Krzysztof63
bywalec


Dołączył: 14 Mar 2010
Posty: 105
Wysłany: 2010-08-04, 16:42   

Nie pluje na Nysę, tylko piszę, że jest to najbardziej obciachowa impreza. Z napoleońską ma niewiele wspólnego. Ludzie tam przyjeżdżają, bo dobrze płacą. A moi ludzie, którzy tam pojechali, wystąpili sobie prywatnie, żeby takim obciachem nie splamić munduru.

Są pewne granice komerchy, ale te Nysa dawno już przekroczyła. Jeśli moje zdanie ci się nie podoba, to przeczytaj sobie opinię Młodego: http://www.gdansk12pp.for...-01-08,371.html

Co, pewnie nie było w Nysie oddziałów z siedmiolatki i 1866 r? Na te imprezy, na których bywam, jeżdżę ze względu na inne zobowiązania, głównie prywatne, a nie ze względu na ich wybitną jakość. W porównaniu z takim Warburgiem czy Minden, czy Kolinem, to po prostu kpina.

Tu masz zdjęcia w Warburga http://www.westfalen-blat...php?id_alb=2706
Znajdz mi choć jeden nieepokowy mundur. I przyjrzyj się, jak się robi szyk linearny, bo to jest coś, czego w takiej Nysie nigdy się nie zrobi.
 
     
Darek 
bywalec



Wiek: 42
Dołączył: 21 Gru 2005
Posty: 577
Skąd: z garnizonu
Wysłany: 2010-08-04, 21:12   

Pax między chrześcijany.
Choć siedmiolatka jest mi emocjonalnie obca, to jednak doceniam jej istnienie. Bez dwóch zdań jest potrzebna.
Chłopaki robią dobrą robotę. A pamiętam początki. Cóż, Wisła płynie, czas płynie, tylko ja się nie zmieniam ;D
Do Pedra.
A Ty przechero zapomniałeś już jak prowadziliśmy "poważne" rozmowy o kierunkach i rozwoju polskiej rekonstrukcji?
Sam mówiłeś iż każdy ma inny punkt widzenia na daną sprawę!
Pozdrawiam wszystkich Prusaków no i forumowiczów też.
Darko.
 
     
Adam Zwoiński 
bywalec
10 Regiment Koronny



Wiek: 34
Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 189
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-08-05, 09:11   Siedmiolatka

Siedmiolatka to bardzo interesujący temat, oczywiście nie może, nie powinno w niej zabraknąc polskich formacji z tego okresu mimo, że wówczas nie wojowaliśmy, napisałem kiedyś do organizatora Lutyni czy istnieje możliwość wystąpienia na bitwie w polskich mundurach z epoki, dostałem odpowiedź odmowną, rozumiem jego argumentacje ale wymagania organizatorów są rózne czasem mniej czasem bardziej rygorystyczne, zatem nie widze problemu aby występować na imprezach z siedmiolatki w polskim mundurze. Przykład Lutyni to wyjątek. To nieco na uboczu głównego nurtu dyskusji
_________________
Piechota Regimentu Działyńskiego pod Maciejowicami twardo odpierała Moskali bagnetami
 
     
Krzysztof63
bywalec


Dołączył: 14 Mar 2010
Posty: 105
Wysłany: 2010-08-05, 13:22   

Ale temat nie jest o siedmiolatce, tylko o imprezie w Nysie, która nazywa się "napoleońską". Tymczasem:
1. Oblężenie Nysy trwało od 23 lutego do 16 czerwca 1807 r., impreza jest na przełomie lipca i sierpnia. Głębszego uzasadnienia tego terminu, poza obecnością turystów, brak.
2. Nie wnikając, jakie wojska brały udział w akcji (a były to tylko wojska pruskie i wirtemberskie), impreza napoleońska powinna się ograniczyć wyłącznie do oddziałów z epoki napoleońskiej. Tymczasem biorą w niej udział grupy odtwarzające siedmiolatkę oraz wojnę 1866 r., a nawet jakieś dzikie ludy - dobrze, że nie Indianie północnoamerykańscy. Jaki jest cel, poza tym, żeby impreza była "duża"? - Chyba żaden. A sens historyczny i popularnonaukowy takiego przedsięwzięcia ginie.
3. Sama organizacja "bitwy" to brak organizacji - czyżby zarządzanie poprzez chaos? Każda grupka biega sama, wzdłuż lub w poprzek pola, gdy jedna się cofa, druga idzie do przodu. Ani razu nie widziałem próby ustawienia linii, ani razu nie widziałem próby ustawienia kolumny. Pod względem historycznym ta szamotanina nie ma żadnego sensu.
4. Coraz znaczniejszą część tej imprezy stanowi czynnik jarmarczno - festynowy, część historyczno - wojskową spychając na drugi plan.

Z mojego punktu widzenia impreza nyska jest - bez satysfakcji to stwierdzam - przodująca w Polsce w obniżaniu poziomu imprez historycznych. Nysę lubię, miasto mi się podoba, a fortyfikacje to ewenement w Polsce ze względu na ich szkoły i stan zachowania. Ilu z was widziało z tego cokowliek? Ważniejsze jest przymisiowanie na rynku, niż przećwiczenie inscenizacji czy choćby wycieczka po fortyfikacjach. Dlatego - jeśli się to nie zmieni - w Nysie będę bywał jedynie na imprezach całkowicie prywatnych. Takich, jak choćby ta: http://picasaweb.google.p...aUrodzinyKrola# lub ta: http://picasaweb.google.p...of/BiwakWNysie#
 
     
Pedro 
bywalec
Rotgiesser


Wiek: 42
Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 251
Skąd: Nysa
Wysłany: 2010-08-05, 13:29   

feldwebel Krzys napisał/a:
ale te Nysa dawno już przekroczyła. Jeśli moje zdanie ci się nie podoba, to przeczytaj sobie opinię Młodego:


Powiem tyle młody jakby nie był ciut zamroczony to by znalazł słomę :) (była na forice jeszcze do niedzieli ) , nie wnikam w maszerowanie szykiem , ale czesi z BRna i Ostrawa zrobili to super ,drewna brakło ale to z tego powodu ze prawie kazda grupa chciała mieć ognisko , wystarczyło pójsć za fort i sobie narąbać jak robili inni.O organizacji pola bitwy się nie wypowiadam mi się podobało.Fakt że niektóry oddziały dały popis niezły Legia P-W , obrała w mundury dzieci jako orkiestre i zeby ich ktoś chociaz pilnował :( , łepki alkocholu nie dostali ale spijali resztki ze stołów i jeden lat chyba 10-11 tak się urżnął że go pogotowie zabrało .

Co do umundurowania to bajzel z mundurami jest od zawsze począwszy na I rzeczpospolitej skoczywszy na 1830 (czescy jegrzy są albo 1830 albo 1866 cholera wie nie wnikałem w szczegóły )
piszesz o siedmiolatce to ja ci powiem ciemne strony siedmiolatki
-kamasze na zatrzaski (jak IR32)
-halsztuki na rzepy
-wieczorami zakładane cywilne kurtki na mundury (Kolin 2007, Lutynia , Świdnica 2008)
-namiot bundeswery z piecykiem ;D

co do wyszkolenia piechoty w ekipach z 7 latki to nie mam pytań , na pierwszej imprezie jakiej byłem (Kolin 2007) to mi szczena opadał z wrazenia jak zobaczyłem piechote w akcji , ale artyleria jest lepiej wyszkolona w Polsce :)
_________________
Obojętnie co jest wypisane na sztandarach, kiedy się biją, zawsze chodzi o pieniądze.
 
 
     
Hahn 
bywalec



Wiek: 45
Dołączył: 14 Mar 2009
Posty: 108
Skąd: Neumark
Wysłany: 2010-08-05, 14:35   

To skandal, Pedro, ze tak pomawiasz kolegow. Namiot, ten o ktorym mowisz, to nie Bundeswehra, lecz Narodowa Armia Ludowa NRD. ;D

Tak na marginesie, bedziesz w Kozlu? Mam nadzieje zobaczyc rylo artyleryjskie.
 
     
Pedro 
bywalec
Rotgiesser


Wiek: 42
Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 251
Skąd: Nysa
Wysłany: 2010-08-05, 18:25   

Hahn napisał/a:
To skandal, Pedro, ze tak pomawiasz kolegow. Namiot, ten o ktorym mowisz, to nie Bundeswehra, lecz Narodowa Armia Ludowa NRD. ;D


Oj przepraszam zachowałem się jak gówniarz :bye:

na Kożlu bedę z 2 betoniarkami :hahaha:
_________________
Obojętnie co jest wypisane na sztandarach, kiedy się biją, zawsze chodzi o pieniądze.
 
 
     
Krzysztof63
bywalec


Dołączył: 14 Mar 2010
Posty: 105
Wysłany: 2010-08-06, 08:52   

Pedro, ciemne strony siedmiolatki to echo szeptu w porównaniu do tej imprezy w Nysie. Dowolna siedmiolatkowa bez napinania jest znacznie, znacznie lepsza niż te pseudonapoleońskie spędy. Samo to, co piszesz o spitych gówniarzach, świadczy o poziomie tej imprezy.

Tak dla ułatwienia dodam, że regiment IR 32 pochodzi z Nysy, został zorganizowany i wyposażony przez miasto. Ewentualne pretensje zgłaszaj do urzędu miasta. Ja z nimi bliższych kontaktów nie utrzymuję, bo oni na siedmiolatkowe imprezy nie jeżdżą.
 
     
Pedro 
bywalec
Rotgiesser


Wiek: 42
Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 251
Skąd: Nysa
Wysłany: 2010-08-06, 09:24   

Fakt Nysę dobrze zrobili w 2007 roku , potem organizatorzy popadli w komerche , a najbardziej mnie wkurza że nie ma segregacji grup (i nie chodzi mi o rodzaj mundurów)
ja na imprezy z siedmiolatki nie jezdze bo mam daleko teraz .Ale uwierz mi byłem na gorszych impreazach niż Nysa ( i nie piszę tego dlatego że jestem z Nysy tylko patrze obiektywnie .)Pomysł z bitwą w Nysie był fajny broilismy się za wałem (który miał być twierdzą) tylko pwinno się wziasc dowódców grup i wszytko wyreżyserowac bo pokazazywanie planu bitwy przed odprawą to żart jak jest 600 uczestników , pozniej swoi strzelali do swoich ;D .
_________________
Obojętnie co jest wypisane na sztandarach, kiedy się biją, zawsze chodzi o pieniądze.
 
 
     
Krzysztof63
bywalec


Dołączył: 14 Mar 2010
Posty: 105
Wysłany: 2010-08-06, 14:42   

Ja też byłem na gorszych imprezach niż Nysa, ale żadna z nich nie była nawet w przybliżeniu tak duża. A Nysa chce uchodzić za lidera imprez napoleońskich w Polsce. Przy tym zadęciu tym bardziej jakość razi.

Na szczęście Fortfan się kończy, w przyszłym roku będzie już mniej kasy i skończy się ten szpan. Przestaną jeździć cyrkowcy, chociaż nie mam nadziei, że poziom się podniesie, bo po prostu nie widać woli powalczenia o poziom imprezy. Do tej pory liczy się tylko ilość.
 
     
Krzysztof63
bywalec


Dołączył: 14 Mar 2010
Posty: 105
Wysłany: 2010-08-09, 13:58   

A tu fotka z Nysy ilustrująca, kogo można było tam zobaczyć. Co ci goście mają wspólnego z oblężeniem Nysy w 1807 r.?
http://nk.pl/profile/9171889/gallery/album/2/9
 
     
Remigiusz Pacer 
bywalec
sierżant


Dołączył: 15 Lis 2006
Posty: 148
Wysłany: 2010-08-09, 19:45   

Oj tam, mają szabulce mordulce i grzmiące kije, i wystarczy!
:haha:
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
 
   






Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpbb3 Assistant forum phpbb