Działa artylerii Rzeczpospolitej Obojga Narodów 1765-1793

Arsenał 1717-1794 Skomentuj

 

Marek Gąsiorowski

 

Rozdział 1 – Działa Spiżowe.

W literaturze dotyczącej schyłku Rzeczpospolitej brak mi analizy ilościowej materiału artyleryjskiego jaki miała do dyspozycji nasza armia. Opisano już prawie wszystko tylko nie działa. A to one były ostrzem królowej wojny. Na początku postaram się policzyć iloma i jakimi działami spiżowymi dysponowało nasze wojsko. W przypadku braku jednoznacznych danych, wszelkie założenia dotyczące produkcji ludwisarni będę formułował tak, by pomniejszać jej produkcję. Robiąc te zestawienie liczę      na poprawki czytelników i ich uzupełnienia. Jako amator pasjonata nie dysponuję fizycznymi możliwościami dotarcia do dokumentów źródłowych (zwykła proza życia), choć wiem gdzie się one mogą znajdować. Tym samym liczę na wspólne wymazanie, tej białej plamy z chlubnej historii Rzeczpospolitej Obojga Narodów.

Tekst ten stanowi wersję drugą poprawioną i uzupełnioną.

CZĘŚĆ PIERWSZA

DZIAŁA KORONNE

Działa odziedziczone w 1765

Korzon podaje, że 60 dział i 13 moździerzy (spiżowych) zostało odziedziczonych z lat wcześniejszych, które to pozostały w cekhauzach do 1791.

Liczba dział mi się zgadza. Cekhauz warszawski  2 armaty 3funtowe z 1738 oraz zabytkowe 1 działo 2funtowe i 2 działa 1funtowe (Skrzyński). Cekhauz kamieniecki 4 armaty 24funtowe, 3 12funtowe, 23 6funtowe, 4 5funtowe, 6 4funtowych, 9 3funtowych, 4 2funtowe, 2 1,5funtowe (Hniłko).

Liczba moździerzy nie. Było ich 9 (Grodzicka). Cekhauz warszawski 2 moździerze 4funtowe. Cekhauz kamieniecki 1 moździerz 50funtowy, 2 15funtowe, 1 10funtowy, 1 9funtowy, 2  6funtowe. Ponadto w Warszawie był 12 starych (z 1732) pełnomocnych armat 3funtowych, które rozwiercono na 6funtowe (Skrzyński, Hniłko, Matuszewski). Traktuję je tak jak cytowani autorzy, jako nową produkcję ludwisarni.

Produkcja dział 1765-1789

DZIAŁA KRÓLA.

Król sprowadził z zagranicy na własne potrzeby 2 granatniki 8funtowe, 4 armaty 4funtowe i 2 armaty 2funtowe (Kula, Walter-Janke). Ponadto w latach 1766-69 w ludwisarni warszawskiej odlano 2 granatniki (w literaturze operuje się określeniem „haubica polska”) i 12 dział kawaleryjskich. Z tych dział 2 granatniki 8funtowe odesłane zostały do Kamieńca (Górski, Korzon, Hniłko) i być może owe 2 „haubice polskie”.

DZIAŁA KORONNE I LITEWSKIE

Do roku 1769 w Warszawie odlano 5 granatników 8funtowych i 6 armat 3funtowych. W 1773 14 armaty 3funtowych, w 1775 2 moździerze 32funtowe, w 1778 6 armat 3funtowych (u Górskiego jest zapisane „w 1778 6 armat 6funtowych” ale na podstawie innych danych jest to błąd drukarski) i w 1779 4 12funtowe (Górski). W 1773  odlano również 6 moździerzy 1funtowych osadzonych po trzy na jednym łożu (Skrzyński, Grodzicka). Ponadto rozwiercono 12 starych (z 1732) pełnomocnych armat 3funtowych na 6funtowe (2 do 1769,  a 10 do 1777).  W latach 1769-72  w Kamieńcu odlano 10 armat (4 6funtowe, 6 3funtowych), 20 granatników (4 12funtowe, 4 4funtowe, 6 1,5funtowych, 6 1funtowych) oraz 31 moździerzy (1 60funtowy, 2 20funtowe, 4 1,5funtowe  i 24 1funtowych) (Hniłko, Nowak, Matuszewski).

W latach 1780-88 odlano w Warszawie 8 armat 12funtowych, 12 6funtowych, 28 3funtowych (w tym 8 dla artylerii litewskiej), 6 granatników 24funtowych, 6 8funtowych, 2 moździerze 32funtowe oraz 2 do prób prochu.

Z innych dział wykonano złe odlewy 2 armat 12funtowych (odlane w 1774) oraz „tajemniczych” (patrz niżej) 6 armat 4funtowych (Skrzyński).

Uwaga: Co do nowych dział w okresie 1765-88 w literaturze zostało prawie wszystko jednoznacznie opisane. Piszę prawie, ponieważ wiemy ile dział z tych lat, było w arsenałach na terenie Rzeczpospolitej. Błędnie podane jest natomiast, kiedy te działa wyprodukowano. Ponadto nie zostało wyjaśnione, co to były tajemnicze „haubice polskie” oraz 4funtowe armaty dla artylerii litewskiej. Kula podaje, w kontekście produkcji ludwisarni warszawskiej w latach 1766-69, że w cekhauzie warszawskim w 1770 było 8 dział „hamburskich” (2 granatniki 8funtowe oraz 6 armat: 4 3funtowe i 2 2funtowe), 2 haubice 6funtowe, 20 armat 3funtowych, 5 granatników 8funtowych, 2 „haubice polskie” i 12 dział kawaleryjskich. Inni autorzy powielają te dane (Skrzyński, Matuszewski, Walter-Janke) bez głębszego zastanowienia, a przecież Kula cytował te dane z niemieckojęzycznego opracowania, dotyczącego ludwisarni i jak sam napisał, nie analizował tych liczb. A przecież jest to zbitka danych dotyczących dział w cekhauzie, a nie dane o produkcji ludwisarni (np. 8funtowe granatniki hamburskie były już, w tym czasie, w Kamieńcu). Wiele do myślenia dał mi Górski. W opracowaniu jego jest wiele błędów logicznych, ale bez wątpienia, przytaczane przez niego dane (ale nie kompilacje danych i wnioski!) należy traktować, bez mała jako źródło. Korzon podaje, że w 1766 odlano 12 armat. Z kolei Górski podaje, że w 1766 wydano dwukrotny rozkaz o przetapianiu starych dział. Niestety podaje tylko wyniki jednej produkcji, tj. w 1767 odlano 5 granatników 8funtowych i 6 armat 3funtowych. Dalej Górski pisze, że w 1773 odlano 14 armat 3funtowych, a w 1778 dalsze 6. Pytanie do podanych dat brzmi, czy podają oni datę odlewu czy ulawetowania, bo to nie to samo. Jeżeli dodamy do tego informację Matuszewskiego o utracie przez Brygadę Warszawską, w trakcie Konfederacji Barskiej  2 armat 3funtowych, to liczby podane przez Kulę należy odczytać, jako działa w cekhauzie warszawskim na początku 1770, tj.: 2 granatniki 8funtowe oraz 6 armat (4 3funtowe i 2 2funtowe) sprowadzonych z zagranicy dla Króla, 2 rozwiercone armaty 6funtowe (opisane jako haubice, co jest bez wątpienia błędem pisarskim), 10 armat 3funtowych z 1732, 2 armaty 3funtowe z 1738, 2 armaty 3funtowe zagarnięte przez Rosjan (Matuszewski), 6 armat 3funtowych (nr 1-6) odlanych i ulawetowanych w latach 1767-68 (i to jest owe 20 armat 3funtowych podanych przez Kulę, bo produkcja pierwszych „stanisławowskich” armat 3funtowych rozkładała się następująco w latach: 1767-8 6 szt.(nr 1-6), 1774 14 szt. (nr 7-20), 1778 6 szt.(nr 21-26)), 2 „haubice polskie” i 12 działek kawaleryjskich odlanych i ulawetowanych w latach 1766-67 (Korzon).

A co to były te „haubice polskie” i co się z nimi działo? Możliwe jest to, że zostały oddane do Kamieńca razem z granatnikami hamburskimi. Jest to możliwe, ponieważ w stosunku do granatników hamburskich, żaden autor nie podał dokumentu na podstawie którego, działa te zostały przesłane   do Kamieńca. Wiedza, że znalazły się one tam, pochodzi ze spisów inwentarza cekhauzu kamienieckiego z lat 1770 i 1789, gdzie tylko opis działa daje nam informację, że były to pierwotnie granatniki Króla odlane w Hamburgu. A przecież o 4 granatnikach 12funtowych w Kamieńcu wiemy tylko tyle, iż były tam przed 1770 i były produkcji „stanisławowskiej” (opis S.A.R.). Jakby na to nie patrzeć działa te znikają do 1778, gdyż raport z komisji (Walter-Janke), dotyczącej kosztów modernizacji i uzupełnienia osprzętu dział, wymienia jako działa Króla 2 granatniki 12funtowe, 12 dział kawaleryjskich i 6 armat „hamburskich”.

Ostatnią sprawą są tajemnicze 4funtowe armaty (6 szt.), odlane podobno dla Artylerii Litewskiej (Skrzyński, Matuszewski). Dziwne, gdyż nie ma o nich wzmianki u innych autorów. Nie wspomina o nich również uchwała Sejmu dotycząca aukcji wojska (Volumina Legum), a o innych tak. Jedyny ślad to zakup 3.VII.1794 przez Mirbacha  6 armat 4funtowych w Lipawie (Rawski). Może więc to są te armaty, tylko pomylono właścicieli.

OFIARY

Do 1789 ofiarowano wojsku koronnemu 45 armat 3funtowych (Sz. Potocki, T. Potocki, S. Małachowski, oficerowie Regimentu II, de Witte) oraz 2 armaty 2funtowe (de Witte), a wojsku litewskiemu 14 (Sapieha, Kossakowski) (Volumina). Z tych armat 1 3funtowe i 2 2funtowe de Witte ofiarował dla Kamieńca. Z wyjątkiem armaty 3funtowej ofiarowanej przez de Witte (co do, której brak jest pewnych danych – Hniłko) jest to produkcja ludwisarni warszawskiej z lat 1786-88 oraz 1766-68 (2 armaty 2funtowe). Do produkcji tej należy dodać 2 granatniki 8funtowe wykonane na zamówienie Szczęsnego Potockiego oraz 2 armaty 2funtowe (nr 3 i 4) wykonane dla hetmana Tyszkiewicza.

Uwaga. 2 armaty 2funtowe (nr 3 i 4) wykonano dla hetmana Tyszkiewicza. Co do nr 1  i 2 Skrzyński nie ma wiadomości. Moim zdaniem były to działa odlane na zamówienie gen J. de Witte, a ofiarowane Kamieńcowi, jedyne nowo odlane tego wagomiaru w artylerii RON (Hniłko).

PODSUMOWANIE LAT 1765-1788

Brygada warszawska

Działa spiżowe: 119 armat (12 12funtowych, 18 6funtowych, 86 3funtowych, 1 2funtowe i 2 1funtowe), 17 granatników (6 24funtowych, 11 8funtowych) oraz 14 moździerzy (4 32funtowe, 2 4funtowe, 6 1funtowych oraz 2 do prób prochu).

Uwagi: 6 armat 6funtowych i 6 3funtowych przesłano z Warszawy do Kamieńca. Ponadto przed 1784 z arsenału warszawskiego do kamienieckiego przesłano 1 moździerz do prób prochu (Skrzyński). W wykazie arsenału kamienieckiego z 1789 jego brak (Hniłko), więc uważam, że musiał wrócić on do Warszawy.

Działa żelazne w cekhauzie warszawskim: 3 armaty 3funtowe i 5 granatników 8funtowych nowo odlanych oraz 11 moździerzy sprzed 1765 (Górski, Skrzyński).

Brygada kamieniecka

Działa spiżowe: 80 armat (4 24funtowe, 3 12funtowe, 33 6funtowe, 4 5funtowe, 6 4funtowych, 22 3funtowe, 6 2funtowych, 2 1,5funtowe), 22 granatniki (4 12funtowe, 2 8funtowe, 4 4funtowe, 6 1,5funtowych, 6 1funtowych) oraz 38 moździerzy (1 60funtowy, 1 50funtowy, 2 20funtowe, 2 15funtowe, 1 10funtowy, 1 9funtowy, 2  6funtowe, 4 1,5funtowe i 24 1funtowych).

Działa żelazne: 56 armat, 32 moździerze.

Artyleria litewska

22 armaty 3funtowe

Artyleria Króla

20 dział: 4 armaty 3funtowe, 2 2funtowe, 2 granatniki 12funtowe, 12 dział kawaleryjskich (część lub wszystkie przerobione na jednorogi 4funtowe).

Uwagi: 2 granatniki 8funtowe Król musiał przekazać na rzecz wojska, gdyż w raportach dotyczących jego dział (Walter-Janke) brak o nich wzmianki. Z kolei inwentarz cekhauzu kamienieckiego nie wymienia ich jako własność Króla tylko cekhauzu.

Podsumowanie produkcji dział spiżowych ludwisarń w latach 1766-88.

Odlano na rzecz wojska 88 armat (12 12funtowych, 16 6funtowe, 60 3funtowych), 37 granatników (6 24funtowych, 4 12funtowe, 11 8funtowych, 4 4funtowe, 6 1,5funtowych, 6 1funtowych), 43 moździerze (1 60funtowy, 4 32funtowe, 2 20funtowe, 4 1,5funtowe, 30 1funtowych oraz 2 do prób prochu). Razem 168 dział. Zmodernizowano 12 dział (rozwiercone 3funtówki). Odlano na rzecz Króla 14 dział, które później przetopiono i odlano powtórnie. Razem 28 dział. Odlano dla fundacji prywatnych 62 działa (2 granatniki  8funtowe i 56 armat 3funtowych oraz 4 2funtowe). Łącznie wykonano 270 udanych odlewów i rozwiertów (plus owe 6 armat 4funtowych), z tego wojsko dysponowało w 1792 roku 238 nowymi i w pełni sprawnymi działami (nie wliczam moździerzy do prób prochu oraz dział królewskich).

CZĘŚĆ DRUGA

1789-8.II.1791

DZIAŁA KORONNE

W wyliczeniach tych bazuję na spisie inwentarza cekhauzu warszawskiego z 8.II.1791 (Górski).

Ofiary

2 armaty 12funtowe, 4 6funtowe 10 3funtowych od Potemkina i Działyńskiego – te od Działyńskiego pochodziły z ludwisarni warszawskiej (Grodzicka). Ponadto Sanguszko ofiarował 2 armaty 8funtowe, 1 2funtową oraz 5 nieznanego wagomiaru (Korzon, Górski).

Wykomenderowano

Dywizja Wołyńska 4 armaty 3funtowe. Regimenty II i X po 2 armaty 3funtowe. Regimenty I, III, V, VI, VII, IX po 2 armaty 3funtowe. Arsenał krakowski 2 armaty 3funtowe. Arsenał częstochowski 8 armat 3funtowych, 4 granatniki 8funtowe, 2 moździerze 4funtowe i 6 1funtowych. Tulczyn 12 armat 3funtowych. Wolbmierz 6 armat 3funtowych, 2 granatniki 8funtowe. Dywizja Ukraińska 6 armat 12funtowych, 12 6funtowych i 6 granatników 8funtowych (Górski). I tu jest mój domysł (brak jednoznacznych danych) 3 granatniki 24funtowe i 2 armaty żelazne 3funtowe do Kamieńca.

Uwaga: W spisie inwentarza cekhauzu warszawskiego z 8.II.1791 Górski podaje, że był tam tylko 3 granatniki 24funtowe. Z kolei Tokarz podaje, że 17.IV.1794 w cekhauzie warszawskim były tylko 2 takie granatniki. Z innych arsenałów posiadam jakieś konkretne i „pewne” dane po 1789, tylko nie z kamienieckiego. Tak więc tylko tam mogły się znaleźć. Dodatkową poszlaką jest to, że wg Korzona w 1791 w Kamieńcu było 26 granatników, a w spisie z 1789 były 22 granatniki. To samo dotyczy 2 dział żelaznych 3funtowych. W Warszawie w 1789 były 3 takie armaty, a 8.II.1791 już tylko 1. Z kolei w Kamieńcu, w 1789 było 56 armat żelaznych, a w 1791 już 58 (Korzon).

Ponadto przetopiono 5 dział nieznanego wagomiaru ofiarowanych przez Sanguszkę (Korzon).

Ludwisarnia warszawska

Górski podał spisie inwentarza cekhauzu warszawskiego z 8.II.1791, że było tam z dział spiżowych 83 armaty (12 12funtowych, 2 8funtowe, 21 6funtowych, 44 3funtowe, 2 2funtowe 2 1funtowe), 14 granatników (3 24funtowe, 11 8funtowych). Ponadto było 8 armat żelaznych (2 6funtowe, 1 3funtowa, 4 2funtowe, 1 1funtowa) i 6 granatników żelaznych 8funtowych. Niestety Górski nie podał liczby moździerzy (z awersji?), ale można wywnioskować, że ich stan się nie zmienił i były w cekhauzie  spiżowe 4 32funtowe i 2 do prób prochu oraz 11 żelaznych (uzasadnienie domysłu podam niżej).

Tym samym w okresie tym (moim zdaniem) musiano wyprodukować dla arsenału minimum 27 dział spiżowych (4 armaty 12funtowe, 11 armat 6funtowych, 12 granatników 8funtowych) oraz 8 żelaznych (2 armaty 6funtowe, 4 armaty 2funtowe, 1 armatę 1funtową oraz 1 granatnik 8funtowy). I tu uwaga liczba „moich” wyliczonych 27 dział spiżowych wyprodukowanych w tym okresie pokrywa się z liczbą dział wyprodukowanych przez ludwisarnię,  a podaną przez Ratajczyka.

DZIAŁA LITEWSKIE

W okresie tym przybyły 4 armaty 3funtowe z ofiary Radziwiłłów.

9.II.1791-29.IX.1791

W wyliczeniach tych bazuję na danych z Korzona t. V.

DZIAŁA KORONNE.

Brygada kamieniecka

W 1789 w Kamieńcu Podolskim było dział spiżowych 140 (80 armat, 22 granatniki, 38 moździerzy), a żelaznych 88 (56 armat i 32 moździerze). Korzon podaje zaś, że 29.IX.1791 było tam dział spiżowych 146 (82 armat, 26 granatników, 38 moździerzy), a żelaznych 90 (58 armat i 32 moździerze). Ponieważ nie mam innej wiedzy, a Korzona uważam za rzetelnego, to znaczy że od 1789 do Kamieńca przesłano w okresie 1789-8.II.1791 3 granatniki 24funtowe i 2 armaty żelazne 3funtowe (patrz wyżej), a w okresie 9.II.-29.IX1791 2 armaty spiżowe i 1 granatnik. Ponieważ brak mi wiedzy co to były za działa zakładam, że armaty to 3funtówki (w obliczeniach da to nam zaniżoną ilość wyprodukowanych dział),                          a granatnik był 24funtowy (patrz wyżej).

Białej Cerkwi były (AGAD, Wolański, Korzon) tylko armaty żelazne. 2 6funtowe, 3 5funtowe, 4 4funtowe, 12 3funtowych i 3 2funtowe – razem 24 armaty.

Arsenał w Okopach Świętej Trójcy został zlikwidowany, a lwowskiego już nie było…

Brygada warszawska

Międzyborzu (Wolański, Korzon) było 9 armat spiżowych (2 12funtowe, 2 6funtowe, 2 3funtowe, 2 2funtowe i 1 1,5funtowa), 30 żelaznych (8 6funtowych, 7 4funtowych, 9 3 funtowych i 6 1-2,5funtowych) oraz 2 żelazne moździerze 32 i 8funtowy. Działa te pochodziły z ofiary Czartoryskich złożonej w 1791.

Krakowie było 10 armat spiżowych (4 6funtowe i 6 3funtowych) oraz 4 granatniki żelazne 8funtowe i 12 armat żelaznych 3funtowych. I tu mi brak dokumentacji. Liczba ogólna dział jest dobrze udokumentowana, ale kiedy je przysłano tego nie wiem. Z dokumentów wnioskuję, że:

  • 2 armaty 3funtowe przysłano z Warszawy w 1790 (Górski, Walter-Janke);
  • 4 armaty 6funtowe, 4 armaty 3funtowe oraz 4 granatniki żelazne 8funtowe moim zdaniem przysłano w analizowanym okresie („pasuje” mi to do danych Korzona, a granatniki 8.II.1791 były jeszcze na stanie cekhauzu warszawskiego);
  • 12 armat żelaznych 3funtowych to być może ofiara Sołtyka posła krakowskiego (Korzon);

Częstochowie były 103 działa (Szpakowski, Korzon). Był to spiżowe 8 armat 3funtowych i 4 granatniki 8funtowe oraz żelazne 54 armaty, 35 moździerzy i 2 granatniki 8funtowe. Kiedy przysłane poza spiżowymi – nie wiem. Wg danych Szpakowskiego były to:

  • 8 armat 3funtowych i 4 granatniki 8funtowe (działa te zostały dostarczone w 1790);
  • 54 armaty żelazne (w tym 1 armata 12funtowa);
  • 8 moździerzy spiżowych: 2 4funtowe i 6 1funtowych (Moim zdaniem przysłane do Częstochowy, gdyż były one zbędne w Warszawie, a przydatne w Częstochowie. Jednocześnie dziwnym trafem pasują one do jedynych sprawnych jasnogórskich 8 moździerzy, wymienionych wprawdzie jako żelazne, ale z powodu ogólnej niechlujności w sporządzeniu raportu, śmiało można postawić hipotezę, że był to błąd pisarski lub fachowy);
  • 2 granatniki żelazne 8funtowe;
  • 26 moździerzy żelaznych (w tym znane 1 14calowy, 3 10calowe oraz 1 kamiennik 8funtowy);

Tulczynie było 28 dział (Górski, Korzon, Walter-Janke). I tutaj mam największy problem. Mianowicie było to 20 armat 3funtowych oraz 8 jednorogów określanych jako 4funtowe. Kiedy te działa trafiły do Tulczyna nie wiem. Z analizy dostępnych mi danych (patrz źródła) wynika, że 12 armat 3funtowych trafiło w okresie 1789-8.II.1791, a 8 armat i 8 jednorogów do 29.IX.1791, ale są to tylko moje domysły. Drugi problem dotyczy owych jednorogów. Były to stare działa kawaleryjskie będące własnością Króla, a przerobione na „szuwałowskie jednorogi” (Walter-Janke). I tu jest problem – czy Król ofiarował swoje działa wojsku. Nie znalazłem na ten temat żadnych wiadomości (a znam kiedy i jak miały zostać przekazane wojsku milicje królewskie). Korzon w swoim zestawieniu traktuje te działa jako własność Rzeczpospolitej, więc mógł on mieć informacje, że tak było. W związku z tym, że jest to  jedyna taka wiadomość to ja też przyjmuję, że tak było. Jest to tym bardziej wiarygodne, że 2 hamburskie granatniki 8funtowe będące na stanie Kamieńca, też są traktowane jako własność wojska (Hniłko). I teraz pytanie ile tych dział było. Pewnym jest, że były 4 armaty 3funtowe i 2 2funtowe oraz owych 8 jednorogów. A co z pozostałymi 2 granatnikami 12funtowymi i 4 działkami kawaleryjskimi. Wg źródła zamieszczonego u Waltera-Janke, miały być przerabiane na jednorogi w stosunku 1:1.  Czy tak było w rzeczywistości (technologiczne straty surówki) i czy wszystkie odlewy się udały? Wreszcie gdzie je Król trzymał. Ponieważ w swoich obliczeniach skłaniam się do obniżania produkcji ludwisarni zakładam, że odlewy się udały, w wyniku czego Król ofiarował wojsku 14 jednorogów (w tym 2 12funtowe) oraz 4 armaty 3funtowe i 2 2funtowe, a stacjonowały one w arsenale warszawskim.

arsenale warszawskim 29.IX.1791 było (Korzona) z dział spiżowych 98 armat, 21 haubic, z żelaznych 8 armat i 20 nie wymienionych. Z rozbioru danych Korzona (i na podstawie innych publikacji oraz mich powyższych założeń) wynika że były to działa spiżowe: 94 armaty (12 12funtowych, 37 6funtowych, 40 3funtowych (4 od Króla), 3 2funtowe (2 od Króla) , 2 1funtowe), 19 granatników (2 24funtowe i 17 8funtowych), 6 jednorogów (2 12funtowe i 4 4funtowe), 6 moździerzy (4 32funtowe i 2 do prób prochu).  Z żelaznych 8 armat (2 6funtowe, 1 3funtowa, 4 2funtowe, 1 1funtowa), 3 granatniki 8funtowe i 11 moździerzy sprzed 1765, traktowanych przez Skrzyńskiego jako zabytkowe. (Uwaga – Korzon w zestawieniu dział w Tulczynie traktuje jednorogi 4funtowe jako armaty. Poprzez analogię zmniejszyłem liczbę armat w arsenale 0 4 szt.).

Uwzględniając działa wykomenderowane, przetopienie 3 pozostałych armat Sanguszki (2 armaty 8funtowe, 1 2funtową) oraz ofiarę z 12 armat 6funtowych złożoną przez szlachtę kurlandzką i prawdopodobne przekazanie swoich dział przez Króla wychodzi, że produkcja ludwisarni w tym okresie wynosiła 20 dział spiżowych (8 armat 8funtowych, 6 armat 3funtowych i 6 granatników 8funtowych) i 1 granatnik żelazny 8funtowy. Z tego wyliczenia 8 armat 6funtowych potwierdza Górski.

Uwaga. W moich wyliczeniach 29.IX.1791 wojsko ma 683 działa, a wg Korzona 669. Różnica wynika z faktu, iż Korzon w Międzyborzu nie uwzględnia 6 armat żelaznych 1-2,5funtowych oraz armat 3funtowych przy Regimencie II i w Dywizji Wołyńskiej (Górski).

PODSUMOWANIE

29.IX.1791 artyleria Rzeczpospolitej Obojga Narodów dysponowała:

  • 293 armatami spiżowymi (4 24funtowe 23 12funtowe, 88 6funtowych, 4 5funtowe, 6 4funtowych, 152 3funtowe, 11 2funtowych, 3 1,5funtowe, 2 1funtowe), 57 granatnikami spiżowymi (6 24funtowych, 4 12funtowe, 31 8funtowych, 4 4funtowe, 6 1,5funtowych, 6 1funtowych),
  • 14 jednorogami spiżowymi (2 12funtowe, 12 4funtowe) oraz
  • 52 moździerzami spiżowymi (1 60funtowy, 1 50funtowy, 4 32funtowe, 2 20funtowe, 2 15funtowe, 1 10funtowy, 1 9funtowy, 2  6funtowe, 2 4funtowe, 4 1,5funtowe, 30 1funtowych oraz 2 do prób prochu),
  • 186 armatami żelaznymi (6 24funtowych, 1 12funtowa, 1 8funtowa, 26 6funtowych, 3 5funtowe, 13 4funtowych, 51 3funtowych,       2 2,5funtowe, 18 2funtowych, 2 1,5funtowe, 4 1funtowe, 6 2funtowych śrutownic oraz 53 nieznanego mi wagomiaru z Częstochowy),
  • 9 granatnikami żelaznymi (9 8funtowych) oraz
  • 72 moździerzami żelaznymi (1 14calowy, 3 10calowe, 1 123funtowy, 1 100funtowy, 1 90funtowy 3 40funtowe, 4 32funtowe, 1 24 funtowy, 1 20funtowy, 2 15funtowe, 4 14funtowe, 1 12funtowy, 2 8funtowe, 6 3,5funtowe, 9 3funtowych, 6 3łutowych belerów, 3 „w drzewie”, 1 kamiennik 8funtowy oraz 22 nieznanego wagomiaru z Częstochowy).

CZĘŚĆ TRZECIA

30.IX.1791-1793

W okresie tym wg Górskiego ludwisarnia warszawska odlała 12 dział spiżowych (2 armaty 12funtowe,  7 armat 6funtowych i 3 armaty 3funtowe). Z wyliczeń wychodzi mi, że były to wszystkie odlane działa do Powstania Kościuszkowskiego. Być może odlano jeszcze 2 armaty 12funtowe, ale uzasadnienie podam niżej. Znaczny udział w wyposażeniu artylerii w sprzęt, a może raczej w spiż na odlanie dział, miało społeczeństwo.

W okresie tym ofiarowano artylerii koronnej (Korzon, Wolański, Volumina):

2 armaty spiżowe 6funtowe, 25 armat spiżowych 3funtowych oraz 57 dział nieznanego wagomiaru i „materiału”. Być może było więcej armat spiżowych o 4 6funtowe i 12 3funtowych (Volumina), ale Korzon z kolei umieszcza te działa jako ofiary pieniężne. Przy czym 6funtowe umieszcza w wyliczeniu jako 3funtowe. Jest to jego błąd, więc i tu się być może myli.

Z kolei artylerii litewskiej ofiarowano (Korzon, Wolański):

Radziwiłłowie 77 dział (z tego przydatne 2 armaty 6funtowe i 1 granatnik 8 funtowy), Łopot 6 armat spiżowych 1funtowych, do Komisji C-W Wileńskiej dostarczono 10 dział z tego użyto w polu  2funtowe 7 moździerzy oraz 2funtowe armaty 1 spiżowa i 1 żelazną.

Z tego wszystkiego wynika, że artyleria Rzeczpospolitej Obojga Narodów dysponował łącznie imponującą liczbą minimum 872 dział.

Wojna

Artyleria Litewska wyruszyła na wojnę mając do dyspozycji 30 armat 3funtowych. Wolański wprawdzie podaje, że było ich 32, ale moim zdaniem się myli. Przy Regimencie VIII podaje, że było 6 armat, ale moim zdaniem były tylko 4. Po pierwsze tyle bowiem zobowiązali się wystawić Radziwiłłowie, po drugie na koncentracji armii litewskiej pod Mirem były tylko 22 armaty plus 8 w Grodnie. I to były wszystkie armaty, a dane te podaje Wolański parę stron później. Być może te 2 armaty były przy regimencie tylko w trakcie stacjonowania w pobliżu Nieświerza i stąd ten błąd. Wyżej napisałem, że artyleria litewska 29.IX.1791 dysponowała 26 armatami 3funtowymi. Jestem pewien, że 4 armaty 3funtowe przysłano na Litwę tuż przed wojną. Dlaczego tak sądzę podam niżej.

Straty w trakcie kampanii litewskiej- 1 armata 3funtowa pod Mirem, 41 dział z Nieświerza, ok. 30 dział  z Białej (ewakuowano do Warszawy na pewno tylko 6 dział – 2 armaty 6funtowe, 1 granatnik 8 funtowy, 3 śrutownice 3funtowe), działa z Komisji C-W Wileńskiej – użyto ich w polu, a przy braku artylerzystów i koni pociągowych, na pewno je porzucono, ocalało 6 dział Łopota – ewakuowano je do Warszawy (Wolański). W trakcie ewakuacji Grodna zakopano uszkodzoną 1 armatę 3funtową. Moim zdaniem ją po powrocie z wojny zabrano do Wilna i brała udział w dalszej walce, więc jej nie wliczam do strat.

Artyleria Koronna

Opis kampanii koronnej (ilości użytych dział) został zamieszczony przez Dariusza Szpakowskiego, więc ograniczę się tylko straty sprzętu artyleryjskiego. Pod Boruszkiewiczami stracono 7 armat 3funtowych, w Płonnem porzucono 1 armatę 12funtową i całą żelazną drobnicę, w tym pewnie armaty żelazne odebrane Stępkowskiemu, pod Zieleńcami 1 działo polowe, 1 haubicę oraz 1 armatę batalionową 3funtową, pod Dubienką 2 armaty 12funtowe, 1 granatnik 8funtowy i 3 armaty 3funtowe. Poza stratami pod Zieleńcami działa są opisane jednoznacznie. Za działo polowe przyjmuję armatę 6funtową (choć jest to nazwa funkcji, a nie wagomiaru), bo 12funtowych brak w opisie bitwy. Haubica to granatnik 8funtowy, gdyż nigdy nie spotkałem się z opisem, że uczestnik walk opisywał jednoróg jako haubicę (Szpakowski, Walter-Janke, Wolański).

Co do strat na froncie litewskim ubyło armat 1 6funtowa pod Krzemieńcem i 1 6funtowa oraz 3 3funtowe pod Brześciem. Stratę 3 armat 3funtowych przypisuję Korpusowi Koronnemu, gdyż Litwini odesłali do Warszawy swoje 21 armat po Bitwie pod Mirem i na froncie zostało 7 sztuk armat 3funtowych litewskich wobec 26 takich koronnych. Nie były to straty duże. Prawdziwy pogrom nastąpił po wojnie w wyniku zagarnięcia części wojsk i terenów Rzeczpospolitej w wyniku II Rozbioru Polski.

II Rozbiór Polski

Po zakończeniu wojny cały sprzęt artyleryjski powrócił do cekhauzów za wyjątkiem armat batalionowych (Walter-Janke). Z opracowań wynika (artylerzyści wykomenderowani do poszczególnych regimentów, że za wyjątkiem Dywizji Wielkopolskiej armaty te pozostały przy regimentach do Powstania Kościuszkowskiego (Rawski, Sułek, Machynia).

W wyniku zagarnięcia 4 regimentów koronnych i 1 litewskiego stracono odpowiednio 10 (regimenty w Kamieńcu nie miały artylerii regimentowej) i 2 armaty 3funtowe. Przejęcie Kamieńca Podolskiego skutkowało utratą całego zmagazynowanego w nim parku artyleryjskiego z wyjątkiem 4 armat 3funtowych (Walter-Janke). Taki sam los spotkał park artyleryjski z Białej Cerkwi i Częstochowy – tu ewakuowano do Krakowa tylko 4 granatniki 8funtowe i 8 armat 3funtowych (Walter-Janke).

Podsumowanie

Tuż przed wybuchem Powstania Kościuszkowskiego Korpus Artylerii Koronnej dysponował:

W cekhauzie warszawskim 142 armatami (21 12funtowych, 61 6funtowych, 60 3funtowych) 22 granatnikami (2 24funtowe i 20 8funtowych) i 4 moździerzami 32funtowymi. Tyle mówi literatura (Korzon, Walter-Janke). Uwaga: moim zdaniem jednorogi 12funtowe zostały włączone, w tym wykazie dział, do sumy armat 12funtowych (w literaturze nigdzie się nie spotkałem z opisem walk, z udziałem tych jednorogów, co uprawdopodabnia tezę, że artylerzyści traktowali je jako odmianę armaty, tym bardziej że istniały dwie odmiany 12funtówek bateryjna i lekka). Jeżeli tak nie było, to w okresie 30.IX.1791-1792 ludwisarnia musiała odlać o 2 armaty 12funtowe więcej. Z danych tych można wyciągnąć dwa wnioski. Pierwszy, że jest to wykaz niepełny (brak jednorogów 4funtowych, dział 1 i 2funtowych, moździerzy żelaznych, które to są opisane w literaturze dotyczącej walk w Warszawie 1794 roku i na froncie nadnarwiańskim). Drugi, że suma ta podaje działa spiżowe i żelazne łącznie, analogicznie jak poniższy wykaz dział w cekhauzie krakowskim. Uwaga: być może jest to też przyczyna, że aż tyle dział pozostało w okopach Warszawy, a nie brało udziału w walkach na froncie. W cekhauzie krakowskim było 8 granatników 8funtowych (w tym 4 żelazne) oraz 4 armaty 6funtowe i 14 3funtowych. Przy regimentach II, III, IV, V, X i XIII były 24 armaty batalionowe 3funtowe (Rawski, Walter-Janke, Sułek).

Sumując liczbę dział tuż sprzed Powstania Kościuszkowskiego z liczbą utraconych dział w toku wojny i II Rozbioru wychodzi, że nie wykazałem co się stało z koronnymi 6 armatami 6funtowymi, 24 armatami 3funtowymi, 6 granatnikami 8funtowymi i całą masą pond 75 dział uzyskanych z ofiar. Co się z nimi stało postaram się wyjaśnić na końcu.

Czas przedstawić stan dział w Korpusie Artylerii Litewskiej. Po zakończonej wojnie Litwini mieli 29 armat 3funtowych (zakładam, że uszkodzoną armatę z Grodna odzyskano). Z tego 2 armaty zagarnęli Rosjanie z Regimentem VIII, pozostałe 14 armat było przy pozostałych regimentach, a 13 złożono w cekhauzie litewskim.

I teraz wyjaśnię przyczynę moich kalkulacji liczby dział Korpusu Artylerii Obojga Narodów. W historiografii dominuje pogląd, że po przegranej wojnie Litwini powrócili ze swoim uzbrojeniem do Wilna, a uzbrojenie koronne pozostawiono w Warszawie. A tu Sułek podaje, że Litwini mieli 16.IV.1794 5 granatników 8funtowych, 20 armat 3funtowych w arsenale i 14 takich przy regimentach. Z skąd wziął te liczby? Wg niego 14 armat musiało być przy regimentach pieszych, gdyż  ich raporty wykazywały komendy artylerzystów. Jest to wywód logiczny i sensowny mający podstawy w decyzji Stanisława Augusta, by po przegranej wojnie pozostawić artylerię batalionową przy regimentach. Skąd wziął owe 5 granatników 8funtowych, 20 armat 3funtowych w arsenale? Przecież nielogicznie z powszechną wiedzą  „znajduje” tajemnicze 5 granatników, a „gubi” 5 armat. W przypisach powołuje się na opracowania Paszkowskiego, Zahorskiego i Protokoły Litewskiej Deputacji Bezpieczeństwa Publicznego. Najpierw sięgnąłem do Zahorskiego. Podaje on, że Litwini mieli tylko 20 armat 3funtowych powołując się na raport gen. Cronemanna z ewakuacji arsenału wileńskiego, by stronę dalej podać, że Deputacja akceptuje koszt wykonania 8 wozów amunicyjnych do armat 6funtowych oraz ulawetowanie 5 granatników 8funtowych i wykonanie 5 wozów amunicyjnych do nich (ten sam dokument co u Sułka). 2 armaty 6funtowe Litwini zdobyli w Wilnie, więc potrzebowali do nich wozy amunicyjne. A po co im pozostałe 6 wozów i skąd wzięli te granatniki, wreszcie co się stało z resztą armat 3funtowych. Zahorskiego to „nie męczy” i nie analizuje tych dokumentów. Przynajmniej wiem skąd Sułek wylicza „swoje” działa litewskie, ale nie wyjaśnia skąd się ona tam wzięły. Paszkowski w swojej książce zamieszcza wspomnienia gen. Grabowskiego z walk na Litwie. Bezpośredni uczestnik walk wspomina, że Jasiński miał około 20 dział w walkach ulicznych i nic więcej. Ponieważ był on wysokim rangą wojskowym, więc przyjmuję, że tak musiało być, ale co z tymi armatami. Na trud wyjaśnienia losów tych dział natchnął mnie Majewski, że te 6funtówki i granatniki były w arsenale wileńskim. Niestety błędnie cytuje on Korzona i wysuwa wniosek, ze Litwini zostawili te działa w arsenale (sprzeczność z raportem Cronemanna), Rosjanie zdobywając Wilno działa te tam też zostawili (niedorzeczność!), a potem Litwini je użyli w powstańczych walkach. Cytując zaś Korzona powinien podać pod datą 29.IX.1791 ilość litewskich dział „Ludwisarnia Warszawska oddała a conto Skarbu Litewskiego w r. 1791 6 armat 6funtowych, 4 armaty 3funtowe, 6 granatników 8funtowych, 1 moździerz 32funtowy i 1 granatnik 24funtowy”.  Czyli w ramach 3 mln pożyczki Skarbu Koronnego, dla Litewskiego przekazano im te działa. I tak przed wojną dotarły tylko te 4 armaty 3funtowe (i mamy 30 armat). Reszta nie, co nie zmienia faktu, że w myśl logiki handlu działa te były własnością Litwinów. Następnie było krótkie złączenie obu organizmów „federacyjnych” w jedną całość, by w wyniku działań Targowiczan wszystko wróciło do stanu pierwotnego. Czyli działa te były znów własnością Litwinów. Więc nie jest to sprzeczne z tym, że po przegranej wojnie Litwini powrócili ze swoim uzbrojeniem do Wilna, a uzbrojenie koronne pozostawiono w Warszawie.  Czy tak było w rzeczywistości? Na podstawie dokumentów tak musiało być. W początkowej swojej działalności ani Szczęsny Potocki, ani Kossakowski nie chcieli redukcji wojska. Było to całkowicie logiczne z ich dążeniami do bycia władcami odpowiednio Polski i Litwy. Kossakowski w 1793 faktycznie reorganizuje litewskie wojsko, tak by możliwie szybko je rozbudować, a logicznym jest, że działa te miały stanowić o sile „jego” armii. Tak więc Litwini 16.IV.1794 dysponowali 6 armatami 6funtowymi, 27 armatami 3funtowymi (z tego 14 przy regimentach, a 9 ulawetowanych i 4 nie w arsenale) oraz 6 granatnikami (1 ulawetowany), co  w pełni spełnia wspomnienia gen. Grabowskiego (równie prawdopodobne jest to, że niektóre działa w wyniku walk mogły zostać uszkodzone i wymagały naprawy lub po prostu część lawet było zgodnie z etatem wykonane jako zapas). A co z 1 moździerzem 32funtowym i 1 granatnikiem 24funtowym, czy one tez trafiły na Litwę? Myślę, że nie. Brak na to poszlak, np. zapotrzebowania Litwinów na amunicję do nich.  Mogły one zostać w Warszawie jako rekompensata za utracone działa w trakcie kampanii litewskiej. Kluczowym dowodem byłoby udokumentowanie co się stało z moździerzem 32funtowym z Płonnego, został tam, czy został ewakuowany. U Wolańskiego jest napisane, że ewakuowano moździerz 8funtowy o drugim nic on nie pisze. Jeżeli go ewakuowano to w Warszawie po wojnie było 5 takich moździerzy, a  16.IV1794 tylko 4. To znaczyło by, że odeszły one na Litwę. Jest to możliwe, gdyż Górski podaje, iż 8.II.1791 w arsenale były 3 granatniki 24funtowe, a 16.IV1794 były tylko 2. To z kolei znaczyło by, że do Kamieńca trafiły 3 a nie 4 granatniki 24funtowe. Czwartym granatnikiem, który trafił do Kamieńca byłby wtedy piąty granatnik z pierwszego odlewu (w Voluminie Legum jako działa polowe pierwsze 5 granatników nie jest wymienianych, tzn. traktowane były jako forteczne. I faktycznie cztery z nich trafiły do Częstochowy).

I tu wracam do wyjaśnienia losów pozostałych „nadliczbowych” 24 armat koronnych 3funtowych i 75 dział uzyskanych z ofiar. Wielce prawdopodobnym jest, że 24 armaty 3funtowe Szczęsny Potocki „odebrał” z powrotem wojsku, analogicznie jak to było z Regimentem VIX Pieszym Koronnym i ulokował je w Tulczynie, gdzie zostały zajęte przez Rosjan. Działa uzyskane z ofiar moim zdaniem zostały częściowo porzucone (np. Płonne), przetopione na działa standardowe (6 dział Łopota 1funtowych „dobrego materiału”), a część po prostu autorzy opracowań spisując ilość dział z dokumentów nie uwzględniali dział niestandardowych (Korzon).

Rozdział 2 – Działa Żelazne.

Nie wiedzieć czemu produkcja dział żelaznych, w okresie stanisławowskim, została w historiografii całkowicie pominięta. Nie starali się pogłębiać wiedzy dotyczących starań Polaków, celem których było podniesienie walorów obronnych naszych nielicznych twierdz. A te były czynione w stosunku do Wawelu, Jasnej Góry i Kamieńca. Autorzy wbrew własnym ustaleniom piszą błędne tezy (Górski) lub wręcz zaprzeczają własnym słowom (Pazdur). Inni przemilczają produkcję tego rodzaju dział. Wszystkie informacje dotyczące dział żelaznych, zawarte w podanych opracowaniach, niestety nie zawierają przypisów, skąd zostały one zaczerpnięte. Tym samym ja amator, nie jestem obecnie w stanie, znacząco rozszerzyć tej wiedzy.

W powszechnej wiedzy w XVIII wieku w Polsce odlewano działa tylko w Kamieńcu (1708-38 oraz 1769-72), Warszawie (1766-68 i 1773-94) i Wilnie (1794). Poza Berensztejnem nikt nie zadał sobie trudu analizy, gdzie w Rzeczpospolitej były inne ludwisarnie wytwarzające działa.  A te były. 2 posiadali

Radziwiłłowie (Berensztejn) i minimum dwie były w Zagłębiu Staropolskim (w Antonowie i Samsonowie), które funkcjonowały przez cały XVIII w (Górski, Pazdur). Czyli działa żelazne mogły być fabrykowane poza ludwisarniami w Warszawie i Kamieńcu. Ale czy były? Górski napisał, że w latach 1780-89 wykonano 5 granatników 8funtowych i 3 armaty 3funtowe „na próbę żelaza polskiego”. Niezwykle rzetelny (na polskie warunki niestety) Skrzyński ustalając produkcję w Warszawie doszedł (własną drogą, nie kopiując Górskiego) do identycznych liczb. Z wyłączeniem tylko tych dział. Najwidoczniej nie znalazł on dokumentów potwierdzających ich produkcję. Pytanie dlaczego. Sensowną hipotezą jest ta, że nie mógł ich tam znaleźć, bo zostały wytworzone w Zagłębiu Staropolskim, a nie w Warszawie. A możliwości ich tam fabrykacji (sprzęt i materiał) były i co więcej były wykorzystywane (Górski, Pazdur). Spróbuję ustalić teraz wielkość tej produkcji.

KAMIENIEC PODOLSKI, BIAŁA CERKIEW, MIĘDZYBÓRZ.

Z wykazów dział żelaznych z lat 1765, 1770, 1778 i 1789 (AGAD, Nowak, Hniłko) niestety nie da się ustalić skąd i z jakiego okresu pochodzą te działa. Jedyne co wiemy to, że na przestrzeni tych lat przybyło w Kamieńcu (po 1778) 11 dział żelaznych ( 2 armaty 3funtowe, 2 armaty 2funtowe, 3 armaty 1funtowe, 1 moździerz 100funtowy, 1 moździerz 40funtowy i 2 moździerze 3,5funtowe), w Białej Cerkwi 2 armaty 4funtowe i 6 armat 3funtowych, a cały arsenał z Międzyborza pochodził z ofiary Czartoryskich. Kontynuując zasadę minimalizacji produkcji zakładam, że działa te pochodzą ze zwrotu zdobytych dział przez Rosję w trakcie Konfederacji Barskiej. Za hipotezą tą przemawia fakt, iż pierwszym przystankiem, po powrocie tych dział do Polski był właśnie Kamieniec. I logicznym było by, że sprawne działa pozostawiono w twierdzy, spiżowe przeznaczono na przelanie (Skrzyński), a pozostałe niesprawne przekazano na Jasną Górę (Szpakowski). Jeżeli by tak nie było, to znaczyło by, że działa te musiały zostać odlane za czasów Stanisława Augusta, gdyż w innych arsenałach takich dział już nie było. A jest również bardzo prawdopodobne, że Rosjanie „ofiarowali” działa przedtem je niszcząc.

WARSZAWA, CZĘSTOCHOWA, WAWEL.

O arsenałach tych wiemy na szczęście więcej. Otóż w Warszawie w 1784 roku były 2 działa żelazne (armaty 3funtowa i 1funtowa). Z opisu (Skrzyński) wynika, że były to działa sprawne i nie zabytkowe. Tym samym musiały to być działa odlane za Stanisława Augusta, gdyż wszystkie inne zostały już w tym czasie przetopione lub przekazane do twierdz. Kolejną informacją jest Górskiego, że w latach 1780-89 wykonano 5 granatników 8funtowych i 3 armaty 3funtowe (zapewne 1 armata 3funtowa jest to ta co powyżej). Następnie za Górskim wiemy, że w Warszawie 8.II.1791 był 2 armaty 6funtowe, 1 3funtowa, 4 2funtowe, 1 1funtowa oraz 6 granatników 8funtowych. W kontekście produkcji spiżowych dział fortecznych oraz stałego wzrostu liczby tych dział określenia Górskiego, iż są to działa „na model” lub „na próbę żelaza polskiego” nie wytrzymują krytyki. To były działa forteczne produkowane celowo.

Jak napisałem w rozdziale „1” 4 takie granatniki trafiły na Wawel, a 2 armaty 3funtowe najprawdopodobniej do Kamieńca.

Ostatnim miejscem magazynowania dział żelaznych była Twierdza Jasnogórska. Twierdza ta została ogołocona z dział przez Rosjan po upadku Konfederacji Barskiej. Wg oficjalnej historiografii materiał artyleryjski pochodził z dział odzyskanych przez Króla oraz przekazania 12 dział spiżowych z bieżącej produkcji (patrz rozdział 1). Z całą pewnością mogę napisać, że nie jest to prawda. Niezwykle cenny spis dział tej twierdzy odkrył ponownie Darek. Jest to ten sam dokument na którym bazował  w swojej pracy Korzon (wskazuje na to opis działa 12funtowego). Dlatego zacytuję go, w interesującym mnie zakresie:

„Wyposażenie garnizonu częstochowskiego z VIII 1792r.
Armaty 54:

1 żelazna 12 funtowa na lawecie wałowej + jedna szczotka i stempel – zdatna jest
12 ditto różnego na wałowych bez wszelkich narzędzi i skrzynek – z tych tylko 6 szt. zdatnych
14 ditta ditto bez łożów w Cekhauzie złożonych – niezdatne
27 ditto ditto bez łożów przed Cekhauzem złożone – niezdatne
Moździerze 37:
1 żelazny 14 calowy bez łoża i narzędziów – zdatny
3 ditto 10 calowy ditto ditto – zdatne
30 ditto różnego bez narzędziów – z tych tylko 8 szt. zdatnych
2 ditto 8 funtowe granatniki bez łożów i narzędziów – zdatne
1 ditto 8 funtowy kamiennik ditto ditto – zdatny”

 

Co możemy odczytać z tego niechlujnego wykonanego spisu? Opisano tutaj trzy grupy dział. Pierwszą grupą są armaty w cekhauzie złożone – 14 i 27 takich przed cekhauzem. Są to bez wątpienia odzyskane działa z Kijowa, jak wcześniej napisałem złom zapewne celowo zniszczony przez Rosjan. Drugą grupą są armaty różne na lawetach bez wszelkich narzędzi i skrzynek -12 oraz 30 takich moździerzy. Co się tyczy armat początkowo wszystkie 12 szt. było sprawnych. Wskazuje na to fakt, iż były ulawetowane. Z czasem 6 uległo uszkodzeniu. Możliwości są tutaj dwie. Bardziej prawdopodobna teza to taka, że były to również działa z Kijowa. Druga, że były to odlewy z czasów Stanisława Augusta, a 6 armat po prostu miało ukryte wady (uzasadnię to poniżej). Co się tyczy moździerzy 22  to moździerze  jw. z Kijowa. Tylko te 8 sprawnych to moim zdaniem spiżowe przysłane z Warszawy (patrz rozdział 1). Po prostu „za bardzo” pasują do całej układanki żeby mogło być inaczej (a moździerze te „umykają” po 1784). Ostatnią grupą jest 8 dział szczegółowo i celowo opisanych. Ze sposobu opisu wynika, że były to działa wartościowe i stanowiące o sile artylerii twierdzy.

Teraz wrócę na chwilę do uzasadnienia, dlaczego ten dokument jest taki cenny? Dla tych 4 moździerzy określanych w calach. W żadnym dokumencie, ani opracowaniu nie określono tak dział przed 1795 rokiem. Tylko te jedyne. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta – moździerze te wykonano po 1780 roku po wprowadzeniu w naszej artylerii systemu Gribeauvala (Skrzyński). Również 2 granatniki 8funtowe to odlew współczesny. Dlaczego? Po pierwsze przed 1765 nie było tego typu dział (AGAD), a Korzon podał, że w 1791 było ich 9. Po drugi opis ich jest tożsamy z tymi na Wawelu, a te pochodziły z cekhauzu warszawskiego. Po trzecie ich wagomiar pasuje do pozostałych. Z tego jednoznacznie wychodzi, że armata 12funtowa i kamiennik 8funtowy to nowa produkcja.

 

Pytaniem teraz jest, gdzie odlano te działa? Wbrew twierdzeniom historyków w Zagłębiu Staropolskim. Do 1728 działa żelazne (do 7funtów) z pewnością były odlewana w Samsonowie (Górski). Z kolei Pazdur twierdzi, że sprzęt do produkcji dział był, tylko nie było ludwisarza, który potrafiłby wykonać działo powyżej 2funtów. Podobnie Zahorski opisał potencjał zbrojeniowy Rzeczpospolitej. Czy była to prawda? Nie. W ówczesnej Rzeczpospolitej byli ludwisarze, którzy posiadali sztukę lania dział. Pierwszym był bez wątpienia Neubertd o którym myślano, że pochodził z zagranicy (Skrzyński). Drugim był radziwiłłowski ludwisarz, który potrafił odlać armatę 24funtową (Berenstejn). Trzecim był ludwisarz z Antonowa, który przy Królu odlał za jednym razem „z osobliwszą prędkością … kilka moździerzy …, a na koniec wielką armatę” (owa 12funtówka?) (Zahorski, Pazdur). Wniosek jest jeden, fachowcy posiadający sztukę odlewu dział byli, nie zachowali się tylko na kartach historii. Podsumowując byli fachowcy, był sprzęt, był materiał, były chęci i był … produkt finalny – działa żelazne produkowane za Stanisława Augusta w Zagłębiu Staropolskim.

 

PODSUMOWANIE.

W latach 1765-93 w Zagłębiu Staropolskim, dla potrzeb Artylerii Rzeczpospolitej Obojga Narodów wykonano na pewno: 11 armat (1 12funtową, 2 6funtowe, 3 3funtowe, 4 2funtowe i 1 1funtową), 9 granatników 8funtowych oraz 4 moździerze (1 14calowy i 3 10calowe) i 1 kamiennik 8funtowy. Jako produkcję prawdopodobną określam 19 dział z Kamieńca i Białej Cerkwi oraz 12 z Jasnej Góry. Moje wątpliwości rozstrzygnęły  by spisy dział odebranych od Rosjan przez mjr d’ Astera (istnieją), ale nie mam do nich niestety dostępu…

Literatura

  1. Seweryn Skrzyński „Produkcja dział w Warszawie w latach 1778-1789”
  2. Maria Grodzicka „Zabytkowe działa spiżowe w Polsce”
  3. Dariusz Szpakowski „Spis Inwentarza Cekhauzu Częstochowskiego z 1792” (maszynopis)
  4. Jan Pazdur „Przemysł zbrojeniowy Zagłębia Staropolskiego do połowy XIX w.”
  5. Michał Berensztejn „Zarys dziejów ludwisarstwa w byłym Wielkim Księstwie Litewskim”
  6. Generał Paszkowski „Dzieje Tadeusza Kościuszki Pierwszego Naczelnika Polaków”
  7. Henryk Mościcki „Generał Jasiński i Powstanie Kościuszkowskie”
  8. Andrzej Zahorski „Uzbrojenie i Przemysł Zbrojeniowy w Powstaniu Kościuszkowskim”
  9. Wojciech Kula „Szkoice o manufakturach w Polsce XVIII w.”
  10. Wojciech Majewski w: Tadeusz Rawski „Powstanie Kościuszkowskie 1794”
  11. Zbigniew Sułek „Sprzysiężenie Jakuba Jasińskiego”
  12. Mariusz Machynia Czesław Srzednicki „Wojsko Koronne. Artyleria i Wojska Inżynieryjne”
  13. Dariusz Szpakowski „Korpus Artyleryi Oboyga Narodów 1792”
  14. Konstanty Górski „Historia artylerii polskiej”
  15. Antoni Hniłko „Inwentarz cekhauzu kamienieckiego z 1789r.”
  16. Seweryn Skrzyński „Inwentarz cekhauzu warszawskiego z 1784r.”
  17. Tadeusz Nowak „ Fortyfikacje i artyleria Kamieńca Podolskiego w XVIII w.”
  18. Roman Matuszewski „Odnowa artylerii koronnej w latach 1764 – 1789”
  19. Tadeusz Korzon „Wewnętrzne dzieje Polski…” tom III, V i VI
  20. Adam Wolański „ Wojna polsko-rosyjska 1792 roku”
  21. Leonard Ratajczyk „Wojsko i obronność Rzeczypospolitej 1788-1792”
  22. Zygmunt Walter-Janke „Artyleria koronna w obronie niepodległości Polski 1792 – 1794”
  23. Volumina Legum t. IX
  24. AGAD,Zbior Popielów, sygn.341,f.11 „Tabella generalna bomb, granatow, kull, faierbalow, karkassow, znayduiacych sie po wszystkich koronnych Nayiasnieyszey Rzeczy-Pospolitey Ceug-Hauzach. Spisane dnia 3go miesiaca czerwca roku 1765go w Warszawie.”
  25. AGAD, Zbior Popielów, sygn. 341,f. 169. „Tabella arsenalu y ammunicyi wojenney jak sie w fortecy Kamienieckiey effective znayduie, a to z raportu de 14 aprilis 1770 od kommendy do Kommissyi Woyskowey podanego, uformowana.”

Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do dyskusji na forum Arsenału w wątku pt.

Działa w armii Rzeczypospolitej Obojga Narodów

http://arsenal.org.pl/topic/dziala-w-armii-ron-1765-94/