Bernardo Bellotto zwany Canaletto Dekret utworzenia Gwardyi polskiej

Dekret utworzenia Gwardyi polskiej

Arsenał Regulaminy 0 Komentarzy

 

Komisya administracyjna warszawska

Wolą jest najjaśniejszego cesarza Francuzów i króla włoskiego, żeby był utworzony pułk lekkokonny polski o czterech szwadronach, który będzie wcielonym do gwardyi cesarskiej, i pełnić służbę w tych samych obowiązkach przy najjaśniejszym Napoleonie.

Pospieszamy oznajmić publiczności ten nowy zaszczyt, który j. c. m. udziela narodowi polskiemu, powierzając młodym ochotnikom polskim straż swojej uświęconej osoby. Pole otwierające się nauce, zasługom i sławie, jest nadto szerokiem, zaszczyt nadto pociągający, ażebyśmy potrzebowali namawiać tam, gdzie zapał i patryotyzm powołują pod sztandary narodowe większą liczbę ochotników, nad liczbę postanowioną przez nas, przez wzgląd na szczupłość funduszów. Nie przypuszczamy więc zalecań, któreby mogły ubliżać szlachetnemu zapałowi i gorliwości znanej narodu: polecamy tylko izbom administracyjnym departamentów, żeby założyły wpisy młodzieńców do tej gwardyi, którzy się tłumnie zgłaszają do służby wojskowej, i żeby rozpoznawszy ich usposobienie, ich moralność, ich stan zdrowia, ich wiek, wzrost i siły do ich zawodu odpowiedne, odsyłały tych ochotników do j. o. księcia Poniatowskiego, naszego dyrektora wojny.

Każdy ma wolny przystęp do tej gwardyi, bądź szlachcic, mieszczanin czyli wieśniak; tylko złe obyczaje, nałogi, podłe rzemiosła, brak wychowania i wady ciała, mogą do tej służby niedopuszczać. Wszelako każdy pragnący mieć przystęp do tej gwardyi, powinien być właścicielem lub synem właściciela, albo mieć ręczyciela swojej wierności. Gwardya ta będzie opatrzona w mundury, w konie, w rynsztunek, i utrzymywana kosztem skarbu cesarskiego.

Ponieważ w wojsku ludzie luźni przeszkadzają ruchom wojennym, każdy gwardzista będzie obowiązany sam opatrywać swego konia, tego wiernego towarzysza swoich trudów.

Pospieszajcie młodzi ochotnicy, stawiać się i zasłużyć pod opieką Napoleona wielkiego, na imię wojowników, i dowieść waszem męstwem, wytrwałością w pracy, i cnotami Polakom wrodzonemi, że zasługujecie być wcielonymi do korpusu wyborczego, narodu i wojska zwycięskich; wywdzięczcie się krajowi, przyczyniając się do jego chwały i zasługując na pochwałę bohatera, odnowiciela i pokojodawcy świata.

Kraj tego po was żąda, odwaga wasza tego pragnie, sława i cesarz czekają na was.

Odezwa ta ogłoszoną będzie przez księcia dyrektora wojny.

 

Działo się w Warszawie na posiedzeniu 19 lutego 1807.

Stanisław Małachowski, prezes.

Jozef książę Poniatowski, dyrektor wojny.

Jan Łuszczewski, sekretarz jeneralny komisyi administracyjnej.