Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, te najpiękniejsze i najbardziej bajkowe.
A ponieważ należę do najstarszych wiekiem żołnierzy w Arsenale(choć najniższa rangą ) w związku z tym, pozwoliłam sobie złożyć wszystkim Towarzyszom wspólnych batalii, potyczek, tułaczek o zimnie i głodzie tego co najpiękniejsze w ten wigilijny wieczór. Życzę, abyście moi Mili pełni byli wyższych uczuć, zapomnieli o wszelkich waśniach, życzę Wam zrozumienia i szacunku do otaczającego świata. Chciałabym, abyście pośród swoich bliskich, w atmosferze bezgranicznej miłości przeżyli niezapomniane,świąteczne wzruszenia.
Pozdrawiam.
Izabella
_________________ Bo serce ułana, gdy położysz je na dłoń
Na pierwszym miejscu panna, przed panną tylko...koń.
Koroniarz bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Dołączył: 17 Gru 2005 Posty: 922
Wysłany: 2007-12-20, 13:41
Szczerze się do życzeń przyłączam.
Życzę wszystkim z okazji Świąt Bożego Narodzenia spokoju, zdrowia, szczęścia i uśmiechu, a na Nowy Rok pomyślności i realizacji zamierzeń. Tego by nam się udało zrealizować nasze ambitne plany i by rok ten przyniósł wszystkim satysfakcję z ich pracy i dokonań.
Pozdrawiam serdecznie!
Niżej zamieszczam te z życzeń, które dotarły do nas w formie cyfrowej pocztówki. Choć jest ich dużo więcej. Od kolegów ze Stowarzyszenia Artylerii Dawnej, z Nysy, z Anglii, Walii, Francji, Łotwy... W tym szereg osobistych, z których koniecznie muszę wymienić życzenia jakie dostaliśmy od pp. dr Nieuważnego, dr L.M.Krześniaka, Prezesa Polskiej Fundacji Kościuszkowskiej, dr Jana Ciechanowskiego, czy p. M.Moutoy z Elby. Za wszystkie serdecznie dziękujemy.
_________________ "Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
Wiek: 52 Dołączyła: 12 Maj 2006 Posty: 239 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-21, 15:37
"...uderzmy czołem Godów uczestnicy - Syn Boży z nami
...a domem Jego niepyszna lepianka
bo nie w pałacach On - lecz w naszej ziemi: Syn Boży w żłóbku i na garstce
sianka..."
Moi kochani - wszystkiego najlepszego na te Gody, zdrowia, pogody ducha, dobrego humoru.
No i pieknych przeżyć podczas rekonstrukcji.
- a co do wiersza: autorów miał różnych, ale zupełnie niedawno dogrzebałam się w kancjonale pelplińskim z 1832 roku, iz pierwszy raz zanotował go Jan Paweł Woronicz "...na Wiliją..." 1807/08 w Warszawie. Na Łużycach był kojarzony z Bożym Narodzeniem 1812 [to dla odmiany z pocztówki "...Breslau 1889..." wydanej w oficynie Korna - czyli moich "...antenatów..." na Boże Narodzenie tegoż roku].
- może i nie miejsce i czas po temu, ale warto by było przypomnieć sobie legendę [tym bardziej, iż po kradzieży wotów z warszawskiej Katedry obiektu którego dotyczy nie ma już od początku lat 70 - tych XX wieku - sama sprawa to zagadka brrr ] o złotej "...broszy u żebra..." na krucyfiksie Baryczków. Otóż dwa razy do roku: w noc wigilijną i w Wielki Piątek "...kiedy czas męki obwieszczą zegary..." na owej broszy pojawiała się czerwona kropla krwi. Kto ją ujrzał - umierał za Ojczyznę. Jak chce legenda w wigilię 1808 roku widział ów znak Godebski [i zginął pod Raszynem] a w 1812 Książę Józef Poniatowski. A komu to sie udało "...zoczyć..." w Wielki Piątek "...uchodził cało z najgorszych obieży...". Takich było wielu - a wśród nich i Kozietulski.
Piękne - prawda.
Pozdrowienia raz jeszcze
"...usługi swe polecający i ścielacy sie do nóżek..." - medyk
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum