10 regiment pieszy ordynacji Rydzyńskiej

10 regiment pieszy ordynacji Rydzyńskiej

Adam Zwoiński Działyńczycy 0 Komentarzy

10 regiment pieszy ordynacji Rydzyńskiej

Regiment pieszy Ordynacji Rydzyńskiej jest uważany za  najlepszy regiment piechoty polskiej pod koniec XVIII w. Jednostka powstała w 1775, jej początki są związane  z wojewodą kaliskim Augustem Sułkowskim, który  rozpoczął formowanie tegoż regimentu, głównie z żołnierzy własnej milicji prywatnej. Ostatecznie został włączony do etatu wojska patentem króla 27 listopada 1776 i odtąd nazywano go „regimentem Pieszym Ordynacji Rydzyńskiej”.  Do historii przeszedł pod nazwą Działyńczyków od nazwiska szefa regimentu, Ignacego Działyńskiego.

Początkowo żołnierze 10 regimentu nosili, podobnie jak większość ówczesnego wojska koronnego, mundury kroju niemieckiego w postaci pąsowego rajtroku z  żółtymi dodatkami regimentowymi oraz trikorny. Po reformach mundurowych Sejmu Wielkiego  w 1790 regiment dostał dla kompani liniowych granatowe kurtki kroju polskiego z żółtymi dodatkami oraz kaszkiety bojowe z czarnym grzebieniem wzorowanym na klasycznym hełmach greckich, co miało oznaczać, że noszący go żołnierze mieli walczyć równie mężnie co antyczni hoplici spartańscy. Granatowo- żółta barwa mundurów nawiązywała do kolorów ziemskich sejmików wojewódzkich.  Przy regimencie utworzono kompanie strzelecką ubraną w zielone mundury z żółtymi dodatkami i szerokie kapelusze z rondem choć prawdopodobnie początkowo strzelcy nosili kaszkiety kompani liniowych. Piechur liniowy polski był uzbrojony w gładkolufowy karabin pruski wz. 1780/82 z fabryki w Poczdamie i tasak ( niestety do tej pory nie ustalono jego wzoru ) natomiast strzelec  posiadał sztucer krajowej produkcji bez bagnetu. W ładownicy żołnierz miał do dyspozycji 30 ładunków. 10 regiment wziął udział w wojnie polsko-rosyjskiej 1792. Kompania strzelców 10 regimentu kpt. Józefa Sułkowskiego wsławiła się dzielną postawą w czasie potyczki pod Grannem, kiedy to otoczona na miejscowym cmentarzu pozbawiona wsparcia została do nogi wycięta przez Rosjan. Jednak dopiero wybuch powstania w Warszawie w kwietniu 1794 był zyskał jednostce sławę bojową. To właśnie dzięki walecznej postawie żołnierzy 10 regimentu a zwłaszcza jego kompani strzeleckiej insurekcja warszawska w dużym stopniu zawdzięcza swoje powodzenie. W czasie powstania kościuszkowskiego Działyńczycy bili się min. pod, Białą, Nowym – Miastem 3.V. Chełmem 8,VI, Kurówem, Gołkówem 9.VII, i w czasie obrony Warszawy na Woli 27.VII.. Dwa bataliony 10 regimentu wzięły udział  wyprawie Kościuszki na korpus Fersena, która zakończyła się klęską pod Maciejowicami. Podczas bitwy regiment dzielnie walczył na swojej pozycji jednak został w końcu okrążony i zniszczony. Po walce oficerowie rosyjscy oglądający pole bitwy byli zdziwieni równym rzędem ciał polskich żołnierzy z żółtymi wyłogami. 10 regiment zginał ale się nie poddał, walczył do końca, podobnie jak pod Grannem.  Sława i bitność regimentu znalazły swe odbicie w barwach jego kontynuatorów: Legii Nadwiślańskiej. Z czasem charakterystyczny kolor żółty stał się wręcz kolorem całej polskiej piechoty, czego ostatnim przejawem jest żółta barwa otoków czapek WP.

 

Adam Zwoiński