Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Nysa 2010
Maria J. Turos 
bywalec


Wiek: 55
Dołączyła: 12 Maj 2006
Posty: 444
Wysłany: 2010-08-10, 19:44   

feldwebel Krzys napisał/a:
Z mojego punktu widzenia impreza nyska jest - bez satysfakcji to stwierdzam - przodująca w Polsce w obniżaniu poziomu imprez historycznych. Nysę lubię, miasto mi się podoba, a fortyfikacje to ewenement w Polsce ze względu na ich szkoły i stan zachowania. Ilu z was widziało z tego cokowliek? Ważniejsze jest przymisiowanie na rynku, niż przećwiczenie inscenizacji czy choćby wycieczka po fortyfikacjach.

...nie byłam w bieżącym roku w Nysie, właściwie byłam tylko raz w 2007 roku i wówczas myślałam, iż w tak wspaniałym otoczeniu będzie można pokazać coś interesującego np. zachowane dokumenty z epoki lub ich kopie (mam list pisany przez dr. Galee do kolegi d'Heralde który w rzeczonej Nysie i w okolicach pracował we francuskim ambulansie, bez problemów uzyskałabym skany tego co jest w Fort Vincennes, a bardzo ciekawe: drogi Feldfeblu Krzysiu Wirtemberczyków wspierała również piechota francuska szczególnie pułki mocno "...przetrzepane..." na wschodzie jak np. 1 batalion 88-de ligne gdzie zostało się raptem paru żołnierzy i ten właśnie medyk d'Heralde) życie w twierdzy, aptekę i wiele innych ciekawych rzeczy (Herr Rotgieser Pedro chyba pamięta nasz spacer po twierdzy i kazamatach, łuskę po pocisku mam na biurku do tej pory i hak również). Kilka osób przypuszczam z władz prosiło nawet o oficjalną wymianę adresów między uczelnią a urzędami w mieście - z chęcią dałam kontakt telefoniczny i e-mail. Ale za rok przyszła odpowiedź, że to ich nie interesuje.
...więc co interesuje.
Pozwoliłam sobie na obejrzenie fotografii i video - i zgadzam się z Remikiem
Remigiusz Pacer napisał/a:
Oj tam, mają szabulce mordulce i grzmiące kije, i wystarczy!

...to jednak jest moim zdaniem za mało. Albo ja mam za duże wymagania.
Drogi Feldfeblu Krzysiu - nie znam dość biegle języka niemieckiego, ale kilkakrotnie oglądałam (nawet jako widz nie tylko na stronach internetowych) działania rekonstruktorów w Westfalii. Można tylko pogratulować.
...
Pozdrowienia
 
     
Pedro 
bywalec
Rotgiesser


Wiek: 42
Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 251
Skąd: Nysa
Wysłany: 2010-08-11, 09:52   

Wojska biorące udział w inscenizaji Nysy to faktycznie zbieranina mundurów , prawidłowe mundury miała tylko strona pruska (AGK von Neisse , IR47, IR33, IR52 ,IR13) przeciwnicy powinni mieć mundury Wirtemberskie i Badeńskie . Kozacy których zapodał Krzys lepiej pasuja do inscenizacji niz reszta oddziałów (austryjackich , polskich ) (mogli robić za ochotników :bye: ) bardziej historycznie by pasowali ludzi w hiszpańskich hełmach uzbrojeni w muszkiety lontowe , piki i halabardy :bye:
( podczas oblezenia w takie rzeczy uzbrojono ochotników i dano im 20 małych mozdzierzy van Coehorna ).Reasumoując nie widziałem jeszcze w Polsce imprezy okresu napoleońskiego z prawidłowym umundurowaniem .
_________________
Obojętnie co jest wypisane na sztandarach, kiedy się biją, zawsze chodzi o pieniądze.
 
 
     
Horhe
bywalec


Dołączył: 02 Sie 2006
Posty: 138
Wysłany: 2010-08-11, 10:26   

Pedro napisał/a:
Reasumoując nie widziałem jeszcze w Polsce imprezy okresu napoleońskiego z prawidłowym umundurowaniem .

Czy aby na pewno? Ja byłem na kilku takich.
 
     
Pedro 
bywalec
Rotgiesser


Wiek: 42
Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 251
Skąd: Nysa
Wysłany: 2010-08-11, 11:53   

W Polsce ???????? przytocz jakies ??? bo ja nie kojarzę , i chodzi mi o imprezy powyzej 100 osób nie kameralne spotaknia
_________________
Obojętnie co jest wypisane na sztandarach, kiedy się biją, zawsze chodzi o pieniądze.
 
 
     
Horhe
bywalec


Dołączył: 02 Sie 2006
Posty: 138
Wysłany: 2010-08-11, 13:37   

Oj zmieniasz kryteria w trakcie dyskusji i dajesz cenzus ilościowy. Wg. mnie najbliższe ideałowi pod względem umundurowania były: Morąg 1807-2007(ale to było kameralne, co nie znaczy złe), Modlin 1813-2004(wszyscy w mundurach z 1813), Gdańsk 1807-2005-2007(znaczna większośc w mundurach na 1807 rok), Grudziądz 1807-2009(wszyscy w mundurach na 1807 rok). Osobiście jestem za tym,by wraz z rozwojem naszego ruchu rekonstrukcyjnego podkręcać śrubę i np. na imprezę datowaną na 1807 rok mieć stosowne mundury,a najlepiej armii, ktore w danym miejscu walczyły, bo o rekonstruowaniu konkretnych pułków to możemy pomarzyć. Przed nami kampanie 1812 i 1813, jest czas by do tego stosownie się przygotować bez naginania budżetów domowych.
 
     
Pedro 
bywalec
Rotgiesser


Wiek: 42
Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 251
Skąd: Nysa
Wysłany: 2010-08-11, 13:51   

Horhe napisał/a:
Gdańsk 1807-2005-2007


na Gdansku w 2007 roku byłem i była zbieranina mundurowa :) 1807-1830
_________________
Obojętnie co jest wypisane na sztandarach, kiedy się biją, zawsze chodzi o pieniądze.
 
 
     
Horhe
bywalec


Dołączył: 02 Sie 2006
Posty: 138
Wysłany: 2010-08-11, 13:54   

Fakt, zapomnialem o SAD. ale już planowali szycie mundurów artylerii Księstwa Warszawskiego :) Mam nadzieję, że na 2013 zdążymy się poprawić :P
 
     
Maria J. Turos 
bywalec


Wiek: 55
Dołączyła: 12 Maj 2006
Posty: 444
Wysłany: 2010-08-11, 17:16   

Pedro napisał/a:
( podczas oblezenia w takie rzeczy uzbrojono ochotników i dano im 20 małych mozdzierzy van Coehorna ).

W wydanej we Francji książce "D'Eylau a Frydland" są dwie ilustracje ochotników pruskich z trenów Dolnego Śląska (Neisse, Glatz - śliczne kapelusze bicorny z gałązkami jedliny), chwilowo mam "...zdechły..." scanner, ale zaraz po naprawie zamieszczę stosowną ilustrację. Są tam również wzory umundurowania strony francuskiej więc służę.
Horhe napisał/a:
Osobiście jestem za tym,by wraz z rozwojem naszego ruchu rekonstrukcyjnego podkręcać śrubę

PODPISUJĘ SIĘ POD TYMI SŁOWY "...MON MARECHAL..." DUŻYMI LITERAMI !!!
Pozdrowienia
 
     
Prusak 
bywalec



Wiek: 34
Dołączył: 11 Sty 2006
Posty: 203
Skąd: Festung Danzig
Wysłany: 2010-08-11, 19:49   

Gdańsk 2009 byl maly ale w pełni byly dobrane mundury na ta kampanię-Koledzy z 12pp dostosowali bardzo malowniczo swoje umundurowanie(Mundury francuskie,lub niekompletne xięstwa)Nie mówiąc juz o tym że i 52-jka, i 12pp(w 1807 jako 4pp) i von Arendt brali faktycznie udzial w walkach o Gdansk.Jedynie 7pp nie bral.Wiec udało nam sie dobrac wizualnie wszystko na kampanie 1807.
_________________
Infanterie Regiment No 52,1 Westpreussische Infantrie Regiment,Freikorps von Krockow,Royal Marines Infantry.
 
     
M.A.R.O. 
bywalec
P4PXW


Wiek: 48
Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 172
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-11, 22:32   

Aha...wraca temat umundurowania w tym takze polskiego z poczatku istnienia poszczegolnych Legii.
Jesli dobrze kojarze pod Tczewem Bialkowski byl juz oficerkiem :-)
Ale zanim nim zostal byl kolejno: kapralem, furierem i sierzantem. Sluzac w kwatermistrzostwie opisal pulkowy magazym mundurowy. Jakos nie opisywal, zeby czegokolwiek brakowalo... :-)
Mundury jego regimentu opisal tak drobiazgowo-dokladnie, ze nie widze mozliwosci na "malownicze" przystosowywania mundurow wzoru 1810 w taki sposob by pasowaly do jego opisow.
 
     
Prusak 
bywalec



Wiek: 34
Dołączył: 11 Sty 2006
Posty: 203
Skąd: Festung Danzig
Wysłany: 2010-08-11, 23:27   

Oddzialy wchodzaće do Gdańska w 1807 Wolski opsuje odmiennie.
_________________
Infanterie Regiment No 52,1 Westpreussische Infantrie Regiment,Freikorps von Krockow,Royal Marines Infantry.
 
     
M.A.R.O. 
bywalec
P4PXW


Wiek: 48
Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 172
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-13, 00:15   

Wchodzace...
Tak samo Bialkowski opisal oddzialy fracuskie WCHODZACE do Poznania w 1806 i coz z tego?
Dzien pozniej te same oddzialy w czasie parady prezentowaly sie zgola inaczej... Ot taka zmylka.. :-)
 
     
Prusak 
bywalec



Wiek: 34
Dołączył: 11 Sty 2006
Posty: 203
Skąd: Festung Danzig
Wysłany: 2010-08-13, 15:43   

Brakiw sprzecie polskich zolnierzy byly i do tego uzywali duzje ilości zdobytego na Prusakach sprzetu.Mam wrazenie ze obraz niekompletnego umundurowania jest dla poniektorych"obraźliwy" ;) Nie rozumiem takiego podejścia.
_________________
Infanterie Regiment No 52,1 Westpreussische Infantrie Regiment,Freikorps von Krockow,Royal Marines Infantry.
 
     
M.A.R.O. 
bywalec
P4PXW


Wiek: 48
Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 172
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-15, 22:50   

Eeee tam obrazliwy. Po prostu jest, moim zdaniem, nadmiernie lansowany. Zgadzam sie, ze niemal cale wyposazenie pocztkowo bylo wydane ze zdobycznych pruskich magazynow, ale nigdy nie spotkalem sie ze sformulowaniem (poza pogladem panujacym wstod czesci rekonstruktorow) ze chodzono w zdobycznych pruskich mundurach. Owszem czesto sie czyta, ze korzystano ze zdobycznych pruskich "materialow", ale nie z gotowych juz uszytych pruskich kurtek.
Zreszta co by nie mowic, chyba pamietniki czlowieka ktory w Pulku 12 - tym sluzyl w zasadzie od poczatku do konca sa blizsze prawdy historycznej niz spostrzezenia ludzi spoza pulku, nieprawdaz?
On, w okresie przed Tczewem, pisze o zaladownym po brzegi magazynie ubiorczym nalezacym do Pulku nie wspominajac ani slowem, zeby mialo czegokolwiek brakowac. Opisuje caly mundur lacznie z czapka i chyba tego nalezy sie trzymac... :-)
 
     
Prusak 
bywalec



Wiek: 34
Dołączył: 11 Sty 2006
Posty: 203
Skąd: Festung Danzig
Wysłany: 2010-08-15, 23:25   

Mundur-mudnur-a ladownice,tornistry,chlebkia,manierki-raczej pruskie(nie wspominjac o karabinach).Czapki-jak wtedy wygldaly?Sa opisane przeciez,mundury także-dlaczego nikt sie nie szarpnął na stworzenei oddzialu tak wyposażonego.
_________________
Infanterie Regiment No 52,1 Westpreussische Infantrie Regiment,Freikorps von Krockow,Royal Marines Infantry.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
 
   






Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpbb3 Assistant forum phpbb