Czerwone spodnie to francja

Czerwone spodnie to Francja!

gbrPMZ Felietony 1 Komentarz

Piotr M. Zalewski

Tak podobno miał wykrzyknąć pewien Francuz na sugestię wprowadzenia mundurów w barwach ochronnych (lub raczej mniej rzucających się w oczy). Cóż, „czerwony” to jak zapewne uważa większość mężczyzn „czerwony” i takie niuanse, jak: karmazynowy, kraprotowy, malinowy, pąsowy możemy pominąć zostawiając co najwyżej amarantowy bo przecież to kolor polskiej kawalerii…

Może i tak, ale nie o kolor tu chodzi, choć zaczęło się rzeczywiście od „czerwonych” (czytaj karmazynowych) spodni które pojawiły się wraz z całą resztą to jest: kurtką, czapką, etc. i oczywiście z całym „nosicielem” tego armamentu będącym wizerunkiem Towarzysza Kawalerii Narodowej (MWP Nr inw….) jaki zamieścił jeden z naszych kolegów opatrując następującym podpisem: „Pantalony czerwone , kawaleryjskie”. Ha! Trzy słowa dwa błędy. Choć z drugiej strony to prawie wszystko się zgadza, prawie czyni jednak wielką różnicę, więc trzeba światu wyjaśnić bo rzecz dotyczy przecież Kawalerii Narodowej. Tak zaczęła się korespondencja, mająca formę komentarza do opublikowanej grafiki. Korespondencja ta sprowokowała do sięgnięcia w głąb pamięci, a także do źródeł z własnej biblioteki.

W języku współczesnym mamy właściwie jedno określenie: „spodnie”, czasem z dodatkiem np. „dresowe”, „narciarskie” (o modowym określeniu „bojówki” wolałbym zapomnieć), są jeszcze „gacie” choć znaczenie tego słowa odnosi się także do bielizny, czy slangowo-gwarowe „sztany”.

W czasach którymi się tu zajmujemy, to jest na przełomie XVIII i XIX wieku, określeń tych było dużo więcej, bo i typów „spodni” było w użyciu o wiele więcej. Mieliśmy czechczery, szarawary, portki, rajtuzy, pantalony, culloty. Czym się różniły? Do czego służyły? To postaram się wyjaśnić poniżej nie wchodząc jednak zbytnio w historię powstania spodni i ich rozwoju na przestrzeni wieków.

 

Rajtuzy, Austria, poł XVIII wiekuPortki

 

Zacznijmy od najstarszych i najbardziej powszechnych – portek. Ksiądz Jędrzej Kitowicz[1] pisze, że portki były najczęściej u szlachty i mieszczan z pąsowego lub karmazynowego sukna francuskiego, ale też i z adamaszku i atłasu w kolorze błękitnym. Portki często były ozdabiane po szwach galonkami srebrnymi lub złotymi lub czasem nawet szamerowane. Spodnie były obszerne „buchaste” zaopatrzone w „krajczane strzemiączka” u dołu. Spodnie wiązano u góry uczkurem czyli pasem jedwabnym, siatkowym, zakończonym długimi kutasikami, „na który spodnie nawlekano i onym zawiązywano sposobem na kształt chłopskich gaci, […] z tą różnicą, iż oni swoje gacie sznurkiem zawiązują na boku. Szlachta zaś spodnie wyżej opisane zawiązywała na przedzie, prosto w rozpór, który zakrywały końce uczkura z kutasami, na wierszch spodni wydawane. Żeby fałdy zemknie tych spodni, szerszych zawsze od lędźwi człowieka, nie czyniły grubości i nie odymały sukien jak na kiszce, tak do sukiennych, jak do adamaszkowych lub atłasowych spodni dawano lisztwę po wierszchniej stronie bławatną, po wewnętrznej płócienną, pomiędzy którą przechodził ucz kur; u sukiennych spodni lisztwa bywała atłasowa błękitna, u adamaszkowych i atłasowych kitajkowa albo kitajowa u mniej majętnych. Zarzuciwszy ucz kury, zaczęto nosić portki na guziki niemieckim sposobem zapinane.

 

Szarawary

 

„Szarawary, kroiem iak raytuzy zrobione, niezbyt szerokie, ani ciasne, w Brygadach z sukna karmazynowego, z listwą białą od biodra do stopy idącą, od kolana do dołu na ośm guzików zapięte, z karwaszami u dołu karmazynowemi, z strzemiączkiem pod but na guzik ostatni zapinanym….”[2] – Definicja z regulaminu z epoki, więc dla uzupełnienia można dodać, że rajtuzy były zawsze wąskie jak spodnie huzarskie (noszone w buty lub na buty jak w Kawalerii Narodowej), a szarawary były raczej bardziej obszerne podobnie jak spodnie noszone kozaków na kresach.

 

Pantalony i kamasze noszone do culotówPantalony

 

Pantalonyto jak pisze Andrzej Banach w Słowniku Mody[3], luźne długie spodnie noszone przez chłopów, robotników i marynarzy dla wygody. Od nich przejęli je w czasie rewolucji eleganci, którzy przedtem, za ostatniego Ludwika, ubierali się w nie tylko do rannej toalety. Pantalony w pasy były symbolicznym ubiorem francuskiej armii republikańskiej, a w Polsce wojsk kościuszkowskich (z tym twierdzeniem pana A. Banacha trudno mi się zgodzić gdyż pasiaste spodnie wojsk insurekcyjnych pochodziły z ubioru ludowego w jakim rekruci przychodzili do oddziałów). Wprowadzone do oficjalnego stroju przez rewolucję francuską, były długo jeszcze oceniane jako „rewolucyjne”. Niemniej cesarz Mikołaj I wstępując na tron wśród krwawych egzekucji „jedną na całe państwo zaprowadził reformę, mianowicie zastąpił opięte krótkie białe spodnie i kamasze piechoty pantalonami, jak mundur zielonymi”. Kierował się zdaniem lekarzy, którzy podkreślali uciążliwość obcisłego ubrania w marszu. Wielki książę Konstanty, […] próbował walczyć z tym rozkazem, wskazując na nieuniknione a fatalne następstwa takiego rozluźnienia w służbie; wreszcie uległ z głębokim smutkiem. W oczach wielkiego księcia rewolucja przedstawiała się zawsze pod postacią francuskiego żołnierza ubranego w pantalony. Potem pantalony były na zmianę obcisłe to znów szerokie jak nogi słonia, po meksykańsku…[…]…Takie spodnie obcisłe niemal jak trykoty, przejęły do swobodnego ubioru kobiety.

Czechczery

 

Czechczery– niegdyś obszerne płócienne gatki, a za czasów Królestwa Polskiego płócienne, białe używane latem przez żołnierzy do mundurów. Wielki książę Konstanty sprzeciwiał się bardzo wprowadzeniu długich spodni do armii, gdyż psuły mu sprężystą, wyrazistą sylwetkę żołnierza. A gdy car Mikołaj ze względów praktycznych przy tym się upierał, powiedział wielki książę z żalem: „Ustąpiłem mu tronu, mógłby mi ustąpić co do spodni” podał Jenerał Zamoyski w Pamiętnikach 1803-1868. (słownik Mody…) Należy tu dodać, że czechczery były już wymieniane w przepisach ubiorczych dla kawalerii i piechoty polskiej w 1791 roku[4], były to zawsze spodnie płócienne noszone w lecie, czasem stosowane tez jako ubiór stajenno-koszarowy.

 

Pantalony i kamasze noszone do culotów Czerwone spodnie to Francja! Culottes

 

Culottes– wyraz francuski oznaczający modne spodnie męskie ostatniego dwudziestolecia XVII wieku oraz całego wieku XVIII: krótkie, spięte pod kolanem podwiązką lub klamrą, obcisłe, najczęściej jedwabne. Ponieważ spodnie te były uznanym oficjalnym strojem dworskim, więc wielka rewolucja francuska skierowała swój gniew w zakresie męskiego kostiumu przede wszystkim przeciw tym spodniom i „sankiuloci” byli to właśnie ludzie walczący przeciw tradycji feudalnej, a więc sami w długich spodniach. Po rewolucji culottes ustępowały powoli miejsca długim i obcisłym angielskim spodniom do fraka. Potem za restauracji wróciły jako strój galowy, ale Ludwik Filip znowu dopuścił spodnie długie, nawet na dworskie przyjęcia… […].(słownik Mody…)

 

Wszystkie typy spodni o których napisano powyżej miały w stanie szeroki pas, zaopatrzony z przodu w 2-3 guziki służące do zapinania spodni. Obwód tego pasa można było regulować dzięki rozcięciu i sznurowaniu umieszczonemu z tyłu. Spodnie także miały z przodu mały fartuch (klapę) zapinany na trzy guziki. Klapa ta jak się łatwo domyślić zastępowała rozporek.

W kawalerii Księstwa Warszawskiego stosowano także, podobnie jak w armii francuskiej i innych armiach „spodnie polowe”. Spodnie te wykonane z grubego z reguły szarego sukna wzmocnione w kroku skórzanymi karwaszami (lejami) noszone były na wierzch spodni do munduru wielkiego w celu ich ochrony. Spodnie te miały uproszczony krój w stosunku do rajtuzów gdyż nie posiadały regulowanego w obwodzie pasa biodrowego i małej klapy. Zapinały się na tzw. „wielki fartuch”. Spodnie tego typu nie miały rozporka i małej klapki oddzielnie zapinanej, miały natomiast guziki umieszczone z boków na całej długości nogawki na szwie (nawet do 18 sztuk na nogawce), dzięki tej konstrukcji można było całkowicie rozpiąć nogawki w celu szybszego i łatwiejszego zdjęcia lub założenia spodni. Regulację obwodu w pasie przeprowadzało się poprzez odpowiednie skrócenie doszytych do przedniej części spodni sukiennych pasków które zapinało się na plecach na odpowiednie dziurki i guziki. Jak twierdzi pamiętnikarz w okresie I RP nie znano (w wojsku) szelek, więc wsiadając na konia żołnierze poluzowywali skórzany pas którym ściągali spodnie.[5] Trudno nie wierzyć pamiętnikarzowi który czynność tą wykonywał zapewne codziennie. Z własnej praktyki dodać jednak mogę, że rajtuzy sukienne i czechczery płócienne Kawalerii Narodowej które odtworzyłem nie potrzebują szelek do noszenia i „odpuszczania” pasa do wsiadania na koń. W okresie późniejszym stosowano szelki ze skóry lub taśmy materiałowej (parcianej) regulowane za pomocą klamerek.

 

 


[1] Jędrzej Kitowicz, Opis obyczajów za panowania Augusta III, PIW, Warszawa 1985r.

[2] PRZEPIS UBIORU DLA BRYGAD KAWALERYI NARODOWEY Y PUŁKÓW PRZEDNIEY STRAŻY, WOYSKA OBOYGA NARODOW PRZEZ DEPARTAMENT WOYSKOWY w Roku 1785. Przy układaniu Regulaminu USTANOWIONY

[3] Ela i Andrzej Banach, Słownik Mody, Warszawa, 1962r

[4] UBIOR SZEREGOWEGO Kawaleryi Narodowey i Pułków Przedniey Straży Woyska Oboyga Narodów, Dan w Warszawie na Sessyi Kommmissyi Woyskowey Oboyga Narodów Dnia 11. Miesiąca Marca 1791. Roku.) Oraz: (UBIOR Jednego Zołnierza Pieszego, Dan w Warszawie na Sessyi Kommmissyi Woyskowey Oboyga Narodów Dnia 11. Miesiąca Marca 1791. Roku.)

[5] Jan Benda, Nieznany mundur Kawalerii Narodowej [w:] BROŃ I BARWA Nr.2,1936r, str.43