Wiek: 24 Dołączył: 19 Maj 2006 Posty: 4 Skąd: Toruń
Wysłany: 2006-08-11, 17:58 Poszukuje nagrania salw muszkietow oraz armatnich
Witam,
moj pierwszy post, ale czytam Was uwaznie od jakiegos czasu . Mam zapytanie jak w temacie, czy dysponuje ktos nagraniem, dobrej jakosci, salwy muszkietow oraz wystrzalow armatnich? Potrzebuje tego dla znajomych, ktorzy robia pewna modyfikacje w czasach napoleonskich i bardzo by im zalezalo na realizmie, nagranie najlepiej w wersji cyfrowej, bedzie wdzieczny za wszelka pomoc i na pewno sie odwdziecze na najblizszej batalii, jak dla mnie Ciechanow .
Dołączył: 20 Maj 2006 Posty: 137 Skąd: majątek Grabów
Wysłany: 2006-08-13, 19:15
Raguel napisał/a:
nagraniem, dobrej jakosci, salwy muszkietow
takie rzeczy to tylko w... XVII-wieczniakach. Nie chcę WPana gasić zaraz na początku kariry na tym forum ale żyłka mi się pokazuje, jak ktoś nazywa karabin muszkietem. Mówiąc krótko różnica jest kolosalna, bez obrazy.
A dźwięki proponuję nagrać z natury, np. na takim Ciechanowie - będzie najłatwiej.
_________________ Kto miał zaszczyt służyć Napoleonowi, temu wolno służyć tylko Panu Bogu przy Mszy świętej.
-gen. J.Kossakowski
Wiek: 24 Dołączył: 19 Maj 2006 Posty: 4 Skąd: Toruń
Wysłany: 2006-08-14, 11:07
Heh, muszkiet, karabol, karabin skalkowy, prusak, francuz, brown bess, jak zwal tak zwal. Problem w tym, ze nagrania w moim wykonaniu srednio wychodza poki co, nagralem sobie kilka wystrzalow i dlatego pytam sie o dobrej jakosci nagranie. Nagranie raczej srednio sie udalo, a karabol byl dobrze nabity, moze bez kuli, ale jednak, niestety, ale nie posiadam pozadnego sprzetu do nagrywania dzwieku, ot i powod mojego zapytania.
pozdrawiam
Koroniarz bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Dołączył: 17 Gru 2005 Posty: 922
Wysłany: 2006-08-14, 12:44
Problem z nagrywaniem jest obiektywny. Tak naprawdę dobrej jakości nagrania efektów dźwiękowych można dostać w zachodnich sklepach fonograficznych, np. na amazon.co.uk lub też poszukać w sieci, gdzie dostępne są darmowe biblioteki plików dźwiękowych. Co do nazewnictwa, to rzecz jednak ma znaczenie, bo różna broń daje różny dźwięk. Trzeba jednak przyznać, że w pamiętnikach z epoki zdarza się czytać różne nazwy. Nawet muszkiet. W odniesieniu broni okresu napoleońskiego przyjęło się jednak mówić o karabinie, co jest nieco mylące, gdyż ten ma lufę gwintowaną, podczas gdy np. An IX jest gładkolufowy.
Dołączył: 20 Maj 2006 Posty: 137 Skąd: majątek Grabów
Wysłany: 2006-08-16, 10:21
Nazewnictwo ma znaczenie, bo jak wiadomo diabeł siedzi w szczegółach. Ponieważ jednak rozpoczynającemu tę dyskusję chodzi o nagrania a nie ustalenie "jak to długie się nazywa?" proponuję p. Moderatorze abyś zaczął nowy temat dotyczący nazewnictwa, bo jak widać jest w tym bałagan.
_________________ Kto miał zaszczyt służyć Napoleonowi, temu wolno służyć tylko Panu Bogu przy Mszy świętej.
-gen. J.Kossakowski
Koroniarz bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Dołączył: 17 Gru 2005 Posty: 922
Wysłany: 2006-08-16, 10:47
Rozumiem problem Raguela, gdyż sam go doświadczyłem montując filmy z naszych potyczek gdy jeszcze miałem na to czas. Chciałem przegrać efekty od dźwiękowców z wozu transmisyjnego radia, w Kręgu parę lat temu, ale wtedy mieliśmy zupełnie inne wtyczki i nic z tego nie wyszło. Ostatecznie sprawę efektów dźwiękowych rozwiązałem j.w. Wczoraj sprawdzałem i tak na amazon.co.uk, jak i w google rozwija się długa lista nagrań. Rzecz jest więc do zrobienia.
Podzielam Twój pogląd co do pomieszania pojęć i znaczenia terminów (jak wspomniałem zresztą). By wyjść temu na przeciw w dziale VADEMECUM zamieściłem pierwszy z planowanych elementów słownika (w dwu wersjach językowych). Opis całego karabinu (sic), szabli i ich części składowych mam zamiar położyć już wkrótce. Myślę, że poparcie tego dyskusja na forum tylko sprawie na zdrowie wyjdzie. Zapraszam więc do wątku Słownik wyrazów obcych: karabin stanowiący rozwinięcie wątku "Karabiny". Tu zaznaczę jedynie, że np. w angielskim powszechnie uzywa się terminu "musket" lub "flintlock", tak na modele francuskie jak i pruskie z okresu wojen napoleońskich.
Nawiasem rzecz biorąc pomieszaniu pojęć poświęcony jest artykuł nad którym pracuje Piotr: replika, kopia, oryginał.
Wiek: 24 Dołączył: 19 Maj 2006 Posty: 4 Skąd: Toruń
Wysłany: 2006-08-16, 11:44
Bardzo dziękuję za odpowiedzi, na google poszukam troche dokladniej, poniewaz wstepne poszukiwania nic nie daly. Co do nazewnictwa no to coz, chwala za taki slowniczek, chociaz i tak czlowiek uzywa nazwy, do ktorej przywykl, a ze w sumie ja mam Kenctucka to bede go tak zwal i juz .
pozdrawiam
szwoleżer bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Dołączył: 20 Maj 2006 Posty: 137 Skąd: majątek Grabów
Wysłany: 2006-08-16, 14:51
Raguel napisał/a:
mam Kenctucka
i to może kapiszonowego?!!!
No gratuluję, Panu Koledze, gratuluję...
bo jeśli ma zamek jw. i lufę gwintowaną to sami jankesi nazywają toto "rifle" a nie "musket".
A co do przyzwyczajeń, to ja na samochód mówię automobil, a na zwierzęta - gadzina...
_________________ Kto miał zaszczyt służyć Napoleonowi, temu wolno służyć tylko Panu Bogu przy Mszy świętej.
-gen. J.Kossakowski
Wiek: 24 Dołączył: 19 Maj 2006 Posty: 4 Skąd: Toruń
Wysłany: 2006-08-17, 16:26
Witam
z gier wlasnie nie za bardzo, poniewaz sami juz cos z nich bralismy, tyle, ze wiadomo jak one brzmia, srednio conajmniej. Coz, na razie chyba cos mamy, zobaczymy co z tego da sie zrobic.
Co do karabinu to zamek jest skalkowy jak co , a wracajac do nazewnictwa, to ja po prostu az tak bardzo nie przywiazuje uwagi do nazw, jestem tu nowy, wiec moge sobie na to pozwolic poki co . Gefreiter - Ahmed - nie narzeka, wiec jest dobrze .
pozdrawiam
Koroniarz bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Dołączył: 17 Gru 2005 Posty: 922
Wysłany: 2006-08-18, 14:54
Nasze wypowiedzi tutaj należy odebrać jako zachętę do zachowania wierności realiom epoki. To nakłada pewne wymagania, które w istocie nie zawsze łatwo spełnić. Niemniej warto i trzeba, z czym jestem przekonany Ahmed się zgodzi. Co do broni, to był tu już krótki, acz obszerny wątek pt Karabiny . Polecam uwadze kolegi. Karabiny pruskie są obecnie niestety trudne do dostania, niemniej jako, że były długo podstawową bronią wojsk Księstwa Warszawskiego (An IX z wyjątkiem jednostek w służbie francuskiej był szeroko wporwadzany dopiero w roku 1812-ym), warto szukać. W kraju krążą pojednycze egzemplarze sprowadzone z Niemiec i bodajże jeden z Kanady.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum